Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Wojna z Iranem to test strategii Trumpa. Stawką jest nie tylko Bliski Wschód

Szczepan Ruman i prof. Adam Prokopowicz zgodzili się, że Stany Zjednoczone chcą szybko zamknąć konflikt z Iranem, ale nie oznacza to braku planu.
Wojna z Iranem to test strategii Trumpa. Stawką jest nie tylko Bliski Wschód

Donald Trump, for. x.com/WhiteHouse

Posłuchaj całej audycji:

Wojna na Bliskim Wschodzie nie jest – zdaniem uczestników Klubu Przyjaciół Metali Ziem Rzadkich – prostym starciem USA z Iranem. To szersza operacja, w której Donald Trump realizuje strategiczny plan, choć komunikuje go w swoim nieprzewidywalnym stylu.

Punktem wyjścia rozmowy była eskalacja napięcia na Bliskim Wschodzie i pytanie o to, czy obserwując nowy konflikt, Władimir Putin poczuł się silniejszy wobec Ukrainy. Prof. Adam Prokopowicz ocenił, że rosyjski przywódca raczej wykorzystuje fakt, iż uwaga administracji amerykańskiej i samego Donalda Trumpa została przesunięta w stronę wojny z Iranem. Jednocześnie według amerykanisty sytuacja nie daje Rosji powodów do nadmiernego optymizmu, bo Iran – ważny partner Moskwy w obszarze uzbrojenia, zwłaszcza dronów – sam znalazł się pod silną presją militarną.

Kiedy rozmowa zeszła na samą wojnę, prof. Prokopowicz odrzucił uproszczony schemat, zgodnie z którym mamy do czynienia wyłącznie z konfliktem Stanów Zjednoczonych z Iranem. W jego ocenie to operacja trójkąta: Izrael – USA – Iran, przy czym interesy Waszyngtonu i Tel Awiwu nie są całkowicie tożsame.

„Nie powinniśmy mówić o tym, że to jest wojna pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Iranem. To jest wojna pomiędzy Izraelem, Stanami Zjednoczonymi i Iranem.”

– mówi prof. Adam Prokopowicz.

Ekspert wskazał, że Izrael od dawna sygnalizował gotowość do rozpoczęcia działań zbrojnych nawet bez pełnego wsparcia USA. Ostatecznie jednak Waszyngton zdecydował się wesprzeć sojusznika. Nie oznacza to jednak – jak podkreślał – że decyzja była wyłącznie wykonaniem izraelskiego scenariusza. Według niego administracja Trumpa po prostu uznała, że moment dojrzewa do uderzenia.

https://wnet.fm/2026/03/24/dr-fronczak-o-wojnie-usa-iran-to-juz-dzungla-placi-za-nia-caly-swiat/

Izrael chce zmiany reżimu, USA – osłabienia Iranu

Ważnym elementem rozmowy było rozróżnienie celów obu stron zachodniej operacji. Zdaniem prof. Prokopowicza Izrael dąży przede wszystkim do zmiany reżimu w Teheranie, podczas gdy Stany Zjednoczone koncentrują się na osłabieniu irańskiego państwa – głównie jego potencjału gospodarczego i wojskowego.

„Izrael za wszelką cenę chce zmienić rząd i ustrój w Iranie i to jest jego główny cel. Natomiast Stany Zjednoczone chcą jak najmocniej osłabić Iran.”

– podkreśla.

Amerykańska strategia ma więc – w tej interpretacji – charakter bardziej pragmatyczny niż ideologiczny. Chodzi o ograniczenie zdolności Iranu do dalszej projekcji siły, rozwijania programu nuklearnego i destabilizowania regionu. Prokopowicz zwracał przy tym uwagę, że wojna nie przyniosła jeszcze pełnego rozstrzygnięcia, a żadna ze stron nie może dziś jednoznacznie ogłosić zwycięstwa.

„Trudno powiedzieć, kto tę wojnę wygrywa. Moim zdaniem ani jedna, ani druga strona nie może tego w pełni powiedzieć i udowodnić.”

– mówi ekspert.

Jednocześnie zaznaczył, że Iran zaskoczył skalą przygotowania militarnego. Według niego w Waszyngtonie nie doszacowano części zdolności Teheranu, zwłaszcza tych dotyczących rakiet, dronów i zdolności do uderzeń w szerszym regionie Zatoki Perskiej.

Trump działa „po trumpowsku”

Szczepan Ruman patrzył na konflikt z nieco innej perspektywy, ale w jednym punkcie był z prof. Prokopowiczem zgodny: Donald Trump wie, co robi. W jego ocenie obecna wojna wpisuje się w szerszą amerykańską strategię porządkowania frontów przed zasadniczą rywalizacją z Chinami. To właśnie dlatego Waszyngton chce wygasić lub ograniczyć zagrożenia w innych częściach świata.

„To, co się dzieje, ma pozamykać te fronty przed tym, żeby Stany Zjednoczone mogły się skupić na tej rywalizacji z Chinami.”

– mówi Szczepan Ruman.

Ruman wskazywał, że siła Iranu uniemożliwiała dotąd budowę stabilnego układu regionalnego opartego na Izraelu i lokalnych partnerach USA. Dzisiejsza operacja ma to zmienić. W jego ocenie potencjał wojskowy Iranu został już bardzo mocno osłabiony, a obecne działania są fazą „dobijania” kluczowych zdolności.

Ruman odrzucił także popularny w części mediów obraz prezydenta USA jako polityka nieprzewidywalnego, bo niekompetentnego. Jego zdaniem nieprzewidywalność Trumpa jest narzędziem politycznym i negocjacyjnym.

„Z tym swoim stylem komunikacji nieprzewidywalnym, w którym ludzie mówią, że Trump w zasadzie wydaje się, że nie wiadomo wszystko może powiedzieć – to jest coś, co daje bardzo dużą przewagę w konfliktach.”

– podkreśla Szczepan Ruman.

Podobnie uważa prof. Prokopowicz, choć ujmuje to nieco inaczej. Jego zdaniem Trump rzeczywiście mówi bardzo dużo, czasem zbyt dużo, ale nie znaczy to, że działa bez planu.

„On wie, co mówi, ale wszyscy o tym wiemy, że mówi to po trumpowsku.”

– zaznacza prof. Adam Prokopowicz.

https://wnet.fm/2026/03/23/zielinska-wokol-iranu-trwa-gra-o-narracje-a-deeskalacja-wciaz-nie-jest-pewna/

Wojna kosztuje miliardy

W rozmowie silnie wybrzmiał też wątek gospodarczy. Prof. Prokopowicz zwracał uwagę, że efekty militarne nie są jedynym wymiarem tej wojny. Równie istotne są skutki ekonomiczne, które już dziś odczuwa świat.

„Iran w tej walce ze Stanami Zjednoczonymi spowodował sytuację, że jesteśmy pół kroku od światowego kryzysu gospodarczego.”

– mówi ekspert.

W jego ocenie Teheran, nawet jeśli nie wygra militarnie, potrafi uderzać w gospodarcze nerwy świata – ceny energii, bezpieczeństwo szlaków i stabilność rynków. Dodatkowo sama operacja wojskowa jest ogromnym obciążeniem dla Stanów Zjednoczonych.

„Takie działania wojenne Stanów Zjednoczonych w ciągu jednego dnia kosztują od jednego do dwóch miliardów dolarów.”

– podkreśla prof. Prokopowicz.

To właśnie dlatego – jego zdaniem – Trumpowi zależy na możliwie szybkim zakończeniu wojny. Waszyngton nie może sobie pozwolić na długotrwały konflikt w regionie, zwłaszcza przy wysokim deficycie budżetowym i rosnącej presji na gospodarkę.

Iran osłabiony, ale groźny

Choć uczestnicy rozmowy zgodzili się, że Iran został mocno uderzony, obaj odrzucali wizję pełnego i prostego zakończenia konfliktu. Prokopowicz podkreślał, że reżim wciąż istnieje, a jego zaplecze wojskowe nie zostało całkowicie zlikwidowane.

„Nie ma na razie wskazania, żeby Iran nie miał już dronów, nie miał już rakiet – i to rakiet bardzo nowoczesnych.”

– mówi.

Ruman z kolei sugerował, że być może faktyczne rozmowy toczą się już nie z obecnym centrum władzy, lecz z kimś, kto miałby dopiero stać się nowym przywódcą Iranu. To hipoteza, ale ważna, bo pokazuje możliwy kierunek amerykańskiej gry: nie tyle dogadywanie się z obecnym reżimem, ile przygotowywanie warunków pod nowy układ.

/to

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”