Rozłam na prawej stronie sceny politycznej przestał być jedynie medialną spekulacją. Po miesiącach domysłów i wewnętrznych napięć nastąpił definitywny podział, który wymusza przemodelowanie całej opozycji.
– Ten serial pod tym względem się skończył, czyli: rozłamie się, nie rozłamie się… Rozłamało się – zaznaczył Bronisław Wildstein na antenie Radia Wnet. Publicysta podkreśla, że choć nie mamy jeszcze formalnie dwóch osobnych partii, powstanie nowego ugrupowania pozostaje kwestią czasu.
Czy Morawiecki powtórzy błąd Hołowni?
Kluczowe pytanie dotyczące przyszłości nowej formacji dotyczy jej realnej podmiotowości. Polacy od lat słyszą opowieści o konieczności przełamania istniejącego duopolu politycznego, co bardzo często układa się w znany już schemat.
– Warto zadać pytanie, czy Mateusz Morawiecki będzie prawicowym Hołownią – powiedział publicysta. Wildstein zastrzegł przy tym, że były szef rządu jest poważnym politykiem w przeciwieństwie do lidera Polski 2050, jednak mechanizm wyborczy może zadziałać podobnie.





