Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Zbiórka Radia Wnet dla Libanu: ponad 50 tys. zł w dobę. Gajowy o planie pomocy

– Głodnym jest się teraz – podkreśla Kazimierz Gajowy. Zbiórka dla Libanu przekroczyła 50 tys. zł w 25 godzin, a pomoc już dociera do rodzin spod Tyru. Cały czas można wspierać potrzebujących.
Zbiórka Radia Wnet dla Libanu: ponad 50 tys. zł w dobę. Gajowy o planie pomocy

Libańskie dzieci, fot. Fundacja Fenicja

Posłuchaj całej rozmowy:

Zbiórka Radia Wnet na pomoc dla Libanu ruszyła niewiele ponad dobę temu, a licznik szybko zbliżył się do 50 tys. zł (link do zbiórki TUTAJ). Kazimierz Gajowy, gospodarz Studia Bejrut i prezes Fundacji Fenicja, nie ukrywa zaskoczenia skalą wsparcia – i podkreśla, że pomoc nie jest odkładana „na później”.

W życiu są takie momenty, kiedy jest się pozytywnie zaskoczonym… że aż tak, to nie wiedziałem

– mówi Kazimierz Gajowy.

Jak relacjonuje, jeszcze „wczoraj” był z wolontariuszem w schronisku harcerskim w Schaile – w górach, około 700 metrów nad Bejrutem. Trafili tam przesiedleńcy spod Tyru.

Już wczoraj byłem w schronisku harcerskim. Tam są najbiedniejsi z biednych, mieszkańcy Tyru… ci ludzie już są wdzięczni

– opowiada.

Pomoc „na zaś”, bo wojny przyspieszyły

Fundacja Fenicja, jak słyszymy, uruchamia zakupy natychmiast – nawet zanim środki formalnie dotrą na jej konto. Powód jest prosty: życie uchodźców i przesiedleńców nie poczeka.

Wydajemy pieniądze na zaś, bo już teraz wiemy, że one będą

– podkreśla Gajowy.

I dodaje, że liczy się czas.

Wojny się szybko zaczynają, a często się też szybko kończą. Głodnym jest się teraz, więc mamy go nakarmić teraz

– mówi.

W praktyce oznacza to konkret: żywność i środki higieniczne dla 50 rodzin, a także wsparcie dla schroniska w Schaile.

Właśnie zakupiliśmy żywność, środki higieniczne dla 50 rodzin

– relacjonuje.

Zimno w górach. „Bez ogrzewania wytrzymać nie można”

Gajowy wskazuje jeszcze jeden problem, który w Polsce łatwo przeoczyć: różnice temperatur. Nad wybrzeżem jest już wiosna, ale w górach – chłód i wilgoć. W schronisku, bez ogrzewania, warunki są bardzo trudne.

Tam na tej wysokości, w tym schronisku harcerskim bez ogrzewania wytrzymać nie można

– zaznacza.

Dlatego jednym z pierwszych zakupów ma być piec na naftę, który pozwoli dogrzać pomieszczenia – zwłaszcza tam, gdzie są dzieci.

Jedną z rzeczy, którą na pewno za te pieniądze zakupimy, to będzie piec, żeby po prostu tych ludzi i te dzieci ogrzać

– zapowiada.

Co ważne, Fundacja chce, by sprzęt nie znikał po akcji. Ma zostać w schronisku i służyć także później, już po zakończeniu działań wojennych.

Ta pomoc zostanie na stanie tego schroniska. Będzie służyć też młodym Libańczykom

– wyjaśnia.

Wielkanoc „godna”, nie tylko paczka z ryżem

Jeśli zbiórka przekroczy zakładany próg, Fenicja planuje wsparcie świąteczne w formie kart zakupowych – tak, by rodziny mogły same zdecydować, co jest im najbardziej potrzebne. Gajowy akcentuje też wymiar godnościowy: żeby ludzie nie czuli, że są skazani wyłącznie na paczki z podstawową żywnością.

Mamy taki pomysł, że na święta damy kartę świątecznej pomocy za wartość mniej więcej 200 zł

– mówi.

Żeby też poczuli się, że są godnymi ludźmi, że mogą pójść i kupić chociażby dziecku jajko, żeby mogło też poczuć to święto Wielkanocy

– dodaje.

Izrael przy granicy. Plan „do Litani” i bombardowania Bejrutu

W rozmowie pojawia się też najnowsza sytuacja bezpieczeństwa. Gajowy relacjonuje, że Izrael wzmacnia liczebność wojsk przy granicy z Libanem, a w lokalnych mediach pojawiają się doniesienia o postępach w zajmowaniu pasa terytorium na południu.

Izrael wzmacnia liczebność swojej armii przy granicy z Libanem zdeterminowany, żeby przynajmniej do rzeki Litanii zająć całe terytorium południowego Libanu

– mówi.

Jak dodaje, chodzi o zdobycie wzgórz i kontroli nad terenem, a także o rejon dwóch dolin, gdzie – według relacji – mogą znajdować się magazyny i umocnienia bojówek Hezbollahu.

Plan to najpierw zdobycie wszystkich wzgórz, żeby mieć kontrolę nad całością

– relacjonuje.

Minionej nocy, jak mówi, bombardowane były południowe dzielnice Bejrutu. Tym razem – według jego relacji – bez uprzedzeń o ewakuacji.

Przez całą noc południowe dzielnice były bombardowane. Tym razem Izraelska Armia nie informowała wcześniej, żeby te budynki opuszczać

– zaznacza.

Bilans nocy jest tragiczny.

Ogólnie 8 osób w Libanie w tej nocy zginęło

– mówi Gajowy.

Południe Libanu to także gaz. „Największe odkryte, nieeksploatowane”

Na pytanie o gospodarcze znaczenie południa Libanu Gajowy zwraca uwagę na wątek, który – jego zdaniem – nie zniknął z mapy interesów regionu: złoża gazu na granicy morskiej Libanu i Izraela.

Na pograniczu w Morzu Śródziemnym drzemią pokłady gazu, odkryte, nieeksploatowane – po stronie Libanu nieeksploatowane

– mówi.

Dodaje, że spór dotyczy także przebiegu granicy morskiej i tego, od jakich punktów ją wyznaczać – bo nawet drobne wysepki mogą przesuwać linię i zmieniać prawa do akwenów gazonośnych.

To jest na pewno o co walczyć

– podsumowuje.

Co dalej

Gajowy nie ukrywa, że na razie „nie widać końca”, ale jednocześnie podkreśla, że pomoc musi iść niezależnie od tempa wydarzeń na froncie – zwłaszcza przed świętami.

Nie widać końca, jest źle, ale czekamy na lepsze informacje

– mówi.

/ad

Przeczytaj więcej

Bańko: Prokuratura powinna się znaleźć w konstytucji
Bańko: Prokuratura powinna się znaleźć w konstytucji
Szpital Południowy. Piotr Semka: Kolejne nagrania mogą już nie szokować. „Ludzie się wyłączają”
Szpital Południowy. Piotr Semka: Kolejne nagrania mogą już nie szokować. „Ludzie się wyłączają”
Bryłka: Zełenski nie spodziewał się, że temat ludobójstwa na Wołyniu wywoła takie skutki
Bryłka: Zełenski nie spodziewał się, że temat ludobójstwa na Wołyniu wywoła takie skutki