Pierwszy ruch Brukseli, ale tylko „drobny ukłon”
Anna Trzeciakowska mówiła, że w Brukseli rzeczywiście widać pierwsze oznaki cofania się w sprawie systemu ETS. Była minister klimatu zaznaczyła jednak, że na razie nie można mówić o przełomie, lecz raczej o ograniczonym ustępstwie wymuszonym przez rosnącą presję państw członkowskich.
Jak podkreśliła, po marcowym szczycie część krajów wyraźnie dała Komisji Europejskiej do zrozumienia, że obecny kierunek polityki klimatycznej uderza w gospodarkę i przemysł. Odpowiedzią ma być fundusz dla przemysłu finansowany z uwolnionych uprawnień ETS.
„To jest taki pierwszy krok” – mówi Anna Trzeciakowska. „Na dzisiaj to są te uprawnienia uwolnione z tej rezerwy” – dodała.
Była minister wskazała, że z rezerwy stabilizacji rynkowej miałoby zostać uwolnionych 400 mln uprawnień. To, jej zdaniem, może przynieść dwa skutki: obniżyć cenę ETS w krótkim terminie i jednocześnie zasilić fundusz wspierający przemysł, w tym spółki z Europy Środkowo-Wschodniej.







