Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Kijów znów pod ostrzałem. „To już nie rozejm, to była iluzja na kilka dni”

– To trwało może cztery dni. I koniec – mówi Dmytro Antoniuk po nocnym ataku Rosji na Kijów, Charków i Dniepr. W mrozie sięgającym –30°C tysiące mieszkań znów zostało bez ogrzewania.
Kijów znów pod ostrzałem. „To już nie rozejm, to była iluzja na kilka dni”

Kolejny raz Rosjanie ostrzelali Kijów, fot. x.com/DSNS.GOV.UA

Posłuchaj całej rozmowy:

Po zaledwie kilku dniach względnego spokoju Ukraina znów znalazła się pod zmasowanym ostrzałem. Rosja zaatakowała w nocy Kijów, Charków i Dniepr, używając rakiet manewrujących, balistycznych, rakiet typu Ch-22 i Cyrkon oraz dronów. Jak relacjonuje korespondent Radia Wnet w Kijowie Dmytro Antoniuk, to, co jeszcze kilka dni temu nazywano zawieszeniem broni, było jedynie krótką iluzją.

To trwało może cztery dni. I koniec. Dziś w nocy znów zaatakowano Kijów, Charków i Dniepr. Różne regiony Ukrainy. Z użyciem rakiet i dronów. W Kijowie mamy rannych, mamy trafienie w 25-piętrowy budynek mieszkalny, gdzie dron uderzył w jedno z mieszkań

Ten atak znów był skuteczny. Szczególnie na lewym brzegu, gdzie zniszczono sieć energetyczną na wielką skalę. Jeszcze kilka dni temu wróciło tam ciepło do mieszkań moich krewnych. Nie było go ponad tydzień. Teraz znowu jest dramat.

Władze miasta nie podają jeszcze dokładnych terminów przywrócenia ogrzewania. Z doświadczenia poprzednich miesięcy wynika jednak, że może to potrwać od kilku dni do tygodnia.

Mróz, który zabija

Ataki zbiegły się z falą ekstremalnych mrozów.

Na północy temperatury dochodzą do minus trzydziestu. W Kijowie dziś minus dziewiętnaście. Przed nami kolejna bardzo mroźna noc. A potem nadal mróz – minus szesnaście, minus piętnaście. W takich warunkach nie da się normalnie żyć.

Pomoc z Polski

Mimo tragedii mieszkańcy nie są sami. Antoniuk mówi o spontanicznej pomocy płynącej z Polski.

Moi znajomi z Krakowa przyjechali wczoraj i na ulicach Kijowa rozdają ciepły żurek. Dziękuję za to. Mnóstwo budynków jest już podłączonych do generatorów, które przyjechały z Polski. My naprawdę to widzimy i tego doświadczamy.

Front nie pęka

Na froncie sytuacja pozostaje dramatyczna, ale – jak podkreśla Antoniuk – tempo rosyjskich ataków zaczyna słabnąć.

Wczoraj zginęło lub zostało rannych ponad 850 rosyjskich żołnierzy, dziś ponad 790. To może oznaczać, że wróg traci zdolność do masowych natarć. Ale to tylko przypuszczenie.

Rozejm tylko z nazwy

O jakimkolwiek realnym zawieszeniu broni nie ma na razie mowy.

Są tylko pogłoski, że coś może się wydarzyć. Żadnych faktów. Ja osobiście niczego dobrego z tego nie oczekuję.

Nawet w czasie rzekomego rozejmu Rosja atakowała cywilów.

W niedzielę drony uderzyły w autobus z górnikami jadącymi do pracy. Zginęło szesnaście osób. To był tylko inny sposób prowadzenia wojny.

Wojna na Starlinkach

Coraz większym problemem jest wykorzystywanie systemów Starlink przez rosyjskie wojsko.

Teraz wszystkie terminale na Ukrainie muszą być specjalnie rejestrowane, żeby nie mogły trafić w ręce wroga. Ale Rosjanie wciąż z nich korzystają.

Na koniec Antoniuk dziękuje Polakom za solidarność.

Dziękuję Państwu za pomoc. To daje nam siłę, by przetrwać kolejne noce

/ad

Przeczytaj więcej

Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje