Koziński podkreślał, że zna sprawę wyłącznie z informacji publicznie dostępnych, jednak już na tym etapie ma wątpliwości dotyczące proporcjonalności działań organów ścigania.
– Wiem o jego zatrzymaniu tylko tyle, ile przeczytałem. Zarzuty dotyczą posiadania broni gazowej i kierowania gróźb wobec policjanta. Brzmią one niewspółmiernie do zastosowanego środka, zwłaszcza że gróźb karalnych w internecie są tysiące i zazwyczaj nie kończą się one trzymiesięcznym aresztem – mówił.
Publicysta zwracał uwagę, że podobne sytuacje pojawiają się każdego dnia w mediach społecznościowych, jednak tylko nieliczne kończą się tak zdecydowaną reakcją państwa.

Tymczasowy areszt dla Leszka Kraskowskiego wywołał pytania wykraczające daleko poza samą treść zarzutów. Dlaczego prokur…
Polnord i Roman Giertych
Zdaniem Kozińskiego nie sposób całkowicie oddzielić zatrzymania Kraskowskiego od tematów, którymi zajmował się on w ostatnich miesiącach.






