Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

„Ponad 90 proc. rakiet strąconych”. Izraelczyk o tym, co dzieje się w jego kraju

Ponad 90 proc. irańskich rakiet i dronów zostało strąconych – mówi w Radiu Wnet Włodzimierz Rubin. W Izraelu były dwa tragiczne trafienia, ale – jak podkreśla – nie ma paniki, a życie toczy się dalej.
„Ponad 90 proc. rakiet strąconych”. Izraelczyk o tym, co dzieje się w jego kraju

Posłuchaj całej rozmowy:

Włodzimierz Rubin, obywatel Izraela, który obecnie przebywa w Warszawie z powodu zamknięcia izraelskiej przestrzeni powietrznej, relacjonował na antenie Radia Wnet, że mimo irańskich ataków sytuacja w kraju pozostaje pod kontrolą, a większość pocisków została przechwycona.

„Ponad 90 proc. to było strąconych – i dronów, i rakiet”

– mówił, podkreślając skuteczność izraelskiej obrony powietrznej.

Dwa najtragiczniejsze trafienia

Według jego relacji najpoważniejsze skutki przyniosły dwa uderzenia. Jedna rakieta spadła w centrum Tel Awiwu, niszcząc budynek i powodując śmierć jednej osoby. Druga trafiła w budynek mieszkalny w innej miejscowości – tam zginęło dziewięć osób z kilku rodzin.

Rubin zaznaczył, że w małym kraju, jakim jest Izrael, trudno byłoby ukryć poważne zniszczenia obiektów wojskowych.

„Jeśli coś gdzieś spadnie, to od razu wszyscy wiedzą”

– powiedział, odnosząc się do pojawiających się w mediach spekulacji.

Zwrócił też uwagę, że zagrożeniem bywają nie tylko same rakiety, ale również ich fragmenty. Opowiadał o zniszczonym małym centrum handlowym, które ucierpiało od odłamków przechwyconego pocisku.

„To nie od rakiety, tylko odłamku rakiety, która zwala rakiety z Iranu”

– tłumaczył.

Schron w mieszkaniu, metrze i parkingu

W rozmowie pojawił się także temat infrastruktury ochronnej. Od lat 90. każdy nowy budynek mieszkalny w Izraelu musi mieć wbudowane pomieszczenie ochronne. W starszych domach funkcjonują wspólne schrony, a w miastach – zwłaszcza w Tel Awiwie – wykorzystywane są również stacje metra i parkingi podziemne.

„Każdy ma szybki dostęp do schronu”

– mówił Rubin.

Podkreślał, że przy ostrzale z Iranu mieszkańcy zwykle mają kilka minut ostrzeżenia przed alarmem, co pozwala spokojnie zejść do bezpiecznego miejsca. Dodał, że w przeszłości, przy atakach z bliższych kierunków, czas reakcji bywał znacznie krótszy.

„To codzienność od wielu lat”

Zapytany o nastroje społeczne, Rubin nie mówił o panice.

„To jest codzienność od wielu lat. Nie myślę, że jest strach”

– stwierdził.

Jak relacjonował, mimo alarmów życie toczy się dalej – ludzie pracują, a nawet świętują Purim, choć często w schronach.

„Wszyscy wiedzą, co mają robić, gdzie się schronić. Nie ma paniki”

– mówił.

Na koniec odniósł się do skali izraelskiej operacji odwetowej.

„200 samolotów za jednym razem zaatakowało. To jest coś, co nie mieści się w głowie”

– podkreślił, wyrażając przekonanie o sile izraelskiej armii.

/ad

Przeczytaj więcej

Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje