Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Złoto NBP na fundusz zbrojeniowy? Chądzyński: są tu znaki zapytania

Pomysł uruchomienia zysków z rezerw złota rozpala debatę. Według Marka Chądzyńskiego największy problem tego projektu nie jest finansowy, lecz ustrojowy.
Złoto NBP na fundusz zbrojeniowy? Chądzyński: są tu znaki zapytania

Posłuchaj całej rozmowy:

Narodowy Bank Polski mógłby sprzedać część swoich rezerw złota, zrealizować zysk wynikający ze wzrostu cen kruszcu i w ten sposób zasilić specjalny fundusz związany z finansowaniem zbrojeń. Jak tłumaczył na antenie Radia Wnet Marek Chądzyński z „Pulsu Biznesu”, sam mechanizm jest z ekonomicznego punktu widzenia dość prosty. Więcej pytań pojawia się jednak przy jego wykonaniu.

– Narodowy Bank Polski sprzedałby część rezerw złota, zainkasowałby w związku z tym zysk, bo przypomnijmy, że NBP skupuje aktywnie złoto już od kilku lat i zaczął je kupować w momencie, kiedy ceny rynkowe były dużo, dużo niższe niż obecnie

– wyjaśnił Marek Chądzyński, dziennikarz i publicysta „Pulsu Biznesu”.

Jak podkreślił, nie chodziłoby o księgowy zabieg bez ruszania rezerw, lecz o realną sprzedaż części kruszcu. To oznaczałoby przejściowe zmniejszenie fizycznych zasobów złota, nawet jeśli łączna wartość rezerw walutowych nie musiałaby się istotnie zmienić.

– Sprzedajemy część rezerw złota, inkasujemy zysk, a potem za jakiś rok, dwa, trzy lata odkupujemy to złoto już po aktualnych cenach rynkowych. Więc rzeczywiście ten fizyczny stan posiadania złota by się zmienił, przynajmniej przejściowo

– zaznaczył rozmówca Radia Wnet.

Strategia NBP pozostaje ta sama

Chądzyński zwrócił uwagę, że po wypowiedziach prezesa NBP Adama Glapińskiego można było odnieść wrażenie, iż sam NBP nie jest szczególnie zdeterminowany, by ten plan realizować. Jego zdaniem bardziej prawdopodobne jest utrzymanie dotychczasowej strategii dalszego zwiększania rezerw złota do 700 ton.

– To jest plan, NBP jest gotowy, żeby ten plan wdrożyć, ale go nie wdroży w związku z tym, że nie ma politycznego porozumienia co do tak zwanego polskiego SAFE 0 proc. W związku z tym strategia zwiększania rezerw złota do 700 ton obowiązuje i NBP będzie ją nadal realizował

– mówił Marek Chądzyński z „Pulsu Biznesu”.

https://wnet.fm/2026/03/11/safe-jako-glowne-finansowanie-zbrojen-to-ryzyko-zadluzanie-zewnetrzne-jest-zawsze-mniej-bezpieczne/

Problemem może być nie rynek, lecz prawo

Najpoważniejsze zastrzeżenie dotyczy tego, kto i na jakiej podstawie miałby decydować o przeznaczeniu środków uzyskanych z takiej operacji. Jak zaznaczył Chądzyński, zysk NBP jest ściśle regulowany ustawowo, a bank centralny nie powinien wskazywać, na co konkretnie mają zostać wydane te pieniądze.

– Te zyski i ich wypłatę reguluje bardzo dokładnie ustawa o Narodowym Banku Polskim. NBP nie ma żadnej prerogatywy, żeby mówić, w jaki sposób te zyski potem rząd konsumuje, na co je przeznacza

– podkreślił publicysta.

W debacie pojawiła się kwota 195 mld zł możliwych do uzyskania dzięki operacji na złocie. Chądzyński zaznaczył jednak, że to wartość teoretyczna, wynikająca z różnicy między ceną zakupu a bieżącą ceną rynkową. Tych pieniędzy nie da się po prostu wyjąć natychmiast, bez wpływu na rynek.

– Ta kwota jest do wzięcia, tylko pewnie nie od razu, dlatego że wpływ na rynek byłby zbyt duży. Profesor Glapiński mówił wyraźnie o stopniowej operacji rozłożonej na kilka lat

– zauważył Chądzyński.

Jego zdaniem to właśnie polityka, a nie sama ekonomia, może ostatecznie przesądzić, że plan SAFE pozostanie tylko koncepcją. Tym bardziej że dziś bardziej realny wydaje się powrót do wcześniejszej linii NBP – dalszego gromadzenia złota, a nie jego sprzedaży.

/to

Przeczytaj więcej

Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje