Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Jakub Pilarek o sprawie z Kłodzka: dzieci zostały z matką. „To się nie mieści w głowie”

Dziennikarz Radia Wnet ujawnił nowe informacje ws. skazanej działaczki PO z Kłodzka. Najmocniej wybrzmiewa jeden wątek: mimo wiedzy śledczych dzieci przez długi czas pozostawały pod opieką kobiety.
Jakub Pilarek o sprawie z Kłodzka: dzieci zostały z matką. „To się nie mieści w głowie”

Posłuchaj całej rozmowy:

Jakub Pilarek przyznał, że rozmowa o sprawie pedofilii w środowisku Platformy Obywatelskiej w Kłodzku wymaga od niego dużego wysiłku, by zachować spokój. Jak zaznaczył, sama sprawa była już szeroko komentowana, ale nowe informacje z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy rzucają na nią jeszcze bardziej niepokojące światło.

Dziennikarz skierował do prokuratury pytania dotyczące zarówno ewentualnych czynności w lokalach Platformy Obywatelskiej, jak i tego, w jaki sposób państwo zareagowało wobec dzieci kobiety skazanej w tej sprawie. Odpowiedź, którą otrzymał, – jak mówił – „wbiła go w fotel”.

„Odnośnie dzieci podejrzanej na polecenie prokuratora Komenda Powiatowa Policji w Kłodzku w kwietniu 2024 roku skierowała do III Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Kłodzku wniosek o zbadanie sytuacji rodzinnej podejrzanej.”

– cytuje odpowiedź prokuratury Jakub Pilarek.

Z dalszej części pisma wynikało, że sąd rodzinny ustanowił nadzór kuratora nad sposobem wykonywania władzy rodzicielskiej. Dla Pilarka najważniejszy był jednak sam fakt, że dzieci – mimo wcześniejszych ustaleń śledczych – pozostawały przy matce.

„Jeżeli ktoś z państwa się nie skoncentrował podczas tego, co czytałem, to ja wyjaśniam, że dzieci pozostawały u tej kobiety.”

– mówi Jakub Pilarek.

https://wnet.fm/2026/03/24/marcin-horala-o-aferze-w-klodzku-po-milczy/

„Godziny się liczą”

W ocenie dziennikarza najbardziej szokujące jest tempo działania organów państwa. Z jego relacji wynika, że mężczyzna związany ze sprawą został zatrzymany już wcześniej, a polskie organy przez wiele miesięcy miały dysponować materiałem dowodowym dotyczącym przestępstw pedofilskich. Tymczasem formalny ruch dotyczący zbadania sytuacji rodzinnej dzieci pojawił się dopiero w kwietniu 2024 roku.

„W głowach normalnych prokuratorów, policjantów, w każdej normalnej głowie, gdybyście weszli w posiadanie takiego materiału i mogli zadziałać, to po prostu uruchamia się mechanizm, żeby doprowadzić do jak najszybszego odebrania dzieci z rąk degeneratów.”

– podkreśla.

Pilarek zwraca uwagę, że w tego rodzaju sprawach nie mówimy o zwykłej proceduralnej kolejności, lecz o sytuacji, w której – jego zdaniem – liczy się natychmiastowa reakcja.

„To jest po prostu rzecz do wykonania, tam tak naprawdę godziny się wręcz liczą.”

– zaznacza.

Dziennikarz przypomniał też, że kobieta nie była tymczasowo aresztowana, mimo że – jak podkreślał – prokuratura finalnie wnosiła wobec niej o bardzo surową karę.

„Osoba, którą prokuratura finalnie wyceniała na 18 lat, chodziła wolno i zajmowała się tymi dziećmi.”

– mówi Pilarek.

Wątek Platformy nie został sprawdzony

Drugim istotnym elementem rozmowy był wątek działalności kobiety w środowisku Platformy Obywatelskiej. Pilarek podkreślał, że nie chodziło mu o polityczne CV skazanej, lecz o prostą, śledczą weryfikację, czy mogła korzystać z urządzeń elektronicznych należących do partyjnego zaplecza.

W jego ocenie przy sprawach dotyczących przestępstw seksualnych wobec dzieci oczywiste jest, że śledczy powinni badać nie tylko sprzęt prywatny, ale także każdy sprzęt, do którego podejrzana mogła mieć dostęp.

„Każdy normalny prokurator, który prowadzi taką sprawę, powinien zbadać nie tylko sprzęt osobisty, ale też służbowy.”

– wskazuje sens swojego pytania.

Odpowiedź prokuratury była jednak jednoznaczna: śledztwo nie obejmowało zachowań podejrzanej związanych z pracą zawodową ani działalnością polityczną, dlatego takich czynności nie przeprowadzono.

https://wnet.fm/2026/03/23/afera-pedofilska-w-klodzku-w-tle-polityka-i-zarzuty-o-zmowe-milczenia/

„To powinno być zbadane”

W końcowej części rozmowy Pilarek sformułował najdalej idący wniosek. Jego zdaniem sprawa nie powinna się zakończyć na medialnym oburzeniu ani na służbowej ocenie działań śledczych. W jego ocenie skala zaniedbań jest na tyle duża, że wymaga pogłębionego zbadania.

„Moim zdaniem to powinno być zbadane w ogóle w trybie karnym, a nie w trybie jakimś zwykłym służbowym.”

– podkreśla.

Pilarek zaznaczył przy tym, że nie chce przesądzać, czy mieliśmy do czynienia wyłącznie z nieudolnością, czy z czymś poważniejszym. Podkreślał jednak, że sama sekwencja zdarzeń budzi zbyt wiele pytań, by pozostawić ją bez dalszej analizy.

„To jest optymistyczne założenie – nieudolność. Bo ja uważam, że to właśnie należy zweryfikować. Nie wiem, o co tu chodzi.”

– mówi dziennikarz.

/to

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje