SAFE to unijny mechanizm finansowania inwestycji obronnych, oparty na wspólnym zadłużeniu i udzielaniu państwom członkowskim preferencyjnych pożyczek na zakup uzbrojenia oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego. Środki mają być wydawane głównie w obrębie europejskiej produkcji, a dostęp do nich może być powiązany z dodatkowymi warunkami politycznymi i regulacyjnymi.
Posłuchaj całej rozmowy:
W audycji „Klub Przyjaciół Metali Ziem Rzadkich” Piotr Nowak kwestionował sens korzystania przez Polskę z unijnego programu SAFE. Jego zdaniem kluczowy problem nie sprowadza się do samej dostępności środków, lecz do warunków, ograniczeń i potencjalnego politycznego ryzyka, jakie wiąże się z mechanizmem.
Nowak zwracał uwagę, że brakuje twardych danych o realnym koszcie finansowania. Wskazywał, że widełki padające w dyskusji publicznej nie są detalem – przy dużych kwotach robią różnicę.
„To jest trochę kot w worku. Dlaczego? Ponieważ my mamy dostać tam 47 czy 45 miliardów euro. I de facto nie wiemy, no ile to nas ma kosztować, jaki jest koszt finansowania.”
„Na komisji sejmowej […] odpowiedziano, że między 3 a 4 proc. To między 3 a 4 proc. to jest potężna różnica.”
„Europa w urojeniu potęgi” – W KPMZR o regulacjach, długu i przemysłowej pułapce UE
W jego ocenie problemem SAFE jest także ograniczenie wydatkowania środków – w praktyce zawężające zakupy do przemysłu europejskiego.
„Mamy ograniczenie, jeśli chodzi o wydatkowanie tych środków, czyli musi iść do przemysłu tak zwanego w Europie.”
Warunkowość za pieniądze
Najmocniej wybrzmiał jednak wątek warunkowości. Nowak rysował scenariusz, w którym środki na obronność mogłyby zostać zablokowane, jeśli Bruksela uzna, że Polska nie spełnia kryteriów w innych obszarach.
„Plus jest włożona warunkowość. Czyli […] Unia Europejska powie tak, że pan prezydent nie podpisał ustawy o KRS-ie, o Trybunale Konstytucyjnym […] więc […] nie damy wam pieniędzy na czołgi.”
Nowak argumentował, że Polska ma alternatywę: może sfinansować potrzeby obronne samodzielnie na rynku, bez dodatkowych ograniczeń i politycznych warunków.
„Czy sami sobie poradzimy? Tak […] Polska ostatnio w styczniu wyemitowała sobie obligacje dziesięcioletnie po 3,74 proc. Czy Polska jest w stanie wyemitować 47 miliardów […] euro tych obligacji? Oczywiście bez żadnego problemu.”
Zobowiązania we własnych rękach
Swoją diagnozę sprowadził do prostego wniosku: jeśli państwo potrafi pożyczyć środki samo, to dodatkowy mechanizm – obudowany ograniczeniami – nie daje realnej przewagi.
„Możemy pożyczyć po podobnym koszcie, bez żadnych uwarunkowań, bez żadnych ograniczeń.”
Jednocześnie Nowak sygnalizował, że sięganie po finansowanie w euro zwiększa ryzyko walutowe – szczególnie w sytuacji, gdy w kolejnych latach Polska może otrzymywać relatywnie mniej transferów netto z UE, co ogranicza „naturalną” poduszkę w obsłudze długu walutowego.
„Jeżeli […] wpływa 8–10 miliardów euro rocznie netto […] a zadłużenie w euro […] jest bezpieczne […] [ale] jeżeli […] będzie […] coraz mniejszym [beneficjentem] […] a zadłużenie w euro bardzo mocno nam rośnie, to też nie jest to bezpieczne.”
W tej logice Safe – zamiast być narzędziem ułatwiającym modernizację armii – może stać się, jak sugerował, elementem presji politycznej i dodatkowym źródłem ryzyka: kosztowego, instytucjonalnego i walutowego.
„Dodając sejf w pewnym punkcie, no jest jakąś pomyłką, a z drugiej strony okaże się kagańcem na pana prezydenta politycznym.”
/ad





