Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Sachajko o ETS: Polska musi zbudować koalicję państw i postawić się Brukseli

Poseł Jarosław Sachajko ostrzega, że ETS uderzy w gospodarkę i domowe budżety. Wskazuje na bierność rządu i apeluje o wspólny front państw regionu.
Sachajko o ETS: Polska musi zbudować koalicję państw i postawić się Brukseli

Jarosław Sachajko / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Posłuchaj całej rozmowy:

Niemal równolegle toczą się dziś dwie dyskusje, unijna i krajowa: czy da się zatrzymać spiralę kosztów, którą napędza system ETS. Poseł dr Jarosław Sachajko uważa, że Polska stoi przed prostym wyborem. Albo zaakceptuje kolejne obciążenia, które uderzą w przemysł i domowe budżety, albo spróbuje zbudować blok państw zdolny do realnej presji w Brukseli.

Albo będziemy chcieli do końca dobić naszą gospodarkę i indywidualnych odbiorców energii, albo rzeczywiście się postawimy

– mówi.

Koalicja państw regionu ws. ETS

Sachajko przekonuje, że Polska powinna wykorzystać swoją pozycję największego państwa regionu i zebrać wspólny głos państw Europy Środkowej, zwłaszcza tych kojarzonych z Grupą Wyszehradzką. Jego zdaniem bez tego rząd będzie skazany na dryf, a kolejne korekty ETS w praktyce okażą się kosmetyczne.

Rząd powinien budować koalicję państw. Grupa Wyszehradzka przede wszystkim powinna mówić jednym głosem

– podkreśla.

Jednocześnie poseł krytykuje sposób, w jaki obecny rząd działa w sporach europejskich. Wspomina, że przy Mercosurze istniała już „mniejszość blokująca”, ale według niego została rozbita komunikacją i decyzjami Warszawy.

Mniejszość blokująca związana z Mercosurem już była. Włochy się dołączyły, a potem się wycofały

– zaznacza.

Presja społeczna jak przy CPK

W ocenie Sachajki polityczny przełom w sprawie ETS jest możliwy tylko wtedy, gdy temat stanie się masowym doświadczeniem społecznym, a nie sporem ekspertów. Odwołuje się do przykładu CPK, gdzie presja opinii publicznej miała wymusić zmianę narracji rządu.

Powszechny nacisk społeczny przy CPK zmusił rząd do słownej kontynuacji. Przy ETS też musi być taki nacisk

– mówi.

Podkreśla też rolę prezydenta, który jego zdaniem wzmacnia presję na rząd, pokazując alternatywny kierunek działania.

Cieszę się, że mamy odważnego prezydenta, który jasno artykułuje polską rację stanu

– podkreśla.

Rekonstrukcja rządu jako temat zastępczy

Pytany o doniesienia o możliwej rekonstrukcji rządu, Sachajko zbywa je jako marketing i próbę przykrycia problemów. Twierdzi, że rotacje personalne niczego nie zmienią, jeśli nie zmieni się kierunek polityki.

To są tematy zastępcze. Od od mieszania herbata czy kawa nie staje się słodsza

– zaznacza.

W jego ocenie wyborcy nie oczekują korekt, tylko zasadniczej zmiany kursu, a wręcz zmiany rządu.

Polacy nie oczekują zmian w rządzie. Polacy oczekują zmiany rządu

– podkreśla.

Prawica i warunki większości

Sachajko mówi też o konieczności rozmów po prawej stronie sceny politycznej, zwłaszcza w perspektywie większości konstytucyjnej. Wskazuje na potrzebę uzgodnień w sprawach „fundamentalnych”, a nie tylko sporów o szczegóły programowe.

Interesują mnie zmiany fundamentalne w konstytucji, w ordynacji, w sądownictwie

– mówi.

Dodaje, że rozmowy powinny objąć również środowisko Konfederacji Korony Polskiej, choć zaznacza, że nie jest pewne, czy Grzegorz Braun chciałby wchodzić do rządu.

Trzeba rozmawiać również z Grzegorzem Braunem. Może nie chce być w rządzie, ale może chce zmienić fundamenty

– podkreśla.

Nawozy i ryzyko dla żywności

Najmocniej wybrzmiewa jednak wątek rolny. Sachajko ostrzega, że sytuacja na Bliskim Wschodzie i w rejonie cieśniny Ormuz już przekłada się na nawozy, a w konsekwencji może uderzyć w produkcję żywności. Przypomina, że w regionie Zatoki Perskiej powstaje istotna część nawozów azotowych, a ograniczenia logistyczne szybko redukują podaż.

Przez cieśninę Ormuz przepływa od 23 do 30 procent światowej produkcji nawozów azotowych

– mówi.

Według posła skutki widać już w terenie. Przytacza przykład rolnika, który nie otrzymał nawozów mimo opłaconej faktury, choć czas agrotechniczny nie czeka.

Od miesiąca rolnik nie może otrzymać nawozów, za które już zapłacił. One powinny być na polach, żeby był plon

– podkreśla.

Sachajko zaznacza, że rolnictwo działa w cyklach, a opóźnień nie da się odrobić, gdy wegetacja rusza. Jeśli spadnie produkcja roślinna, odbije się to na hodowli i cenach żywności.

To jest zestaw naczyń połączonych. Jak nie będzie plonu roślinnego, to podrożeje produkcja zwierzęca

– mówi.

VAT i akcyza na paliwo

Poseł wskazuje na narzędzia, które rząd mógłby uruchomić natychmiast, zwłaszcza w kontekście prac polowych. Wymienia obniżkę VAT i akcyzy na paliwa jako realną tarczę kosztową dla rolników, którzy zużywają setki litrów dziennie w intensywnym sezonie.

Rząd mógłby skokowo obniżyć ceny oleju napędowego. Ponad złotówkę na litrze da się odzyskać decyzją o VAT i akcyzie

– podkreśla.

I dodaje, że w gospodarstwach to nie są symboliczne kwoty, tylko koszty, które decydują o opłacalności.

Tu nie mówimy o jednym litrze. Rolnictwo pożera setki litrów dziennie i to są ogromne koszty

– zaznacza.

Na koniec stawia tezę, że bez szybkich decyzji osłonowych skutki poniosą nie tylko rolnicy, ale całe społeczeństwo, bo wzrost kosztów produkcji zawsze dociera do sklepowej półki.

Rządzący czekają i łupią rolników, a właściwie całe społeczeństwo

– podkreśla.

/ad

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”