Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Izrael rozszerza działania w Libanie. „To już wojna na wyniszczenie”

Coraz większa część Libanu znajduje się w zasięgu wojny. Korespondent Radia Wnet Kazimierz Gajowy mówi o nowej fazie konfliktu i rosnącym chaosie.
Izrael rozszerza działania w Libanie. „To już wojna na wyniszczenie”

Posłuchaj całej rozmowy:

Kazimierz Gajowy podkreślił, że najnowsze informacje z Libanu są coraz bardziej niepokojące, bo działania wojenne obejmują miejsca dotąd względnie bezpieczne. Chodzi m.in. o poranny atak na budynek hotelowy w rejonie Baabdy, na terenie chrześcijańskim, w pobliżu dzielnicy dyplomatycznej.

„Te najświeższe informacje nie są w ogóle zadowalające (…) bo po prostu one zagrażają coraz bardziej, coraz to większej przestrzeni Libanu. (…) Dzisiaj rano zaskoczyła nas informacja o zbombardowaniu jednego piętra z hoteli na terenie chrześcijańskim. (…) Okazało się, że został tam zabity (…) Irańczyk”.

Według relacji rozmówcy mógł to być człowiek związany z zapleczem dowódczym Hezbollahu. Zwrócił też uwagę, że przedstawiciele tej organizacji bardzo szybko pojawili się na miejscu i zabrali ciało jeszcze przed przybyciem służb państwowych.

Południe Libanu strefą wojny

Najważniejsza zmiana dotyczy jednak południa kraju. Jak mówił Gajowy, izraelska armia nie ogranicza się już do ostrzeżeń kierowanych do konkretnych wiosek i miasteczek. Teraz komunikaty mają obejmować praktycznie wszystkich mieszkańców obszaru na południe od Litani, także okolice Tyru.

„Do tej pory izraelska armia wzywała (…) 30 czy 50 wiosek do opuszczenia. (…) To dzisiaj rzecznik armii izraelskiej poinformował, że wszyscy mieszkańcy (…) mają po prostu opuścić ten teren i ten teren będzie terenem działań wojennych”.

W ocenie Gajowego może to oznaczać powrót do logiki znanej z lat 1982–2000, gdy Izrael utrzymywał w południowym Libanie strefę buforową.

Nowy etap ofensywy

Gajowy potwierdził również obecność izraelskich sił lądowych na południu Libanu. Jego zdaniem nie wygląda to już na krótkie działania rozpoznawcze, lecz na stopniowe przejmowanie i umacnianie terenu.

„Tak, to już jest potwierdzone. Już mamy w wielu miejscach grupy żołnierzy armii izraelskiej. Miasto Chijam na południu Libanu praktycznie już zostało opanowane przez armię izraelską”.

„Przyjechały ciężarówki, buldożery, spychacze i (…) armia izraelska się umacnia. (…) To jest po prostu takie krok po kroku opanowywanie tych terenów”.

Rozmówca ostrzegł, że takie operacje łatwo się zaczynają, ale bardzo trudno je zakończyć.

https://wnet.fm/2026/03/04/bejrut-zyje-od-nalotu-do-nalotu-to-wykanczajace-doswiadczenie/

Hezbollah może przegrać także politycznie

Pytany o możliwość reakcji armii libańskiej, Gajowy zaznaczył, że nie jest ona gotowa do otwartego starcia z Izraelem, a władze w Bejrucie stawiają raczej na dyplomację i naciski międzynarodowe.

Jednocześnie zwrócił uwagę na rosnącą presję wobec Hezbollahu wewnątrz samego Libanu. Rząd uznał zbrojne ramię tej organizacji za nielegalne, a wojsko zaczęło prowadzić kontrole.

„Rząd wczoraj podjął decyzję, że to ramię zbrojne Hezbollahu jest poza prawem (…) i wszystkie służby państwowe mają ścigać tych, którzy nawet noszą broń krótką”.

Choć Hezbollah otwarcie lekceważy te decyzje, Gajowy uważa, że może wkrótce zostać wypchnięty także z życia politycznego.

Pęknięcie wśród szyitów

Gajowy podkreślił też, że coraz wyraźniej widać podziały nawet wśród szyitów, czyli środowisk tradycyjnie wspierających Hezbollah. Pojawiają się pytania o sens dalszej walki i o przyszłość rodzin.

W jego ocenie może to zapowiadać polityczne przetasowania w Libanie. Jednocześnie nie ma wątpliwości, że obecnie region wszedł w bardzo niebezpieczną fazę konfliktu.

„Ta wojna nie jest wojną na takie szturchanie (…) tylko to jest wojna na wyniszczenie”.

/to

Przeczytaj więcej

„Zełenski poczuł się silniejszy”. Co stoi za ostatnimi decyzjami Kijowa?
„Zełenski poczuł się silniejszy”. Co stoi za ostatnimi decyzjami Kijowa?
Koziński: Sprawa Kraskowskiego może stać się problemem dla Tuska
Koziński: Sprawa Kraskowskiego może stać się problemem dla Tuska
Dziennikarz za kratami. Coraz więcej pytań o polityczne tło sprawy
Dziennikarz za kratami. Coraz więcej pytań o polityczne tło sprawy