Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Dlaczego afery KO znikają z nagłówków?

Bronisław Wildstein przekonuje, że afera Kłodzka ma wymiar polityczny nie przez samą zbrodnię, ale przez atmosferę bezkarności w Koalicji Obywatelskiej i mechanizmy zamiatania tematów pod dywan. Wskazuje też na „kryminalizację” przeciwników jako metodę rządzenia.
Dlaczego afery KO znikają z nagłówków?

Bronisław Wildstein / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Kłodzko i ukrywanie afery w KO

Bronisław Wildstein zaznacza, że sama zbrodnia nie jest z definicji polityczna, bo degeneraci mogą pojawić się wszędzie. Polityczny wymiar zaczyna się w momencie, gdy pada pytanie o reakcję instytucji i środowiska, które otacza sprawców lub osoby związane ze sprawą.

To nie jest do końca prawdą, że Platforma Obywatelska zachowała się właściwie w tej sprawie

– mówi Wildstein, wskazując, że w szerszym tle widać mechanizm ochrony własnych ludzi, unikania odpowiedzialności oraz przemilczania afer KO.

SKANDAL W KŁODZKU: Prokurator wpłynął na wynik wyborów parlamentarnych?
SKANDAL W KŁODZKU: Prokurator wpłynął na wynik wyborów parlamentarnych?

O makabrycznych przestępstwach seksualnych w Kłodzku napisano już wiele. Nikt jednak nie podjął próby odpowiedzi na pyta…

W jego opisie KO funkcjonuje w atmosferze, która sprzyja poczuciu nietykalności. Wildstein zestawia sprawę Kłodzka z innymi przykładami, które jego zdaniem pokazują podobny wzór działania: presję polityczną, umarzanie lub niepodejmowanie tematów dotyczących prominentnych postaci, a także karanie tych, którzy ścigają „niewygodnych” dla obozu władzy.

Istnieje aura bezkarności w tej partii

– mówi.

„Bronimy jak niepodległości”. Reguła brudnej wspólnoty

Wildstein wraca do głośnej wypowiedzi Sławomira Neumanna jako do streszczenia logiki działania KO.

Dopóki będziesz w tej partii, to bronimy się jak w niepodległości

– przypomina Wildstein.

Jego zdaniem to nie jest tylko cyniczny slogan, ale opis brudnej wspólnoty, która działa według zasady pełnej ochrony swoich członków bez względu na to, co zrobili. Wildstein tłumaczy to mechanizmem wzajemnego obciążenia i wiedzy o przewinieniach w środowisku, co wzmacnia lojalność i utrudnia „wyświetlanie” niewygodnych spraw.

Afera w Kłodzku: dlaczego sprawa nie wybuchła wcześniej?
Afera w Kłodzku: dlaczego sprawa nie wybuchła wcześniej?

– Moim zdaniem to wpłynęło na wynik wyborów – mówi Jakub Pilarek, wskazując na moment kampanii 2023, w którym – według n…

To wskazuje reguły działania tak zwanej brudnej wspólnoty… takiej, która walczy o bezpieczeństwo swoich członków bez względu na to, co robią

– mówi.

Małe miasto, wielka sprawa i pytanie: kto wiedział

Wątek Kłodzka Wildstein osadza w realiach mniejszego ośrodka.

To jest małe miasteczko, gdzie wszyscy się znają

– mówi, dodając, że przy skali tej sprawy trudno mu uwierzyć, by przez lata nie było podejrzeń wobec osoby aktywnej w lokalnych strukturach politycznych.

Trudno mi sobie wyobrazić… że przez 10 lat nie było żadnych podejrzeń

– podkreśla.

W jego ujęciu problemem nie jest tylko to, że sprawa wypłynęła późno, ale że naturalny odruch instytucjonalny i polityczny – domaganie się wyjaśnienia – nie zadziałał wtedy, gdy powinien.

Tusk i „kryminalizacja” przeciwników

Wildstein przenosi rozmowę z Kłodzka na poziom systemowy. Jego kluczowa teza dotyczy tego, że obecna władza zamienia spór polityczny w spór o „kryminalność” oponentów. Wskazuje przykład publicznego, imiennego wskazywania osób i spraw w logice propagandowej kontr-ofensywy.

Działalność przeciwprzestępcza obraca się na czysto partyjną grę

– mówi.

Wielokrotnie podnosiłem… że obecna władza kryminalizuje swoich przeciwników politycznych, uderzając tym samym w fundament demokracji

– dodaje.

Wildstein tłumaczy, że jeśli polityczne decyzje i prowadzenie państwa zaczyna się opisywać jako przestępstwo, to mechanizm demokracji się łamie. Wtedy wymiar sprawiedliwości – zamiast być niezależnym – staje się narzędziem walki partyjnej.

To jest metoda działania tyranii, a nie demokracji. Wymiar sprawiedliwości staje się narzędziem działania politycznego

– mówi.

„100 miliardów ukradł PiS” i język oskarżeń

Wildstein przywołuje też przykład oskarżeń rzucanych w przestrzeń publiczną, bez dowodów, które jego zdaniem budują klimat, w którym oponent jest z definicji przestępcą, a „nasi” zasługują na ochronę.

Donald Tusk rzucił tak sobie, że 100 miliardów ukradł PiS. To jest oszczerstwo, za które się powinno odpowiadać sądownie

– mówi.

W jego ocenie ten język działa jak lakier ochronny dla własnego obozu. Skoro przeciwnik jest stale opisywany jako kryminalista, to wewnątrz partii rośnie gotowość do zwarcia szeregów i blokowania niewygodnych tematów.

Media i rozmywanie odpowiedzialności

Wildstein wskazuje również na rolę mediów sprzyjających obozowi władzy. Jako przykład podaje sposób opisywania jednej z postaci w sprawie Kłodzka.

Przedstawia się jako skandal związany z osobą związaną z dużą partią polityczną – odpowiedzialna jest cała klasa polityczna

– mówi, oceniając, że to klasyczny mechanizm rozmywania odpowiedzialności, gdy sprawa dotyczy środowiska establishmentu.

A kiedy okazuje się, że oskarżeni są… działacze partii establishmentowej, to nagle okazuje się, że to są politycy jako tacy

– dodaje.

Polityczny sens tej sprawy według Wildsteina

Wildstein kończy swoją diagnozę spójną klamrą: jeśli istnieje systemowa ochrona „swoich”, jeśli media pomagają w rozmywaniu odpowiedzialności, a przeciwników przedstawia się jako kryminalistów, to rośnie poczucie bezkarności, które może dotyczyć nie tylko korupcji czy nadużyć, ale też spraw najbardziej odrażających.

W tym wywiadzie sprawa ma charakter polityczny

– podsumowuje Wildstein.

/ad

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje