Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

„Mam poparcie Tuska” – spotkanie KO na Dolnym Śląsku

Marcin Torz twierdzi, że w sprawie Kłodzka polityka jest nie do odklejenia od dramatu – bo w tle są lokalne struktury KO, relacje z Moniką Wielichowską i rola skazanej Kamili L. w kampanii samorządowej. Dziennikarz opisuje nagranie z posiedzenia dolnośląskiej KO, na którym miały paść słowa o poparciu Donalda Tuska dla wicemarszałek.
„Mam poparcie Tuska” – spotkanie KO na Dolnym Śląsku

Donald Tusk, fot. YouTube.com/Kancelaria Premiera

Nagranie ze spotkania KO i „poparcie Tuska”

Marcin Torz relacjonuje w Radiu Wnet, że w sobotę odbyła się Rada Regionu Dolnośląskiego KO – spotkanie kluczowych polityków Koalicji Obywatelskiej w regionie. Według jego ustaleń Monika Wielichowska miała tam zapewniać, że w sprawie związanej z Kłodzkiem ma poparcie Donalda Tuska.

Zapewniła, że w tej sprawie ma poparcie samego Donalda Tuska

– mówi Torz, dodając, że w jego ocenie wywołało to wzburzenie wewnątrz KO, a nagrania z sali mieli przekazać mu sami działacze.

SKANDAL W KŁODZKU: Prokurator wpłynął na wynik wyborów parlamentarnych?
SKANDAL W KŁODZKU: Prokurator wpłynął na wynik wyborów parlamentarnych?

O makabrycznych przestępstwach seksualnych w Kłodzku napisano już wiele. Nikt jednak nie podjął próby odpowiedzi na pyta…

Dlaczego Torz mówi: polityki nie da się odciąć

W rozmowie Torz mocno rozdziela dwa poziomy: samą tragedię i jej polityczne konsekwencje. Podkreśla, że nie on „ujawnił tragedię”, bo o samej sprawie – jak mówi – pewna wiedza istniała, natomiast jego materiał dotyczył tego, co miało być pomijane: powiązań skazanej z Platformą Obywatelską.

Była próba zamiecenia pod dywan faktu, że sprawczynią jest członkini Platformy Obywatelskiej

– mówi.

Jego zdaniem polityczny wymiar wynika z tego, że w tle pojawia się lokalna „machina partyjna”, relacje i mechanizmy reakcji (albo jej braku) po ujawnieniu zarzutów.

Kamila L. i rola w strukturach KO w Kłodzku

Torz przypomina, że Kamila L. – skazana nieprawomocnie na 6,5 roku – była aktywna w lokalnych strukturach PO/KO. Akcentuje też jej funkcję w kampanii samorządowej w 2024 roku.

W wyborach samorządowych… ta pani była pełnomocnikiem wyborczym kandydatki Platformy Obywatelskiej na burmistrza Kłodzka. Nie ma ważniejszej wyborczej funkcji niż właśnie pełnomocnik wyborczy

– mówi Torz.

W jego narracji to właśnie ten fakt sprawia, że nie da się „odpolitycznić” sprawy – bo dotyczy nie tylko przestępstw, ale też tego, jak lokalna struktura partii reagowała na zarzuty i jakie decyzje kadrowe podejmowała.

Afera w Kłodzku: dlaczego sprawa nie wybuchła wcześniej?
Afera w Kłodzku: dlaczego sprawa nie wybuchła wcześniej?

– Moim zdaniem to wpłynęło na wynik wyborów – mówi Jakub Pilarek, wskazując na moment kampanii 2023, w którym – według n…

„Festiwal kłamstw” i spór o to, kto co wiedział

Torz twierdzi, że po wybuchu sprawy pojawiły się sprzeczne informacje w mediach, a część przekazów miała zaniżać rangę powiązań politycznych lub tworzyć fałszywe wrażenie natychmiastowej reakcji partii.

Mieliśmy do czynienia z festiwalem różnych kłamstw i bredni. Dziennikarze wprost kłamali, że pani Kamila została wyrzucona z Platformy, co było absolutnym kłamstwem

– mówi.

Podkreśla też, że według jego ustaleń Kamila L. miała sama wypisać się z partii, a nie zostać z niej usunięta.

Nikt jej z tej partii też nie wyrzucił, wypisała się z partii na własne życzenie

– dodaje.

Zasięgi, presja i „powstanie” internetu

Wątek zasięgów Torz interpretuje jako reakcję społeczności na przekaz mainstreamowy. Nie chce przypisywać sobie zasług, tylko akcentuje rolę użytkowników sieci.

To Polacy, użytkownicy mediów społecznościowych wygenerowali te zasięgi

– mówi.

Myślę, że można mówić o jakimś powstaniu środków masowego przekazu

– dodaje, opisując to jako sprzeciw wobec manipulacji.

O presji i groźbach

Torz mówi, że w tej sprawie nie czuje realnego zagrożenia, choć przyznaje, że dostaje wyzwiska od „skrajnych” zwolenników obozu rządzącego. Porównuje to z wcześniejszą sytuacją, którą uznaje za znacznie bardziej dotkliwą.

Ja się niczego nie boję

– mówi, dodając, że ma „grubą skórę” i traktuje obelgi jako koszt pracy.

/ad

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje