Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Bartosiak: Zamiast wydawać „pierdyliony” na stare, przygotujmy się do nowej wojny

Polska nie potrzebuje większych wydatków na obronność – przekonuje Jacek Bartosiak. Jego zdaniem potrzebna jest radykalna zmiana myślenia i pełne otwarcie na nowe technologie.
Bartosiak: Zamiast wydawać „pierdyliony” na stare, przygotujmy się do nowej wojny

Jacek Bartosiak, szef Strategy&Future, zabrał głos w dyskusji o kierunku polskiej polityki obronnej. W opublikowanym na platformie X wpisie przekonuje, że Polska nie musi zwiększać wydatków, by lepiej przygotować się do nowoczesnej wojny z Rosją. Jego zdaniem kluczowa jest nie wysokość nakładów, lecz sposób ich wykorzystania.

Bartosiak stawia sprawę jasno: zamiast domagać się kolejnych miliardów, państwo powinno porzucić stare schematy i otworzyć się na nowe technologie, prywatną przedsiębiorczość oraz rozproszony model zamówień.

„Nie trzeba dodatkowych pieniędzy, by być gotowym do nowoczesnej wojny z Rosją ponad to, co wydajemy teraz. Należy zrobić to inaczej i zaoszczędzić pieniądze publiczne”

– mówi Jacek Bartosiak.

Sektor podwójnego przeznaczenia ma być fundamentem

W ocenie Bartosiaka ciężar przygotowań do przyszłych konfliktów powinien zostać przesunięty na tzw. sektor B, czyli branże podwójnego zastosowania – od dronów, przez przesył i obróbkę danych, po wojskowe oprogramowanie, robotykę i technologie rakietowe. To właśnie tam, jego zdaniem, znajduje się dziś realny potencjał budowy nowoczesnego bezpieczeństwa państwa.

Szef Strategy&Future postuluje radykalną deregulację tego obszaru. Chce pełnego otwarcia systemu na prywatnych przedsiębiorców, instytuty badawcze i zdecentralizowane zamówienia, które mogłyby trafiać nie tylko do wojska, ale też do służb, spółek państwowych, samorządów, fabryk i prywatnych firm odpowiedzialnych za ochronę infrastruktury krytycznej.

„Trzeba jedynie zderegulować gwałtownie, natychmiast i całkowicie Sektor B – czyli całą branżę podwójnego przeznaczenia, dronów, obróbki i przesyłu danych, wojskowego software’u, robotyki”

– podkreśla Bartosiak.

Jak zaznacza, chodzi również o otwarcie polskich instytutów na masowe technologie rakietowe oraz wpuszczenie prywatnego kapitału i prywatnej inicjatywy do systemu zamówień związanych z bezpieczeństwem.

Zamiast starych systemów – przygotowanie do nowej wojny

W swoim wpisie Bartosiak przeciwstawia dwa porządki: kosztowny, tradycyjny model zbrojeń oraz model nowy, oparty na masowości, taniości i elastyczności. W jego ocenie współczesne konflikty pokazują, że przewagę daje już nie tylko ciężki, drogi sprzęt, ale również zdolność szybkiego produkowania nowoczesnych środków walki – szczególnie pocisków i dronów.

„Zamiast wydawania „pierdylionów” na stare, zróbmy „nowe” i przygotujmy się do nowej wojny”

– zaznacza Bartosiak.

To myślenie, jak argumentuje, powinno być zakorzenione nie tylko w strategii państwa, ale też w potencjale społecznym i gospodarczym. Bartosiak wskazuje, że Polska powinna wykorzystać przedsiębiorczość własnego społeczeństwa i dynamicznie rozwijające się technologie, zamiast kopiować model wielkich XX-wiecznych mocarstw przemysłowych.

Lekcja z Ukrainy i współczesnych konfliktów

W tle tej diagnozy pojawia się konkretne doświadczenie współczesnych wojen. Bartosiak odwołuje się do obserwacji z Ukrainy i z rejonu Zatoki Perskiej, gdzie – jak ocenia – widać wyraźnie znaczenie taniej, własnej i masowej produkcji nowoczesnej broni. Według niego właśnie taki kierunek wyznacza dziś prawdziwą rewolucję w sprawach wojskowych.

„Tania, własna i masowa produkcja nowoczesnej broni nowymi metodami jest znakiem firmowym, co widać tak na Ukrainie jak i w Zatoce Perskiej”

– mówi szef Strategy&Future.

Bartosiak zwraca uwagę, że ten proces może działać na korzyść państw takich jak Polska – mniejszych, z mniej korzystną demografią i słabszym przemysłem zbrojeniowym niż największe potęgi. Jego zdaniem zmiana charakteru wojny osłabia dotychczasowe przewagi tradycyjnych gigantów.

Rewolucja może sprzyjać państwom takim jak Polska

To właśnie ten wątek nadaje całemu wpisowi najbardziej strategiczny wymiar. Bartosiak przekonuje, że przemiany zachodzące we współczesnej wojskowości mogą być szansą dla państw średniej wielkości, o ile potrafią one porzucić stare nawyki.

„Rewolucja w sprawach wojskowych sprzyja państwom takim jak my, czyli mniejszym o słabszej demografii i słabszym przemyśle wojskowym w relacji do XX-wiecznych potęg przemysłowych”

– ocenia Bartosiak.

W jego opinii największym problemem nie jest dziś brak pieniędzy, lecz brak odwagi do zmiany sposobu myślenia. Krytykuje bezrefleksyjne kopiowanie rozwiązań stosowanych przez tradycyjne mocarstwa i przestrzega przed dalszym „papugowaniem” ich modelu produkcji oraz zamówień wojskowych.

„Trzeba tylko zmienić „stare” myślenie i nieznośne papugowanie po tradycyjnych potęgach z ich XX-wiecznym sposobem produkcji i zamówień wojskowych. Czasy się zmieniają”

– podkreśla.

„To moment historyczny”

Finał wpisu Bartosiaka ma charakter wezwania do działania. Nie jest to tylko techniczna uwaga o strukturze wydatków obronnych, ale szerszy apel o strategiczne przebudowanie państwowego podejścia do bezpieczeństwa. W jego ujęciu Polska stoi dziś przed momentem przesilenia – takim, w którym można albo wejść w nową epokę wojskowości, albo pozostać zakładnikiem kosztownych i przestarzałych schematów.

„Ruszmy głową zamiast wydawać na próżno. To moment historyczny”

– mówi Bartosiak.

W ten sposób szef Strategy&Future ustawia debatę nie wokół pytania o to, ile jeszcze wydać, ale wokół pytania znacznie poważniejszego: czy państwo potrafi wykorzystać rewolucję technologiczną i społeczną, by zbudować nowoczesny model obrony. Z jego wpisu jasno wynika, że bez takiej zmiany nawet największe wydatki mogą okazać się jałowe.

/ad

;

Przeczytaj więcej

Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje