W czwartą rocznicę napaści Rosji na Ukrainę Wojciech Jankowski, Artur Żak i Paweł Bobołowicz rozmawiają z byłym ambasadorem Ukrainy w Polsce Andriejem Deszczycą. Dyplomata przyznaje, że w próbach zakończenia konfliktu najsilniejszą pozycję mają Stany Zjednoczone. Jednak sposób działania USA budzi szereg zastrzeżeń Deszczycy.
Mamy do czynienia z polityką nieprzewidywalną może nie tyle Stanów Zjednoczonych, co administracji Donalda Trumpa. Prezydent próbuje prowadzić z Rosją jakąś grę, wierząc, że Rosja może być dobra. Ale to jest pomyłka
– twierdzi Deszczyca.



