Ważnym tematem debaty publicznej na świecie stały się ujawnione notatki dotyczące „wyspy Epsteina” i dziejącego się tam procederu pedofilskiego z udziałem wielu wpływowych postaci. Jak zwraca uwagę pisarz i publicysta Bronisław Wildstein:
To nie jest wszystko, to dopiero pierwsza połowa, jak rozumiem, nawet nie wiemy czy połowa, najprawdopodobniej połowa, albo drugie tyle, albo i więcej, ma zostać ujawnionych w najbliższym czasie. To oczywiście od razu się pojawiają takie wątpliwości. A dlaczego w tej formie zostało ujawnione? Dlaczego nie zostało posegregowane? Gdyby zostało posegregowane, to ja wyobrażam sobie ten hałas i to oburzenie, że proszę bardzo, tutaj władze amerykańskie odpowiednio zestawiły te dokumenty i narzuciły taki, a nie inny sposób ich interpretacji. Wiadomo, dowolny sposób przedstawienia tej sprawy będzie wywoływać poruszenie, oburzenie i niezadowolenie
Globalizacja i jej mroczne oblicze
Zdaniem gościa „Poranka Wnet” sprawa Epsteina jest symbolem globalizacji w jej najmniej atrakcyjnym wydaniu. Elity z całego świata, działające ponad granicami i poza realną kontrolą społeczną, stworzyły środowisko sprzyjające patologiom.
To jest przejaw globalizacji w jej ciemnej stronie – elity spotykają się ponad narodami, a kontrola wspólnoty nad ich zachowaniem zanika




