Jak podkreśla na początku rozmowy ekspert, mówiąc pół żartem, pół serio, w ostatnim czasie uzyskaliśmy ostateczny argument w sporze między Arabami i Persami o nazwę zatoki na Cieśniną Ormuz.
Nie bez powodu nazywa się ona Zatoką Perską, a nie Arabską. Teheran jest w stanie zakłócać żeglugę przez cieśniny i na obszarze całej Zatoki Perskiej nie tyle fizyczną blokadą przy pomocy floty, co groźbą ataków na statki. Armatorzy, kapitanowie, załoganci i przede wszystkim ubezpieczyciele nie chcą ryzykować, że statek zostanie zaatakowany rakietami czy dronami
– wskazuje Krzyżanowski.





