Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Prof. Szymanowski: bez Polski i Węgier Europa Środkowa będzie w rozsypce

Prof. Maciej Szymanowski ocenia, że w relacjach Warszawa–Budapeszt trwa „normalizacja”. W tle wybory na Węgrzech, Via Carpatia i presja na Orbanie.
Prof. Szymanowski: bez Polski i Węgier Europa Środkowa będzie w rozsypce

Posłuchaj całej rozmowy:

Prof. Maciej Szymanowski, były dyrektor Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej, ocenia, że po spotkaniach prezydenta RP z węgierskimi władzami relacje polsko-węgierskie wchodzą w nowy etap. W jego ocenie chodzi o powrót do rozmowy i zrozumienia, że bez wspólnej osi Warszawa–Budapeszt trudno zbudować skuteczny regionalny lobbing.

Idziemy w stronę normalizacji, w stronę lepszego zrozumienia tego, że bez ściślejszej współpracy z Węgrami nie ma żadnej dobrej współpracy w Europie Środkowej

– mówi prof. Szymanowski.

Trójmorze i Via Carpatia jako papier lakmusowy

Szymanowski zwraca uwagę, że brak ścisłej koordynacji w regionie oznacza realne koszty – zarówno polityczne, jak i infrastrukturalne. Wymienia zacięcie Grupy Wyszehradzkiej, spowolnienie projektów Trójmorza i brak tempa w osi północ–południe.

Nie ma współpracy Grupy Wyszehradzkiej, nie ma Trójmorza, nie ma dalszej rozbudowy infrastruktury północ–południe

– podkreśla.

Jako przykład przywołuje konferencję Europa Karpat, gdzie wracały pytania o domknięcie Via Carpatia i rozwój kolejowych połączeń od państw bałtyckich po południe Europy.

Kiedy w końcu Via Carpatia będzie dokończona, kiedy ruszy budowa połączenia kolejowego od państw bałtyckich, a nawet Finlandii, po Cypr

– relacjonuje.

Wybory na Węgrzech i ryzyko „dwóch zwycięzców”

Kluczowe pytanie dotyczy jednak tego, co wydarzy się po węgierskich wyborach. Rozmówca wskazuje na silną polaryzację i ostrość kampanii. Zwraca też uwagę na scenariusz, którego obawiają się część komentatorów w Budapeszcie: rozstrzygnięcie minimalną różnicą i polityczny spór o mandat do rządzenia.

Politolodzy węgierscy zadają pytanie, co będzie, jeśli wybory zostaną rozstrzygnięte niewielką ilością głosów

– mówi.

W tym kontekście pojawia się nazwisko lidera opozycji, Pétera Magyara, opisywanego jako polityk, który może nie chcieć uznać pewnych reguł gry przy wyniku „na żyletki”. Szymanowski szkicuje też geopolityczne tło: możliwe zewnętrzne „patronaty” sporu – Bruksela po jednej stronie i otoczenie Donalda Trumpa po drugiej.

USA i Węgry: cykl republikanie–demokraci

Według Szymanowskiego relacje Budapesztu z Waszyngtonem tradycyjnie układają się lepiej za republikanów. Obecnie mają być szczególnie dobre, bo Viktor Orban otwarcie wspierał Trumpa w trudnym okresie.

Wiktor Orban stał otwarcie po stronie Donalda Trumpa, kiedy była próba kryminalizacji jego osoby

– ocenia.

W tej opowieści kluczowe są także polityczne gesty i symbolika. Szymanowski twierdzi, że Trump miał publicznie wskazywać Orbana jako lidera, który go wspiera, a w sprawach unijnych konsultować decyzje, dzwoniąc do Budapesztu.

Ropa, rurociąg Przyjaźń i kampania „na stacjach”

Wątek energetyczny wraca w rozmowie jako czynnik, który może realnie przechylić emocje wyborców. Szymanowski podkreśla, że ważniejsze od samych światowych cen jest to, czy ropa realnie dociera na Węgry, w tym rurociągiem Przyjaźń.

W dalszym ciągu ropa nie płynie rurociągiem Przyjaźń na Węgry, podobnie jak na Słowację

– mówi.

Wskazuje też na napięcie w rolnictwie: ogromne zapotrzebowanie na paliwo i sygnały o ograniczeniach zakupów oleju napędowego przez rolników.

Są już pewne ograniczenia dotyczące ilości oleju napędowego, które można zakupić jednorazowo przez rolników

– zaznacza.

W jego ocenie pytanie brzmi jednak inaczej: czy wyborcy obciążą odpowiedzialnością rząd, czy potraktują kryzys jako nacisk z zewnątrz – Ukrainy i Brukseli.

„Kto wymusza” i podejrzenia Budapesztu

Szymanowski opisuje popularną na Węgrzech interpretację, w której kwestie energetyczne splatają się z presją instytucji unijnych i interesem politycznym w osłabieniu Orbana.

Węgrzy łączą te dwa elementy: Ukrainę i nacisk Brukseli

– mówi.

Dodaje też, że w Budapeszcie nie brakuje podejrzeń, iż decyzje dotyczące naprawy infrastruktury przesyłowej mogły zostać „zatrzymane” w najgorszym możliwym momencie – politycznie.

Orban i „talia kart”: nie tylko Trump i Putin

Prowadzący rozmowę wskazuje na relacje Orbana z Trumpem i Putinem, ale Szymanowski rozszerza obraz: jego zdaniem węgierski premier od lat budował szeroką sieć kontaktów, również w Turcji, Indiach, Chinach czy Korei Południowej, wspierając inwestycje na Węgrzech.

Dbał o relacje z przywódcami Turcji, Indii, Chin i Korei Południowej

– mówi.

Kto wygra i dlaczego

Szymanowski nie zmienia prognozy: większe szanse daje Orbanowi i koalicji Fidesz–KDNP. Jako główny argument wskazuje mechanikę ordynacji – ciężar okręgów jednomandatowych, które mają decydować o większości mandatów.

To kwestia ordynacji wyborczej i okręgów jednomandatowych, z których pochodzi większość mandatów

– podkreśla.

Na końcówkę kampanii – w jego ocenie – mogą zadziałać także emocje społeczne. Nie tylko sympatia, ale i przekora: część wyborców może zareagować na presję zewnętrzną odruchem obrony godności i suwerenności.

Dla wielu Węgrów może to być zachęta, żeby po raz kolejny oddać głos na Viktora Orbana

– podsumowuje.

/ad

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”