Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Jolanta Hajdasz: wyrok dla Borowskiego to relikt komunistycznego prawa

Jolanta Hajdasz, prezes SDP ostro krytykuje wyrok wobec Adama Borowskiego. „Za opinię w telewizji grozi mu więzienie. To relikt komunistycznego prawa”.
Jolanta Hajdasz: wyrok dla Borowskiego to relikt komunistycznego prawa

Posłuchaj całej rozmowy:

„To wyrok skandaliczny pod każdym względem”

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP ostro zaprotestowało przeciwko prawomocnemu wyrokowi wobec Adama Borowskiego. Opozycjonista antykomunistyczny został skazany na karę pozbawienia wolności za wypowiedź sprzed kilku lat w Telewizji Republika.

Adam Borowski – legenda opozycji antykomunistycznej i były więzień polityczny z czasów PRL – został prawomocnie skazany na pół roku bezwzględnego pozbawienia wolności w postępowaniu, które wszczęto na podstawie prywatnego aktu oskarżenia Romana Giertycha. Wyrok dotyczy wypowiedzi Borowskiego sprzed ponad roku, które zdaniem sądu naruszyły art. 212 § 2 Kodeksu karnego o zniesławieniu, a Borowski został zobowiązany wcześniej do przeproszenia Giertycha, czego nie wykonał. W rezultacie grozi mu odbycie kary więzienia, na którą – jak mówi – nie zamierza się zgodzić i nie planuje przepraszać mimo swojego stanu zdrowia.

Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Jolanta Hajdasz nie ma wątpliwości, że sprawa ma charakter precedensowy i uderza w fundament wolności słowa.

To jest wyrok skandaliczny pod każdym względem. Artykuł 212 Kodeksu karnego to relikt komunistycznego państwa

— mówi Hajdasz.

https://wnet.fm/2026/01/21/borowski-moze-trafic-do-wiezienia-jest-jednak-nieugiety-nie-zamierza-przeprosic-giertycha/

Jak podkreśla, przepis ten pozwala karać więzieniem za opinię wyrażoną w mediach, co w demokratycznym państwie prawa nie powinno mieć miejsca.

Od lat mówimy, że ten artykuł powinien zostać usunięty z polskiego prawa, bo prowadzi do takich sytuacji jak ta

— zaznacza.

Krytyka to nie przestępstwo

Podstawą pozwu była wypowiedź Borowskiego sprzed pięciu lat. Według Hajdasz miała ona charakter normalnej, publicznej krytyki.

Nie da się krytykować kogokolwiek bez ryzyka, że on poczuje się dotknięty. Gdyby przyjąć taką logikę, debata publiczna w ogóle nie miałaby prawa istnieć

— podkreśla.

Jej zdaniem sam fakt, że proces w ogóle się toczył, jest formą nacisku na osoby zaangażowane w życie publiczne.

To jest nękanie ludzi takich jak Adam Borowski – ludzi, którzy mają odwagę mówić głośno to, co wielu myśli

— mówi prezes SDP.

„Państwo opresyjne”

Hajdasz zwraca uwagę, że Roman Giertych, który wytoczył proces Borowskiemu, nie pozywał dziennikarzy używających ostrzejszego języka, lecz uderzył w osobę-symbol.

Uderzył w człowieka-autorytet, opozycjonistę, osobę niepokorną, aktywną od czasów Solidarności aż do dziś

— ocenia.

Według niej wyrok pokazuje mechanizm działania państwa.

Za dwa–trzy zdania wypowiedziane w programie telewizyjnym można trafić na pół roku do więzienia. To obraz państwa opresyjnego

— mówi Hajdasz.

Brak doręczenia wyroku

Szczególne kontrowersje budzi fakt, że Borowski nie złożył apelacji, bo – jak twierdzi – nie znał treści wyroku i nie został skutecznie o nim poinformowany.

Wyrok musi być doręczony. Inaczej cały ten proces staje się farsą

— podkreśla Hajdasz.

Jej zdaniem sąd nie dochował podstawowych procedur, a sprawa została potraktowana jak ciężkie przestępstwo.

Trzeba odróżniać sprawy przemocy od sytuacji, w której ktoś wygłasza opinię w telewizji

— zaznacza.

Efekt mrożący

Prezes SDP nie ma wątpliwości, że prawdziwym celem takich procesów jest zastraszenie społeczeństwa.

Efekt jest jeden: efekt mrożący. Przekaz jest jasny – jeśli głosisz niepoprawne poglądy, znajdzie się na ciebie paragraf

— mówi.

Zwraca też uwagę na milczenie środowisk liberalnych.

Gdyby chodziło o działacza lewicowego, mielibyśmy międzynarodową burzę. A tu cisza

— ocenia.

Apel o ułaskawienie

Zdaniem Jolanty Hajdasz jedyną realną drogą, by Borowski nie trafił do więzienia, jest decyzja prezydenta.

Jedyną realną drogą jest dziś ułaskawienie przez prezydenta

— podkreśla.

Możliwe jest jeszcze odroczenie kary ze względu na stan zdrowia, ale – jak zaznacza – to tylko tymczasowe rozwiązanie.

Ta kara będzie nad nim wisiała. Tylko prezydent może ją definitywnie zakończyć

— podsumowuje.

/ad

Przeczytaj więcej

Zbrodnia Wołyńska. IPN odkrył szczątki Polaków w Hucie Pieniackiej!
Zbrodnia Wołyńska. IPN odkrył szczątki Polaków w Hucie Pieniackiej!
Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”
Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”
Pilarek: Wrzosek odjechał peron. Skieruję wniosek o ściganie dyscyplinarne
Pilarek: Wrzosek odjechał peron. Skieruję wniosek o ściganie dyscyplinarne