Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Cztery lata pełnoskalowej wojny. Bobołowicz, Antoniuk i Żak: „To był atak na cały Zachód”

W 4. rocznicę 24 lutego napaści Rosji na Ukraina korespondenci Radia Wnet opisują, jak wojna zmieniła i Europę. Korespondencja Pawła Bobołowicza, Dmytro Antoniuka i Artura Żaka.
Cztery lata pełnoskalowej wojny. Bobołowicz, Antoniuk i Żak: „To był atak na cały Zachód”

Wojna na Ukrainie, fot. x.com/ Defense of Ukraine

Posłuchaj całej korespondencji:

W czwartą rocznicę pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę (24 lutego 2022) korespondenci Radia Wnet – Paweł Bobołowicz, Dmytro Antoniuk i Artur Żak – mówili o emocjach, które wracają jak echo tamtej nocy, o sytuacji na froncie i o tym, jak wojna zmienia nie tylko Ukrainę, ale też Polskę i całą Europę.

Bobołowicz: „To był atak na cały Zachód”

Bobołowicz mówił o strachu i niepewności, które wracają w rocznicę, ale też o poczuciu, że tej tragedii można było uniknąć, gdyby świat wcześniej inaczej reagował na Rosję.

To, co się wydarzyło 24 lutego, ten atak na Ukrainę, to nie był tylko atak na Ukrainę. To był atak na cywilizowany świat, na świat zachodni

– podkreślił.

Przywołał też słowa Dmitrija Miedwiediewa, interpretując je jako brutalnie szczery komunikat rosyjskiej polityki:

Miedwiediew mówi, że rosyjscy żołnierze nie potrzebują wiz, żeby wkroczyć do Europy. Rosja tego nie zapomina

Bobołowicz zwrócił uwagę na nowy wymiar wojny – technologiczny i psychologiczny.

Wprowadzenie dronów na pole bitwy, automatyzacja wojny jest przerażająca

– mówił, wskazując, że doświadczenie Ukrainy powinno stać się dla Polski praktyczną lekcją obrony.

Antoniuk: „Nigdy im tego nie podaruję”

Dmytro Antoniuk mówił z Kijowa w dniu, gdy miasto było szczególnie zabezpieczone z powodu wizyt wielu zagranicznych liderów. Zaznaczył, że ze względów bezpieczeństwa nie zawsze wiadomo od razu, kto i gdzie się pojawi, a noc – jak relacjonował – znów była niespokojna.

W jego wypowiedzi dominował jednak osobisty wymiar wojny:

Ja nigdy nie podaruję Rosjanom – nie tylko Putinowi, a Rosjanom – tego, że zabrano mi część mojego życia. Że zabrano szczęśliwe dzieciństwo mojej córce i zabrano życie setkom tysięcy moich rodaków. Tego nigdy nie zapomnę i nigdy im tego nie podaruję.

Antoniuk przyznał, że Ukraina jest zmęczona, a temat mobilizacji budzi napięcia. Jednocześnie – jak podkreślił – determinacja społeczeństwa pozostaje wysoka.

Ponad 60 proc. Ukraińców jest gotowych robić wszystko, ile będzie trzeba czasu

– mówił, wskazując, że bez tej determinacji „front już dawno by się załamał”.

Zwrócił też uwagę na wagę wsparcia z zewnątrz – sankcji i realnego ograniczania możliwości finansowania rosyjskiej armii. Wskazał przy tym na ogromną liczbę strat po stronie rosyjskiej, którą Ukraina podaje jako łączną liczbę zabitych i rannych.

Żak: ok. 20 proc. terytorium okupowane. „Dobre czasy się skończyły”

Artur Żak mówił z Lwowa o sytuacji na froncie i o tym, jak zmienia się język publicznej debaty. Podkreślił, że dziś wielu komentatorów ogłasza, iż „wszystko przewidzieli”, ale rzeczywistość była bardziej niepewna niż sugerują późniejsze analizy.

Na dzień ataku de facto nikt nie wiedział, w jaki sposób Rosja zareaguje

– zaznaczył, przypominając jednocześnie, że Rosja przez miesiące prowadziła „festiwal” ćwiczeń i przerzutów wojsk.

Oceniając stan okupacji, wskazał:

Federacja Rosyjska okupuje 19–20 proc. Ukrainy. Większość tego terenu była zajęta jeszcze w latach 2014–2015.

Żak przywołał też bilans humanitarny: miliony uchodźców, miliony przesiedlonych wewnętrznie, koszty odbudowy liczone w setkach miliardów.

I dodał gorzką diagnozę, która wraca w wielu jego relacjach:

Dobrze już było. Musimy się przyzwyczaić do zupełnie innej rzeczywistości.

Relacje polsko-ukraińskie: „Dżin z butelki”

Na koniec Artur Żak odniósł się do pogorszenia atmosfery w relacjach polsko-ukraińskich. Zaznaczył, że naturalne jest osłabienie „pierwszego odruchu solidarności” z początku wojny, ale ostrzegł przed cynicznym graniem emocjami.

Wypuszczanie dżina z butelki – tej totalnej niechęci i negatywnego nastawienia – jest bardzo łakomym kąskiem, bo szybko podnosi polityczne słupki. Ale tego dżina bardzo trudno z powrotem upchnąć i to jest niebezpieczne dla całego regionu

– mówił.

/ad

Przeczytaj więcej

Spór o Zatokę Pucką. Gmina Kosakowo idzie do sądu ws. zrzutu solanki
Spór o Zatokę Pucką. Gmina Kosakowo idzie do sądu ws. zrzutu solanki
Polska na peryferiach czy w roli lidera? Debata o Międzymorzu
Polska na peryferiach czy w roli lidera? Debata o Międzymorzu
Warzecha o przyszłości relacji z Ukrainą. „Nie musimy mieć świetnych relacji”
Warzecha o przyszłości relacji z Ukrainą. „Nie musimy mieć świetnych relacji”