Pośród licznych wydarzeń kulturalnych w Warszawie szczególne miejsce zajmują wystawy prezentowane na Rakowieckiej. Jak podkreśla dr Janusz Janowski, to właśnie tam historia nie jest opowiadana abstrakcyjnie, lecz poprzez konkretne dokumenty, przedmioty i ludzkie losy.
Wystawa „Metodą katyńską” w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL to niewielka, ale bardzo gęsta narracja o powojennych egzekucjach w więzieniu mokotowskim. Jedna sala poświęcona jest katom – z ich życiorysami, dokumentami i archiwaliami – druga ofiarom: zwykłym ludziom, działaczom podziemia, zamordowanym bez wyroków. Ekspozycja została pomyślana tak, by nie epatować przemocą, ale jednocześnie nie pozwolić widzowi pozostać obojętnym. Obowiązuje tu granica wieku – 13 lat – a wstęp jest wolny.
Równolegle na Rakowieckiej prezentowana jest wystawa „Ślady, których miało nie być”, wyjątkowa w kontekście tego miejsca. To efekt współpracy muzeum z Akademią Sztuk Pięknych w Warszawie i prac młodych artystów, którzy po raz pierwszy w tak bezpośredni sposób sięgają po temat powojennego terroru i losów ofiar komunizmu. Jak zaznacza Janowski, przez lata ten obszar historii był w sztuce niemal nieobecny.




