Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Francja w szoku po danych z rolnictwa z 2025 roku

Francja, której chlubą było rolnictwo, mierzy się z nowymi problemami – ujemnym bilansem, chorobą bydła i presją importu – relacjonuje z Salonu Rolniczego w Paryżu Mikołaj Murkociński.
Francja w szoku po danych z rolnictwa z 2025 roku

Posłuchaj całej rozmowy:

Mikołaj Murkociński, dziennikarz Radia Wnet, relacjonował z paryskich ulic – z okolic Ronda Alesia – przed rozpoczęciem Międzynarodowej Wystawy Rolniczej (Salon International de l’Agriculture). Jak podkreślił, to wydarzenie ma w tym roku szczególny wymiar, bo odbywa się w momencie, gdy francuskie rolnictwo mierzy się z serią problemów.

Jutro zaczyna się międzynarodowa wystawa rolnicza… to wydarzenie wyjątkowe na skalę europejską, nawet na skalę światową

– mówił.

Ujemny bilans handlowy po raz pierwszy

Murkociński zwrócił uwagę na dane z 2025 roku, które – jak relacjonował – były dla Francuzów szokiem.

W roku 2025 po raz pierwszy bilans handlowy Francji, jeżeli chodzi o sektor rolniczy, był ujemny

– powiedział.

Dodał, że rolnictwo przez dekady było „chlubą” Francji i Europy, także w kontekście środków z europejskiej polityki rolnej oraz znaczenia francuskiej gastronomii.

Mercosur i wspólny problem z polskimi rolnikami

W korespondencji pojawił się także wątek umowy Mercosur, przeciwko której – jak przypomniał – sprzeciw zgłaszały m.in. Francja i Polska.

To również jest związane z tym, z czym mierzą się polscy rolnicy. Umowa Mercosur mogła być katastrofalna nie tylko dla rolnictwa polskiego, ale właśnie również dla rolnictwa francuskiego

– mówił.

Epidemia i „historyczny salon” bez bydła

Kolejnym powodem, dla którego tegoroczna edycja ma być „historyczna”, jest sytuacja w hodowli bydła. Murkociński wspomniał o chorobie określanej jako choroba guzowata skóry, która – jak mówił – dziesiątkuje stada, szczególnie w południowej Francji.

W tym roku, po raz pierwszy w historii nie będzie wystawiane bydło, nie będzie krów. Konkurs na najlepsze bydło zawsze był głównym elementem wydarzenia

– relacjonował.

W tle wybory lokalne i rosnące napięcia

Murkociński wskazał, że obecność Radia Wnet we Francji wiąże się także ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi, które mają odbyć się w przyszłym miesiącu. Zwrócił uwagę na ostrą atmosferę polityczną i przemoc w ostatnich dniach.

– We Francji jest ogromny spór polityczny, który przerodził się w przemoc… 12 lutego doszło do linczu… w Lyonie – powiedział.

Dodał też, że w debacie publicznej coraz częściej pojawia się temat wpływu islamizmu politycznego i środowisk powiązanych z Bractwem Muzułmańskim – w kontekście raportu, który miał zostać zamówiony przez Emmanuela Macrona.

– Te wybory samorządowe… będą takim sprawdzianem… możemy zobaczyć wielu kandydatów powiązanych z tymi ugrupowaniami – mówił.

„Zapach paryskiej ulicy”: bagietki i croissanty

Na koniec korespondent dodał lżejszy detal z miejsca, z którego nadawał.

– Zapach paryskiej ulicy to przede wszystkim zapach pieczywa… mogę poczuć zapach i bagietek, i kłasantów – powiedział.

Przeczytaj więcej

Bańko: Prokuratura powinna się znaleźć w konstytucji
Bańko: Prokuratura powinna się znaleźć w konstytucji
Szpital Południowy. Piotr Semka: Kolejne nagrania mogą już nie szokować. „Ludzie się wyłączają”
Szpital Południowy. Piotr Semka: Kolejne nagrania mogą już nie szokować. „Ludzie się wyłączają”
Bryłka: Zełenski nie spodziewał się, że temat ludobójstwa na Wołyniu wywoła takie skutki
Bryłka: Zełenski nie spodziewał się, że temat ludobójstwa na Wołyniu wywoła takie skutki