Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Wyrok na Iran już zapadł? Rakowski: oś z Rosją i Chinami nie zadziałała

„Krojenie salami” trwa, a oś Moskwa–Teheran–Pekin nie zbudowała balansu wobec USA. O sytuacji związanej z Iranem i na całym Bliskim Wschodzie mówił w Radiu Wnet Paweł Rakowski.
Wyrok na Iran już zapadł? Rakowski: oś z Rosją i Chinami nie zadziałała

Teheran, fot. wikimedia.org/kallerna

Posłuchaj całej audycji:

Bliski Wschód po 2023 roku przyspieszył tak, że dziś wygląda jak „zupełnie coś innego” — przekonywał Paweł Rakowski, dziennikarz i autor książki „Nowy Bliski Wschód”. W rozmowie tłumaczył, że po wojnie Izraela w regionie utrwaliły się nowe reguły gry, a kluczowe zmiany mają trzy filary: układ izraelsko-arabski, nową formę amerykańskiej dominacji oraz odejście od „demokratycznych” ambicji na rzecz zimnej kalkulacji stabilności.

„Od 2023 roku dynamika zmian się rozpędziła. Bliski Wschód jest zupełnie czymś innym” — mówił Rakowski, dodając, że „kwestia irańska” wydaje się przesądzona co do rezultatu, choć nie wiadomo, kiedy i w jakiej formie dojdzie do konfrontacji.

Izraelsko-arabski układ i temat palestyński „przeskakiwany”

Rakowski wskazywał, że jednym z fundamentów nowej architektury regionu jest współpraca Izraela z państwami arabskimi — często dyskretna, oparta o interes, elity i przepływy kapitału.

„To jest jeden z filarów: że Żydzi z Arabami mogą się dogadać. (…) Motyw przewodni Benjamina Netanjahu jest taki: rozmawiamy z Arabami, ale przeskakujemy temat palestyński.”

W jego ocenie właśnie nacisk państw arabskich miał być jednym z powodów, dla których nie doszło do masowych wypędzeń mieszkańców Strefy Gazy.

„Arabowie nie mogą sobie pozwolić na to, żeby 2,5 miliona ich ziomków zostało wypędzonych, bo to doprowadziłoby do wszechbliskowschodniej rewolucji” — podkreślał.

Jednocześnie autor nie spodziewa się politycznego rozwiązania, które spełniłoby palestyńskie oczekiwania. Mówił raczej o lokalnych formach samorządowych, a nie o pełnej państwowości — szczególnie jeśli izraelska scena polityczna nie zmieni kursu.

„Nie spodziewałbym się powstania państwa palestyńskiego. Póki Benjamin Netanjahu jest na warcie politycznej (…) żadnego państwa palestyńskiego nie będzie.”

Amerykańska dominacja „Excelowa” i koniec złudzeń o demokratyzacji

Drugim filarem ma być dominacja USA — ale w wersji mniej ideologicznej, bardziej transakcyjnej. Rakowski opisywał ją jako pilnowanie porządku finansowego i geopolitycznego, bez „gorliwego instruowania” regionu w sprawach wewnętrznych.

„Amerykanie pilnują tego, żeby porządek był zachowany: kraje Zatoki zarabiają w dolarach na rynku azjatyckim, a wydają je na rynku amerykańskim. Donald Trump lubi, jak mu się wszystko w Excelu zgadza.”

Równolegle — jak mówił — Bliski Wschód odchodzi od ambicji demokratycznych, a kluczowe staje się, by rządził „swój” człowiek, gwarantujący przewidywalność.

„Zapominamy o demokracji, o próbach demokracji. Ważne jest to, żeby rządził nasz.”

Wygrani i przegrani nowego układu: Europa, Rosja, Chiny

W ocenie Rakowskiego przegranym może okazać się Europa, bo region „bez skrupułów” rozprawia się z radykalizmem, podczas gdy Stary Kontynent działa inaczej — i płaci cenę bezpieczeństwem.

„Bliski Wschód oczyszcza się z radykałów brutalnie i bezwzględnie. (…) Póki Europa nie przystąpi do działań względem tego problemu, zjawisko będzie się kosztem Europy poszerzało.”

Wśród przegranych wymienił też Rosję, która miała stracić część wpływów po 2023 roku, oraz Chiny — jako mocarstwo, które, mimo potencjału, nie zapewnia sojusznikom realnej osłony w chwili próby.

„Jeżeli Amerykanie wydają wyrok — jak na Iran — Chiny nic nie mogą zrobić.”

Za potencjalnego beneficjenta zmian uznał Turcję, która wchodzi w przestrzeń „uwolnioną” po osłabieniu szyickich wpływów i rośnie w znaczenie w Syrii oraz w regionie.

Iran: „krojenie salami”, ryzyko scenariusza Iraku i rola Gwardii Rewolucyjnej

Najbardziej niepewnym elementem układanki pozostaje Iran. Rakowski opisywał proces stopniowego osłabiania Teheranu jako „krojenie salami”, wskazując m.in. na rok 2020 i zabicie Kasema Sulejmaniego jako pierwszy przełom.

„Iran nie odpowiedział w sposób radykalny, więc to zachęciło drugą stronę do coraz śmielszych działań.”

Jego zdaniem Iran przeszedł drogę od regionalnego hegemona do państwa, które szuka mediacji u sąsiadów, a jednocześnie oś Moskwa–Teheran–Pekin nie stworzyła skutecznego „balansu” wobec USA.

Rakowski widzi też różnicę interesów między Izraelem a Waszyngtonem: Izrael miałby dążyć do twardego przewrotu, podczas gdy Donald Trump — w ocenie rozmówcy — kalkuluje koszty i ryzyko powtórki z Iraku czy Syrii. Kluczowym aktorem wewnętrznym pozostaje Gwardia Rewolucyjna.

„Z kim trzeba rozmawiać w Iranie? Z irańską Gwardią Rewolucyjną — tym aktywem, który trzyma władzę i gospodarkę.”

Rakowski zwracał też uwagę na czynnik amerykańskiej polityki wewnętrznej jako element, który może przesądzić o skali lub terminie ewentualnego uderzenia.

/ad

Przeczytaj więcej

Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje