Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Kasacja Rzecznika Praw Dziecka w sprawie matki-sadystki, która katowała 3,5-miesięczną córkę

Monika Horna-Cieślak skierowała do Sądu Najwyższego kasację od zbyt łagodnego wyroku sądu rejonowego, który skazał matkę-sadystkę na zaledwie 1 rok pozbawienia wolności.
Kasacja Rzecznika Praw Dziecka w sprawie matki-sadystki, która katowała 3,5-miesięczną córkę

Monika Horna-Cieślak/ fot. strona internetowa RPD

Biuro prasowe Rzecznika Praw Dziecka poinformowało o skierowaniu do Sądu Najwyższego kasacji od prawomocnego wyroku jednego z sądów rejonowych z 29 stycznia 2025 r., którym skazał matkę na rok pozbawienia wolności za znęcanie się nad jej 3,5‑miesięczną córką Zuzanną. Zdaniem RPD mec. Moniki Hornej-Cieślak orzeczenie to rażąco narusza prawo.

Naruszono prawa pokrzywdzonego dziecka

Uprawnienie RPD do wniesienia kasacji wynika z art. 10 ustawy z dnia 6 stycznia 2000 r.
o Rzeczniku Praw Dziecka. W omawianym przypadku Monika Horna-Cieślak uznała, że jej interwencja jest konieczna, bo wydany wyrok naruszył m.in. prawo dziecka do ochrony godności i nietykalności osobistej, prawo do ochrony zdrowia, prawo do sprawiedliwego procesu oraz prawo do ochrony przed przemocą i okrucieństwem.  Prawa te wynikają zarówno z art. 72 Konstytucji RP, jak i Konwencji o prawach dziecka.

RPD argumentowała, że sąd nie wykorzystał dostępnych narzędzi prawnych, które mają chronić dzieci przed sprawcami przemocy, a tym samym nie zapewnił małoletnim właściwej ochrony

– wskazało biuro RPD w komunikacie prasowym.

– podkreślono w komunikacie.

Sąd nie dostrzegł szczególnego okrucieństwa

Krytykowana przez Monikę Hornę-Cieślak kwalifikacja przyjęta przez sąd i tak dawała możliwość surowego ukarania matki, bo maksymalne zagrożenie karą w tym przypadku wynosi 8 lat pozbawienia wolności.

Postulowana przez RPD kwalifikacja z art. 207 § 2 kk podniosłaby górne widełki kary do 10 lat.

Rzeczniczka Praw Dziecka w kasacji wskazała, że wobec tak małego dziecka – zaledwie 3,5‑miesięcznego – każde działanie przemocowe ma charakter szczególnie okrutny. Podkreśliła, że sąd powinien zastosować surowszą kwalifikację z art. 207 § 2 k.k., przewidzianą dla przypadków wyjątkowego okrucieństwa

– uzasadniła swoje stanowisko Monika Horna-Cieślak.

Dodała również, że zgodnie z doktryną ocena okrucieństwa musi uwzględniać wrażliwość i bezbronność pokrzywdzonego. W przypadku kilkumiesięcznego, a więc całkowicie bezbronnego człowieka ocena ta musi być jak najsurowsza.

Brak zakazu pracy z dziećmi

Rzecznik podniosła również w kasacji, że sąd błędnie nie zastosował środków karnych polegających na zakazie pracy z dziećmi wobec matki-sadystki.

Zgodnie z art. 41a kk. sąd ma obowiązek orzec taki zakaz, jeśli sprawca zostaje skazany za umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu dziecka

Zbyt niska kara

Co oczywiste, w kontekście postulatu zmiany kwalifikacji czyny, Monika Horna-Cieślak skrytykowała także orzeczoną wobec matki karę 1 roku pozbawienia wolności. Jej zdaniem nie realizuje ona celów prewencyjnych ani społecznych, o których mowa w art. 53 kodeksu karnego.

Zdaniem RPD sąd nie uwzględnił wagi czynu, jego brutalności oraz konieczności wysłania jasnego sygnału, że przemoc wobec dzieci spotyka się z odpowiednią reakcją wymiaru sprawiedliwości

– podkreślono w informacji prasowej.

W kasacji Rzecznik Praw Dziecka wniosła o uchylenie prawomocnego orzeczenia i skierowania sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd rejonowy.

jbp/

Przeczytaj więcej

Lumina Metals i gorączka złota pod Nową Solą. Prof. Pieńkowski ostrzega przed „folderem reklamowym”
Lumina Metals i gorączka złota pod Nową Solą. Prof. Pieńkowski ostrzega przed „folderem reklamowym”
Czarnek: Afera Szpitala Południowego nie polega na wadach systemu. To złodziejstwo i oszustwo
Czarnek: Afera Szpitala Południowego nie polega na wadach systemu. To złodziejstwo i oszustwo
W Szpitalu Południowym był prywatny detoks dla polityków? „Przyjeżdżali odtruć się po alkoholu”
W Szpitalu Południowym był prywatny detoks dla polityków? „Przyjeżdżali odtruć się po alkoholu”