Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Paweł Jabłoński: Rzecznik dyscyplinarny powinien zająć się sprawą Romana Giertycha

Poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz adwokat Paweł Jabłoński w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim analizuje sprawę Romana Giertycha i frankowiczów, opisaną przez portal wp.pl.
Paweł Jabłoński: Rzecznik dyscyplinarny powinien zająć się sprawą Romana Giertycha

Szymon Jadczak i Karolina Wysota opublikowali na portalu wp.pl materiał, dotyczący kontrowersyjnych kroków, podejmowanych przez bliskiego współpracownika Romana Giertycha Sebastiana Jarguta w pewnej sprawie frankowej. Dziennikarze przedstawili dowody wskazujące, że Jargut pod pozorem pomocy frankowiczom de facto torpedował postępowanie sądowe, działając na korzyść klienta Giertycha, bankowca Leszka Czarneckiego.

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim poseł Paweł Jabłoński wskazuje, że opisany proceder to wykorzystanie faktu, że państwo polskie w pewnych obszarach wymiaru sprawiedliwości po prostu nie działa i są bardzo proste sposoby, by przeciągać postępowania w nieskończoność.

Wie o tym w zasadzie każdy adwokat, który występuje w sądach , a w zasadzie każdy, nawet nie tylko adwokaci, kto idzie do sądu i czeka miesiącami, a nawet latami, zanim zostanie wyznaczony pierwszy termin rozprawy

– mówi Jabłoński.

https://wnet.fm/2025/01/17/michal-ostrowski-decyzja-o-umorzeniu-sledztwa-przeciwko-romanowi-giertychowi-jest-zdumiewajaca/

W ocenie polityka z materiału wp.pl wynika, że Roman Giertych cynicznie wykorzystał takie realia.

Nawet gdyby było tylko tak, że on działałby tutaj w interesie swojego klienta, wykorzystując możliwości proceduralne, to można powiedzieć, że wykorzystuje to, na co pozwala prawo, a zwłaszcza to praktyka jego stosowania, że sędziowie mogą przeciągać procesy. Ale tu mamy do czynienia z taką oto sytuacją, że jego bliski współpracownik pozorował działania po drugiej stronie, wstąpił do procesu po drugiej stronie, nie jako powód, tylko jako interwenient uboczny i stosując różne sztuczki, ten proces de facto paraliżował

– ocenia Paweł Jabłoński.

Poseł podkreśla, że w tej sytuacji Jargut tylko pozornie stał po stronie frankowiczów, a de facto realizował interes ich przeciwnika procesowego, Leszka Czarneckiego – klienta Giertycha.

Tutaj moim zdaniem mamy co najmniej do czynienia z bardzo poważnym naruszeniem zasad etyki adwokackiej. Roman Giertych oczywiście zaprzecza, że to się działo za jego wiedzą. Natomiast pan Jargut to jest wieloletni współpracownik Romana Giertycha, pracował jeszcze do niedawna, chyba nawet nadal pracuje, w firmie żony Romana Giertycha

– zauważa Jabłoński.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego przyznaje, że w rozumieniu potocznym Jargut oszukał frankowiczów.

W procedurze cywilnej jest taka instytucja, jak interwencja uboczna. To znaczy, że ktoś nie jest sam powodem, nie występuje z pozwem w swoim interesie, tylko chce się przyłączyć do procesu, żeby kogoś wesprzeć. Upraszczam to, bo tam jest trochę więcej szczegółów, więcej warunków formalnych. I wtedy powinien działać w interesie tej strony, która ten pozew wytacza. Natomiast w rzeczywistości tutaj było tak, że on od samego początku działał wbrew interesom tych frankowiczów, czyli tak naprawdę wprowadzał ich w błąd

– tłumaczy prawnik-parlamentarzysta.

https://wnet.fm/2026/01/08/jest-reakcja-dyscyplinarna-na-penisowy-wpis-prok-ewy-wrzosek/

Jabłoński przytacza zapis art. 286 kodeksu karnego, który dotyczy oszustwa. Uważa, że stosowne instytucja państwa powinny zbadać, czy doszło do popełnienia takiego przestępstwa, w tym również w zakresie ewentualnej odpowiedzialności Romana Giertycha.

Po drugie, również uważam, że rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej powinien się tym zająć z punktu widzenia naruszenia etyki zawodowej. Jeśli zostałoby wykazane, że Giertych o tym wiedział, albo że tym wręcz kierował, to znaczyłoby, że mamy do czynienia ze złamaniem zasad etyki adwokackiej

– podsumował.

jbp/

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”