AKTUALIZACJA: Na końcu tekstu ujawniamy kopię „dekretu” Waldemara Żurka
Sprawę Jana Drelewskiego, który oskarżał byłego ministra Sławomira Nowaka poruszaliśmy już kilkukrotnie na antenie Radia Wnet. Ostatnio w kontekście odwołania go z delegacji przez Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka. Decyzja ta była powszechnie odbierana jako rodzaj zemsty za ściganie blisko związanego z Donaldem Tuskiem polityka Platformy Obywatelskiej.
Zapomnieli o podstawie prawnej i… pieczątce
Do środy Drelewski nie odebrał fizycznie odwołania z delegacji, bo przebywał na zwolnieniu lekarskim. Dziś zjawił się w Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej, gdzie czekało na niego pismo Waldemara Żurka.
Okazuje się jednak, że ma ono osobliwy kształt. Nie zawiera bowiem pieczęci Prokuratora Generalnego. Podpisany jest po nim Waldemar Żurek, w niesprecyzowanej roli.




