Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Prof. Domański: wojna na Bliskim Wschodzie stanie się paliwem polskiej kampanii

Socjolog prof. Henryk Domański przewiduje, że konflikt USA–Iran będzie w Polsce wykorzystywany w sporze rząd–opozycja. Wskazuje też na „kulę śnieżną” wokół Czarnka.
Prof. Domański: wojna na Bliskim Wschodzie stanie się paliwem polskiej kampanii

prof. Henryk Domański | fot. Konrad Tomaszewski

Posłuchaj całej rozmowy:

Profesor Henryk Domański uważa, że to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, szybko zostanie w Polsce wpisane w konflikt między obozem rządzącym a opozycją. Zwraca uwagę na dwuznaczność roli USA w tej wojnie: z jednej strony Waszyngton może być przedstawiany jako agresor, z drugiej jako siła walcząca z irańskim reżimem i w obronie Izraela. To tworzy gotowe ramy do politycznego sporu.

To będzie wykorzystywane na polskiej scenie politycznej w walce między obozem rządzącym a opozycją

– mówi Domański.

W jego ocenie ważna jest też percepcja społeczna. Część wyborców łączy środowiska konserwatywne w Polsce z Donaldem Trumpem, a obóz rządzący z dystansem wobec niego. Taki skrót myślowy może wracać w dyskusjach o tym, czy Polska powinna się w jakikolwiek sposób angażować w konflikt.

Trump i prosty kod wyborczy

Socjolog podkreśla, że decyzje wyborców częściej wynikają z prostych schematów niż z rozbudowanych analiz.

Polityka świadomości społecznej sprowadza się do prawidłowości bardziej prostych, a nie złożonych

– zaznacza.

Domański przewiduje, że temat wojny może działać w tle do wyborów parlamentarnych, nawet jeśli sam konflikt nie potrwa długo. Polityczne narracje potrafią bowiem żyć dłużej niż wydarzenie, które je uruchomiło.

Czarnek jako odpowiedź PiS na spadki

W rozmowie wybrzmiewa też wątek krajowy, który profesor wiąże z decyzją PiS o wskazaniu Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera. Domański interpretuje to jako ruch wymuszony spadkami notowań i potrzebą pokazania jedności oraz silnego człowieka.

Potrzebny był ktoś, kto jest utożsamiany z silnym człowiekiem, kimś, kto jest w stanie zjednoczyć

– podkreśla.

Jednocześnie zauważa ryzyko dewaluacji długiej kampanii. Jeśli jednak nastąpi początkowy wzrost poparcia, może uruchomić efekt narastający.

To może zadziałać jak kula śnieżna

– mówi.

Atut Tuska: mobilizacja anty PiS

Domański wskazuje, że podstawowym zasobem Donalda Tuska pozostaje zdolność mobilizowania wyborców, którzy nie chcą powrotu PiS do władzy. To ma być fundament, który wciąż spina Koalicję Obywatelską.

To jest jedyna postać, która jest w stanie zmobilizować ludzi, którzy zrobią wszystko, żeby PiS nie wrócił do władzy

– ocenia.

W tym kontekście profesor wspomina o hasłach typu Pol Exit czy o sporze wokół bezpieczeństwa i zbrojeń. Jego zdaniem takie slogany mogą działać, ale równie mocno działa codzienność wyborców, szczególnie ceny paliw.

Wzrost cen paliwa to się odczuwa, a wszyscy pamiętają, co obiecywał Donald Tusk w kwestii ceny benzyny

– zauważa.

Nawrocki u Orbana

Pytany o spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z Viktorem Orbanem, Domański nie ocenia go w kategoriach emocjonalnych, tylko jako działanie mające znaczenie w kontekście węgierskiej kampanii. Wskazuje, że Węgry są dziś szczególnym graczem w sporze o kierunek Unii, a wizyta może być odczytana jako sygnał poparcia.

Można to interpretować jako pewne poparcie, które Węgrzy mogą brać pod uwagę

– mówi.

Przedterminowe wybory? Raczej nie

Profesor nie widzi dziś przesłanek do przedterminowych wyborów parlamentarnych. Uważa, że układ sił bardziej sprzyja temu, by obecna koalicja dotrwała do końca kadencji. Kluczowe pytanie przesuwa na inną oś: czy prawica byłaby zdolna do skutecznego zjednoczenia na czas wyborów, mimo różnic programowych.

To jest interesujące pytanie, ale wariant prezydencki mógłby być skuteczny

– podsumowuje.

/ad

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”