Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Trump po rozmowie z Putinem: „wojna niebawem się skończy”. Ropa po skoku do 120 USD nagle nurkuje

Po słowach Donalda Trumpa o szybkim końcu wojny ropa gwałtownie tanieje. Murkociński mówi o technicznej rozmowie z Putinem, możliwym zysku Rosji i narastających różnicach między USA a Izraelem.
Trump po rozmowie z Putinem: „wojna niebawem się skończy”. Ropa po skoku do 120 USD nagle nurkuje

Donald Trump, for. x.com/WhiteHouse

Posłuchaj całej relacji:

Mikołaj Murkociński relacjonuje, że wczorajsza rozmowa Donalda Trumpa z Władimirem Putinem miała mieć „techniczny charakter” i trwać około godziny. W centrum – jak mówi – były rynki energii: ceny ropy po gwałtownych wzrostach i ryzyko wynikające z blokady cieśniny Ormus. Podkreśla, że najpierw doszło do skoku cen (nawet do ok. 120 dolarów za baryłkę), a dopiero potem, po wieczornych sygnałach z USA, nastąpiło ostre cofnięcie.

Wczorajszy dzień przede wszystkim upłynął pod znakiem ogromnych wzrostów cen baryłki ropy naftowej, czy to w Stanach Zjednoczonych, czy też za baryłkę Brent – relacjonuje Murkociński.

W tej układance, jak dodaje, Putin może mieć powody do zadowolenia: rosnąca cena ropy oraz ewentualne „rozluźnienie sankcji” na eksport rosyjskiej ropy i gazu, jeśli Zachód zacznie łatać braki po Ormuzie.

Władimir Putin ma się z czego cieszyć (…) jeśli chodzi o ceny ropy i możliwe rozluźnienie sankcji

– zaznacza.

Rosja–Iran i „celne uderzenia” w Zatoce

Murkociński przywołuje też doniesienia „The Washington Post” o współpracy Rosji z Iranem przy danych wywiadowczych: chodzić miało o lokalizację amerykańskich celów w Zatoce Perskiej. W jego relacji kluczowe jest to, że część uderzeń wyglądała na wyjątkowo precyzyjne, jak na warunki tej wojny – i to każe łączyć kropki.

Być może wskazówki (…) posłużyły do tego, aby Irańczycy przeprowadzili bardzo celne uderzenia na obiekty wojskowe związane ze Stanami Zjednoczonymi

– relacjonuje.

Jednocześnie zwraca uwagę na paradoks polityczny: te doniesienia nie robią wrażenia na Trumpie, który mimo nich rozmawia z Putinem w tonie opisywanym jako „partnerski”.

„Wojna niebawem się skończy” i rynek natychmiast reaguje

Najmocniejszy punkt korespondencji to cytowane słowa Trumpa z CBS News: zapowiedź, że wojna „niebawem się skończy”. Murkociński podkreśla, że to zwrot zaskakujący, bo wcześniejsze sygnały z administracji sugerowały raczej konflikt liczony w tygodniach.

Wojna niebawem się skończy

– mówi Donald Trump, cytowany przez Murkocińskiego.

Rynek – w jego relacji – zareagował natychmiast, ale warto uchwycić chronologię: po wcześniejszym dziennym skoku cen nastąpiło mocne cofnięcie. Murkociński wskazuje, że po wypowiedziach Trumpa ropa zaczęła szybko tanieć, a skala zmienności w ciągu doby była wyjątkowa.

Brent tanieje o ponad 7%, WTI o niemal 7% (…) a przypomnę tylko, że wczoraj rano osiągnęły one nawet 120 dolarów, w związku z czym ogromna fluktuacja

– relacjonuje.

Murkociński wiąże to z narastającymi kosztami wojny: skokami cen energii, napięciem na giełdach i presją, która zaczyna być odczuwalna także przez Amerykanów.

Koszty tej wojny zaczęły być coraz bardziej odczuwalne, również dla zwykłych Amerykanów

– mówi.

„Ogień i furia” – Trump wraca do groźby

Ważnym kontrapunktem jest drugi zestaw słów Trumpa: groźba „śmierci, ognia i furii”, jeśli Iran będzie blokował Ormuz. Murkociński podkreśla, że ta retoryka stoi w sprzeczności z weekendowym bagatelizowaniem problemu przez Trumpa, gdy mówił, że USA mają „bardzo dużo ropy” i poradzą sobie z krótką zwyżką cen.

Jeżeli Iran będzie blokował cieśninę Ormus, wówczas na Irańczyków spadnie śmierć, ogień i furia

– relacjonuje Murkociński.

Pęknięcie na linii USA–Izrael

Jednym z najbardziej znaczących wątków w relacji jest pojawiająca się różnica interesów między Waszyngtonem a Tel Awiwem. Murkociński przywołuje doniesienia Axios: Trump miał być niezadowolony z izraelskich uderzeń w infrastrukturę naftową Iranu. Powody mają być dwa: efekt paniki na rynkach i koszt wizerunkowy.

Donald Trump miał być bardzo niezadowolony z bombardowań infrastruktury naftowej wokół Teheranu

– relacjonuje.

W jego ocenie jest tu też sprzeczność strategiczna: jeśli Trump wzywa Irańczyków do obalenia reżimu, to jednoczesne niszczenie infrastruktury, która będzie potrzebna „dzień po”, podcina ten przekaz.

Izrael zostaje, USA mogą wyjść. A Amerykanie są coraz bardziej przeciw

Murkociński kończy porównaniem: Stany Zjednoczone mogą opuścić teatr wojny, Izrael – nie. I to może przesuwać ciężar działań w stronę izraelską. Jednocześnie wskazuje na erozję poparcia w USA: większość Amerykanów ma sprzeciwiać się wojnie, choć trwa dopiero kilkanaście dni.

53% Amerykanów sprzeciwia się tym działaniom wojennym

– mówi.

Dodaje też wniosek z sondażu Golab: po raz pierwszy więcej Amerykanów sympatyzuje z Palestyńczykami niż z Izraelem.

Po raz pierwszy w historii więcej Amerykanów sympatyzuje z Palestyńczykami niż z Izraelem

– relacjonuje Murkociński.

/ad

Przeczytaj więcej

Wipler składa zawiadomienie do prokuratury na Kierwińskiego. „Jeżeli Donald Tusk nie kłamał, to minister Kierwiński jest przestępcą”
Wipler składa zawiadomienie do prokuratury na Kierwińskiego. „Jeżeli Donald Tusk nie kłamał, to minister Kierwiński jest przestępcą”
Policja polowała na Kraskowskiego, bo sąd się „pomylił”? „Nawet własne dzieci mi nie wierzą”
Policja polowała na Kraskowskiego, bo sąd się „pomylił”? „Nawet własne dzieci mi nie wierzą”
Spór o Zatokę Pucką. Gmina Kosakowo idzie do sądu ws. zrzutu solanki
Spór o Zatokę Pucką. Gmina Kosakowo idzie do sądu ws. zrzutu solanki