Choć głośny spór wokół planowanej inwestycji Lidla w Gietrzwałdzie zakończył się wycofaniem projektu, mieszkańcy i społecznicy nie składają broni. Jak podkreśla Jacek Wiącek z Komitetu Obrony Gietrzwałdu, zagrożenie dla tej wyjątkowej miejscowości wcale nie minęło. W rozmowie zwraca uwagę, że nowe założenia planistyczne mogą doprowadzić do dalszej industrializacji okolic sanktuarium.
– „Komitet dalej funkcjonuje. Nie przestał. Powołałem trzy lata temu i dalej funkcjonujemy jako Komitet Obrony Gietrzwałdu” – mówi Jacek Wiącek.
Społecznik przypomina, że walka o zachowanie charakteru miejscowości trwa od lat. Po odsunięciu jednej dużej inwestycji pojawiły się kolejne projekty, które – jego zdaniem – zmieniają kierunek rozwoju gminy w sposób sprzeczny z jej dziedzictwem i znaczeniem religijnym.
– „Udało się ten projekt wygonić stamtąd, ale okazuje się, że nowe wyzwania się szykują dla Gietrzwałdu, dla mieszkańców Gietrzwałdu” – zaznacza.





