Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

SAFE bez ustawy? Konfederacja: „Tusk nie ma mandatu”

Konfederacja ocenia, że rząd chce wdrożyć SAFE bez zgody Sejmu i prezydenta. Bartosz Bocheńczak mówi o ryzyku złamania konstytucji i długofalowych konsekwencjach długu.
SAFE bez ustawy? Konfederacja: „Tusk nie ma mandatu”

Donald Tusk, fot. YouTube.com/Kancelaria Premiera

Posłuchaj całej rozmowy:

W studiu Radia Wnet Bartosz Bocheńczak (Konfederacja, Nowa Nadzieja) komentował poranną decyzję rządu: środki z mechanizmu SAFE mają – jak zapowiedział Donald Tusk – „trafić do gospodarki tak czy inaczej”, nawet bez ustawy i bez podpisu prezydenta. Polityk Konfederacji od początku stawia tu pytanie o legalność i mandat do zaciągania wieloletniego zobowiązania.

SAFE „siłowo” i spór o konstytucję

Bocheńczak twierdzi, że scenariusz obchodzenia normalnej ścieżki legislacyjnej był brany pod uwagę od dawna. W jego relacji decyzja o wejściu w pożyczkę miała zapaść wcześniej na poziomie unijnym, a teraz rząd szuka sposobu, by „dowieźć” ją w kraju.

Bez zgody Sejmu? No właśnie, to już wiedzieliśmy dużo wcześniej, że Donald Tusk będzie starał się siłowo to przeforsować

– mówi Bartosz Bocheńczak.

W centrum argumentacji pojawia się Konstytucja. Bocheńczak powołuje się na art. 89, który – w jego interpretacji – wymaga ustawowej zgody na ratyfikację umowy pociągającej za sobą „znaczne obciążenie państwa pod względem finansowym”.

Artykuł 89 konstytucji mówi, że bezwzględnie wymaga ustawowej zgody na ratyfikację umowy, która dotyczy znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym

– podkreśla Bocheńczak.

Jednocześnie zostawia furtkę: rząd może próbować przeprowadzić operację przez instytucje takie jak BGK, formalnie nie łamiąc prawa „wprost”, ale – jak mówi – „drastycznie je naginając”.

Są jeszcze być może jakieś kruczki prawne (…) Natomiast jestem święcie przekonany, że jeżeli nie złamie drastycznie prawa, to je drastycznie nagnie i nadużyje zaufania obywateli

– zaznacza.

Dług na dekady i polityczne „wkopanie” następnych rządów

Wątek finansowy wraca w kilku miejscach rozmowy. Bocheńczak mówi o 45 latach spłaty i obawia się, że po podpisaniu umowy międzynarodowej proces stanie się praktycznie nieodwracalny – niezależnie od tego, kto będzie rządził w przyszłości.

Jeżeli już zawrzemy taką umowę międzynarodową, no to chyba powaga państwa wskazywałaby na to, żebyśmy ją też dociągnęli

– mówi.

Poseł Konfederacji zakłada, że ewentualne „odkręcanie” SAFE mogłoby się opierać co najwyżej na sporze o to, czy rząd miał prawo podpisać umowę i czy została ona zawarta z właściwym mandatem. Ale w praktyce – jeśli pieniądze zaczną płynąć i będą wydawane – ciężar spłaty zostaje na Polsce.

Jeżeli już polski rząd podpisze taką decyzję (…) to mam wrażenie, że to już jest nie do odwrotu, że niestety my, nasze dzieci i nasze wnuki jeszcze będą to spłacić

– wskazuje Bocheńczak.

W tej perspektywie pojawia się też obawa o polityczną „warunkowość” w kolejnych latach: czy instytucje UE nie uznają, że Polska narusza standardy, albo że wydatkowanie jest nieprawidłowe – i czy to nie przełoży się na wstrzymanie transz.

Czy instytucje Unii Europejskiej nie uznają, że znowu nie ma u nas praworządności (…) czy to nie zostanie ucięte?

– pyta Bocheńczak.

Veto prezydenta i „trafiła kosa na kamień”

Bocheńczak ocenia weto prezydenta jako ruch oczekiwany, a nawet wzmacniający pozycję głowy państwa w sporze z rządem. Podkreśla też, że w jego środowisku decyzja została odebrana jako obrona „interesu narodowego”.

Prezydent po raz kolejny stał się reprezentantem interesu polskiego, interesu narodowego, polskiej racji stanu

– mówi Bocheńczak.

Wątek „prezydenta Konfederacji” pojawia się w rozmowie wprost: Bocheńczak sugeruje, że wynik drugiej tury wyborów prezydenckich zależał od elektoratu Konfederacji, a prezydent – w jego ocenie – wywiązuje się z ustaleń i deklaracji z kampanii.

To wyborcy Konfederacji przeważyli o tym, że to właśnie Karol Nawrocki jest wybrany na prezydenta

– ocenia.

SAFE 0%: bliżej niż Bruksela, ale z dużymi znakami zapytania

Choć Bocheńczak ostro krytykuje model unijny, wobec propozycji „SAFE 0%” (rozwiązania opartego o operacje na rezerwach złota i aktywach NBP) jest ostrożny. Mówi wprost, że jego środowisko „zadaje pytania”, bo nie wierzy w „darmowe obiady” i obawia się precedensu finansowania kolejnych potrzeb państwa przez bank centralny.

My wiemy, że nie ma czegoś takiego jak darmowe obiady, że coś takiego po prostu nie istnieje

– zaznacza Bocheńczak.

Kluczowa jest tu „puszka Pandory”: jeśli raz użyje się rezerw i narzędzi banku centralnego do konkretnego celu, pojawią się presje, by finansować w ten sposób kolejne obszary – od obronności po zdrowie.

Boimy się, że otworzy to pewną puszkę Pandory (…) a może te pieniądze przeznaczmy teraz na służbę zdrowia?

– podkreśla.

Jednocześnie Bocheńczak przyznaje, że między wyborem „Bruksela z warunkami” a „krajowe źródła” część polityków Konfederacji i tak woli rozwiązanie prezydenckie. Wskazuje też na znaczenie rezerw jako „amunicji finansowej” na czasy realnego kryzysu – w tym wojny.

Rezerwy są na czasy naprawdę absolutnego kryzysu (…) mogłyby sprawić, że przeżyjemy w czasie wojny naprawdę przez dobrych kilka lat

– mówi.

Polityczny efekt: „zdrada” i kampania strachu

W rozmowie wybrzmiewa też ocena, że rząd będzie próbował przykleić prezydentowi etykietę „hamulcowego” i „zdrajcy” – i że to już się dzieje w przekazie obozu władzy. Bocheńczak nazywa takie wypowiedzi skandalicznymi i twierdzi, że cel to osłabienie urzędu prezydenta, a nie merytoryczna debata o finansowaniu obronności.

To jest próba dyskredytacji instytucji i urzędu prezydenta

– mówi Bocheńczak.

Na pytanie o skuteczność tej narracji odpowiada, że sondażowe poparcie dla weta jest wysokie i powinno ograniczyć „rezonowanie” kampanii strachu.

Około 50 proc. społeczeństwa popiera weto prezydenta

– zaznacza.

/ad

;

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”