Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Złoto wciąż w cenie powyżej 5 tys. dolarów. Ekspert: To typowa reakcja na kryzys

Marta Dębska wyjaśnia, dlaczego złoto po rekordach zaczęło się wahać. Jak mówi, „złoto to bezpieczna przystań”, ale rynek reaguje także na dolara i inflację.
Złoto wciąż w cenie powyżej 5 tys. dolarów. Ekspert: To typowa reakcja na kryzys

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

W studiu Radia Wnet rozmowa o złocie i tym, co dzieje się na rynku metali szlachetnych. Ekspertka rynku złota Marta Dębska przypomina, że pierwszą reakcją na ostatnie napięcia geopolityczne był dynamiczny wzrost.

Pierwsza reakcja na tym rynku to był rzeczywiście dynamiczny najpierw wzrost ceny złota do poziomu 5400 dolarów za uncję. To już blisko rekordu, bo rekordowa cena, która padła na początku tego roku, to było 5500 dolarów za uncję. Można powiedzieć, że to jest typowa reakcja kruszca, który uważany jest za tą bezpieczną przystań w takich sytuacjach.

Jak relacjonuje nasz gość, po gwałtownym skoku pojawił się spadek, a następnie wyraźne wahania. Ekspertka podkreśla jednak, że złoto wciąż utrzymuje się w wartości powyżej 5 tysięcy dolarów za uncję, czyli na poziomach, które jeszcze niedawno uznawano za bardzo wysokie.

Złoto i dolar – odwrotna korelacja

W rozmowie pojawia się wątek kursu dolara. Marta Dębska przypomina, że zależność między złotem a amerykańską walutą zazwyczaj jest odwrotna.

Korelacja między dolarem a złotem zazwyczaj jest odwrotna. Gdy dolar spadał, to złoto się umacniało i odwrotnie – gdy dolar się umacnia, to złoto spada.

Jednocześnie w momentach szoku rynkowego oba aktywa mogą rosnąć równolegle. Gość Radia Wnet wskazuje, że obecne wahania są pochodną zarówno ruchów walutowych, jak i ogólnej niepewności inwestorów.

Inflacja i długoterminowa perspektywa

Marta Dębska zwraca uwagę, że krótkoterminowe wahania nie powinny przesłaniać szerszego obrazu. W ujęciu rocznym wzrost jest wyraźny.

Rok temu w marcu 2025 roku cena za jedną uncję złota to było mniej niż 3 tysiące dolarów.

~ mówi rozmówczyni Mikołaja Murkocińskiego i jednocześnie zaznacza, że kluczowe znaczenie ma także inflacja:

W terminie średnim i długim ten konflikt, jeżeli będzie się przedłużał, będzie miał wpływ na ceny ropy, na ceny gazu, a to z kolei ma wpływ na inflację. Jednym z dóbr antyinflacyjnych jest w długim terminie złoto.

Z tego powodu – jak zaznacza – inwestycje w fizyczne sztabki czy monety warto analizować w perspektywie wieloletniej, a nie tygodniowej.

Dla banków centralnych również to aktywo jest czymś fizycznym, namacalnym, ale też w dużej mierze niezależnym.

Zakupy banków centralnych w ubiegłym roku były wysokie, a prognozy na obecny rok również pozostają mocne. To dodatkowo wspiera popyt.

Złoto – jak podkreśla Marta Dębska – ma też wymiar praktyczny:

To jest jednak fizyczna rzecz, którą mamy w ręce. Z perspektywy indywidualnego inwestora dosłownie mamy je w garści.

Ograniczona podaż, zmienny popyt

Po stronie podaży sytuacja jest stabilna. Roczne wydobycie utrzymuje się na zbliżonym poziomie.

Mamy go ograniczoną ilość. Wydobycie z roku do roku jest na dosyć podobnym poziomie – 3,5–3,8 tysiąca ton.

~ zauważa Marta Dębska. Nie da się szybko zwiększyć podaży fizycznego kruszcu, a nowe złoża bywają trudne i kosztowne w eksploatacji.

Im trudniejsze złoża są do eksploatacji, tym droższe jest to wydobycie, no i to z kolei przekłada nam się na cenę.

 

Przeczytaj więcej

Orlen Synthos Green Energy (OSGE) pod lupą. Prof. Pieńkowski ostrzega: „Szanse, że będziemy okradzeni, są duże”
Orlen Synthos Green Energy (OSGE) pod lupą. Prof. Pieńkowski ostrzega: „Szanse, że będziemy okradzeni, są duże”
Kopalnia Solino w niebezpieczeństwie? Niemiecki gigant chce kupić kluczowy polski kompleks
Kopalnia Solino w niebezpieczeństwie? Niemiecki gigant chce kupić kluczowy polski kompleks
„Krajobraz jak po wybuchu bomby”. Słynne jezioro zniknęło, lokalne biznesy toną
„Krajobraz jak po wybuchu bomby”. Słynne jezioro zniknęło, lokalne biznesy toną