Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

SAFE i ryzyko MON: „2028 tracimy płynność”

– SAFE może tylko przepiąć pieniądze – mówi gen. Gromadziński. Ostrzega przed krótkimi seriami, zakupami „wyspowymi” i ryzykiem, że spłaty uderzą w budżet MON.
SAFE i ryzyko MON: „2028 tracimy płynność”

Gen. Jarosław Gromadziński / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Posłuchaj całej rozmowy:

W dyskusji o SAFE gen. Jarosław Gromadziński od razu przenosi ciężar z politycznego sporu na twardą arytmetykę: wojsko nie może planować „z doskoku”, bo każdy kolejny dług wraca jak bumerang w budżecie MON. Jego zdaniem dziś w Polsce brakuje nie tylko porządku w wydatkach, ale przede wszystkim długofalowej logiki — strategii, priorytetów i stałego źródła finansowania, które nie będzie zależeć od kolejnej „akcji”.

Powinniśmy zacząć od strategii państwa, czyli strategii bezpieczeństwa narodowego

– mówi gen. Gromadziński.

SAFE: pożyczka z ograniczeniami

Generał przypomina, że SAFE w unijnych dokumentach funkcjonuje od ubiegłego roku i od początku był pomyślany jako instrument pożyczkowy z warunkami. Zwraca uwagę na elementy, które w jego ocenie zbyt rzadko wybrzmiewają: ograniczenia dotyczące komponentów, wymogi współpracy, a także twardy termin wydatkowania i dostaw.

Sprzęt, towar musi być dostarczony do końca 2030 roku

– zaznacza gen. Gromadziński.

Jednocześnie wskazuje, że Polska do programu zgłosiła de facto „wszystko”, co i tak już robi — tyle że z inną etykietą finansowania.

W tych 139 programach, które MON okazał, jest wszystko, co aktualnie dzisiaj w Polsce robimy. Po prostu zamienione pieniądze

– mówi gen. Gromadziński.

Weto nie musi zablokować SAFE, ale zmienia ryzyko

Ważny wątek, który generał podnosi, dotyczy skutków ewentualnego weta wobec ustawy „technicznej” związanej z SAFE. W jego ocenie to nie musi zatrzymać samej pożyczki, ale może ograniczyć możliwość „rozlania” środków na inne resorty i finalnie zwiększyć obciążenie MON.

Nawet jeżeli pan prezydent zawetuje ustawę o SAFE, rząd i tak weźmie te pieniądze, tylko będą dedykowane stricte dla MON

– mówi gen. Gromadziński.

I ostrzega, że przy kumulacji zobowiązań – już teraz związanych ze spłatami wcześniejszych mechanizmów – resort obrony może dojść do granicy możliwości.

W 2028 tracimy płynność finansową w MON-ie

– podkreśla gen. Gromadziński.

„Manufaktura”, nie produkcja masowa

Gromadziński nie neguje, że pieniądze mogą trafić do zakładów, ale stawia pytanie o efekt: czy krótkie serie i rozproszone zamówienia budują realne zdolności na czas kryzysu? Jego zdaniem nie — bo bez stabilnego, wieloletniego planu przemysł nie przechodzi na tryb masowy, a to oznacza wyższe koszty i wolniejsze tempo.

Jak zakład ma przestawić się na tryby masowe, kiedy znowu jest krótka seria?

– pyta gen. Gromadziński.

Wskazuje też konkretny przykład, który jego zdaniem dobrze oddaje skalę problemu.

Huta Stalowa Wola dostanie zamówienie na 140 Borsuków, nie 1400. To jest manufaktura

– mówi gen. Gromadziński.

Problem większy niż SAFE: zakupy „wyspowe” bez priorytetów

W tle SAFE generał opisuje zjawisko, które uważa za groźniejsze od samego instrumentu finansowego: politycy „chcą mieć ładne zdjęcia”, a armia dostaje „zdolności wyspowe”, które nie są spięte w jeden system. W nowoczesnej wojnie to zabija skuteczność.

Kupujemy zdolności wyspowe. Każdy kupił coś. Nie jest to spięte

– mówi gen. Gromadziński.

I dodaje, że nowoczesna armia musi działać jak „naczynia połączone”.

Musi być wspólność i efekt synergii

– zaznacza gen. Gromadziński.

Co powinno być priorytetem

Gromadziński jasno wskazuje, gdzie — w polskich warunkach geostrategicznych — powinien iść największy wysiłek. Mówi o „kopule” nad krajem, czyli zintegrowanej obronie przeciwrakietowej, przeciwlotniczej i przeciwdronowej. Bez tego nawet najlepsza broń ofensywna nie będzie mogła działać, bo państwo zostanie „wyłączone” uderzeniami z powietrza.

Wszystkie pieniądze powinny być przeznaczone na stworzenie kopuły nad naszym krajem

– mówi gen. Gromadziński.

I przywołuje przykład programu „Wisła”: nowoczesny system istnieje, ale skala jest wciąż niewystarczająca.

Mamy tylko dwie baterie

– podkreśla gen. Gromadziński.

Najważniejsze: stałe finansowanie, nie kolejna pożyczka

Na koniec generał wraca do punktu wyjścia: SAFE – niezależnie od sporów – nie zastąpi decyzji, jak finansować modernizację przez dekady. Jego zdaniem Polska potrzebuje rozwiązania trwałego, które pozwala planować na 5–20 lat i daje przemysłowi przewidywalność.

Musimy zabezpieczyć pełne i stabilne finansowanie modernizacji sił zbrojnych. I to nie może być zrobione przez kolejną pożyczkę

– mówi gen. Gromadziński.

/ad

Przeczytaj więcej

Nowe napięcia na linii Warszawa–Kijów. Ekspert: Ukraina wybiera strategię przemilczenia
Nowe napięcia na linii Warszawa–Kijów. Ekspert: Ukraina wybiera strategię przemilczenia
Dyplomatyczny zgrzyt w Pekinie? Wiceminister Bartoszewski pod lupą eksperta
Dyplomatyczny zgrzyt w Pekinie? Wiceminister Bartoszewski pod lupą eksperta
Atak w Lublinie wywołał debatę o migracji. Gursztyn: „Jesteśmy na drodze, która prowadzi nas do problemów Zachodu”
Atak w Lublinie wywołał debatę o migracji. Gursztyn: „Jesteśmy na drodze, która prowadzi nas do problemów Zachodu”