Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Od Lwowa po Odessę. Ukraina w cieniu kolejnych uderzeń

Jedna noc bez syren we Lwowie, ale śmierć w Kijowie i Odessie. Rosja gromadzi środki do kolejnych uderzeń. Korespondencja Artura Żaka z Ukrainy
Od Lwowa po Odessę. Ukraina w cieniu kolejnych uderzeń

Zima w Kijowie, Ukraina, fot. x.com/
DSNS.GOV.UA

Posłuchaj całej rozmowy:

We Lwowie minęły ostatnie 24 godziny bez syren, bez eksplozji, bez przymusowego schodzenia do schronów. To rzadkość. Artur Żak mówi o tym spokojnie, ale z wyraźnym dystansem, jakby od razu zaznaczał, że to nie jest normalność, a jedynie krótki wyjątek.

Jeżeli chodzi o zachód Ukrainy, o Lwów i ziemię lwowską, to ostatnie 24 godziny można uznać za czas spokojny. Nie było alarmów, nie było uderzeń.

– mówi.

Ten spokój jest jednak tylko lokalny. W tym samym czasie w innych częściach kraju trwała kolejna noc wojny.

Tam, gdzie syreny nie milkną

Żak wymienia miejsca, które znów znalazły się pod ostrzałem: obwód kijowski, Zaporoże, Odessa. W jednym z ataków zginęło młode małżeństwo. Przeżyło tylko ich czteroletnie dziecko.

Tego samego nie da się powiedzieć o innych miastach Ukrainy, czy o obwodzie kijowskim, gdzie po uderzeniu drona zginęło młode małżeństwo, a ocalała tylko ich czteroletnia córeczka.

– relacjonuje.

Dyrektor Auschwitz obraził prezydenta. Do kogo należy miejsce pamięci?

W Zaporożu w nocy zginęły trzy osoby. W Odessie – kolejna noc ataków, zniszczona infrastruktura portowa i energetyczna.

Pociąg pod Iziumem

Jednym z najbardziej wstrząsających wydarzeń ostatnich dni był atak na pociąg pasażerski w rejonie Iziuma. Dron uderzył w sam środek składu.

Wczoraj mówiono o pięciu ofiarach. Dziś już wiemy, że co najmniej sześć osób nie żyje. Zwłoki są w takim stanie, że specjaliści mówią wprost: ten bilans może się jeszcze zwiększyć.

– mówi Żak.

Rosja szykuje kolejne uderzenie

Choć w ostatniej dobie liczba ataków była mniejsza niż podczas zmasowanych nalotów, eksperci ostrzegają: to tylko cisza przed kolejną falą.

Ruchy po stronie Federacji Rosyjskiej wskazują, że w najbliższych dniach może dojść do kolejnego zmasowanego, saturacyjnego uderzenia.

– zaznacza.

Kluczowe są niskie temperatury.

Rosja chce wykorzystać to „okno możliwości” – mróz – żeby jeszcze bardziej zniszczyć system energetyczny Ukrainy: zarówno ciepło, jak i prąd.

– dodaje.

Sarkazm, który boli

Na koniec pojawia się informacja z Kijowa, która brzmi jak dobra wiadomość, ale ma w sobie gorzki ton.

Kijów po raz pierwszy od wielu dni wprowadził planowane przerwy w dostawie prądu. Ludzie wiedzą, kiedy go nie będzie. Brzmi to sarkastycznie, ale dla mieszkańców to ogromna jakościowa zmiana.

– mówi.

Bo w tej wojnie nawet przewidywalność braku prądu staje się luksusem.

/ad

Przeczytaj więcej

Paweł Kukiz: rozłam w PiS to szansa. „Rodzi się nowoczesna europejska prawica”
Paweł Kukiz: rozłam w PiS to szansa. „Rodzi się nowoczesna europejska prawica”
Karol Gac: Na rozłamie w PiS najbardziej korzysta dziś Donald Tusk
Karol Gac: Na rozłamie w PiS najbardziej korzysta dziś Donald Tusk
Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu