Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Co powiedział Marco Rubio w Monachium? Warzecha: europejscy politycy usłyszeli to, co chcieli usłyszeć

Wystąpienie sekretarza stanu USA na konferencji bezpieczeństwa w Monachium nie oznacza zmiany kursu Waszyngtonu - ocenia Łukasz Warzecha. Publicysta wskazuje też na „intelektualną bezradność” elit UE.
Co powiedział Marco Rubio w Monachium? Warzecha: europejscy politycy usłyszeli to, co chcieli usłyszeć

Marco Rubio / Fot.Gage Skidmore, Wikimedia Commons

Monachium: gest czy ultimatum?

Marco Rubio podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa mówił łagodniej niż rok wcześniej J.D. Vance – ale sens przekazu pozostał ten sam – uważa Łukasz Warzecha.

Na pytanie, czy to był gest wyciągniętej ręki, odpowiedziałbym: i tak, i nie. Forma była łagodniejsza, ale treść się nie zmieniła”

Zdaniem publicysty, administracja Donalda Trumpa konsekwentnie stawia Europie warunki: powrót do dumy z własnego dziedzictwa, zahamowanie masowej migracji i odejście od dezindustrializacji.

Europa musi się zmienić, żeby być zdolna wejść na drogę odzyskiwania pozycji razem ze Stanami Zjednoczonymi

Publicysta wskazuje na sprzeczności w unijnej polityce klimatycznej i przemysłowej. Przywołuje raport Mario Draghiego, który diagnozował problem drogiej energii, by jednocześnie postulować przyspieszenie transformacji.

To się nie spinało, ale dokładnie w taki sposób myślą europejskie elity

SAFE: kredyt z politycznym ryzykiem

W rozmowie pojawia się także temat unijnego instrumentu pożyczkowego na obronność (SEJF). Warzecha zwraca uwagę na dominującą rolę Komisji Europejskiej w ocenie i zatwierdzaniu wniosków.

Komisja będzie decydowała o wszystkim. To kredyt nawet na 45 lat. Uzależnianie rozwoju sił zbrojnych od jej woli może być dla Polski niebezpieczne

Spór o tożsamość płciową: „wyrok kuriozalny”

Warzecha odniósł się także do wyroku sądu apelacyjnego w Rzeszowie, który uznał, że szkoła powinna używać wobec ucznia imienia zgodnego z jego deklarowaną tożsamością płciową.

Sąd wywiódł nakaz z konstytucyjnej zasady godności człowieka. To bardzo rozszerzająca interpretacja

Publicysta argumentuje, że w polskim prawie nie istnieje pojęcie „preferowanego imienia”, a zmuszanie nauczycieli do jego stosowania narusza wolność słowa.

Gdyby granice wolności słowa wyznaczać według tego, co komu sprawia przykrość, musielibyśmy z niej zrezygnować

Jego zdaniem sprawa powinna trafić do kasacji, bo wyrok „z czysto prawnego punktu widzenia jest absolutnie kuriozalny”.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Przeczytaj więcej

KGHM rośnie w siłę, co budzi coraz większe zainteresowanie Niemców
KGHM rośnie w siłę, co budzi coraz większe zainteresowanie Niemców
Setki tysięcy emerytów ofiarami anarchistycznej polityki rządu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego
Setki tysięcy emerytów ofiarami anarchistycznej polityki rządu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego
Marcin Wolski ostrzega polityków PiS. „Wyborcy mogą wybrać rodzinę zastępczą”
Marcin Wolski ostrzega polityków PiS. „Wyborcy mogą wybrać rodzinę zastępczą”