Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Niemcy boją się Rosji, Trumpa i własnych wyborców. Jan Bogatko: To polityka strachu

Relacje z Rosją, energetyczny chaos i strach przed AfD – Jan Bogatko opisuje niemiecką politykę jako grę pozorów, w której rząd mówi jedno, robi drugie i przegrywa z rzeczywistością.
Niemcy boją się Rosji, Trumpa i własnych wyborców. Jan Bogatko: To polityka strachu

Jan Bogatko / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Niemiecka debata o Rosji, energetyce i relacjach z USA coraz wyraźniej przypomina – jak mówi Jan Bogatko – politykę strachu i doraźnych gestów, podporządkowaną kalendarzowi wyborczemu. Korespondent Radia Wnet zwraca uwagę, że w wypowiedziach niemieckich polityków wciąż powraca myślenie zakorzenione jeszcze w epoce pruskiej.

Dla Prus Rosja była sąsiadem, więc nie dziwi to spojrzenie. Jest to nie tylko spojrzenie pruskie, ale także spojrzenie pełne strachu

– podkreśla Bogatko.

Zdaniem gospodarza Studia za Nysą rządzące dziś w Niemczech CDU i SPD doskonale wiedzą, że w nadchodzących wyborach mogą przegrać z AfD. Stąd próby przejęcia części jej elektoratu poprzez deklaracje o konieczności utrzymywania „dobrych relacji” z Rosją.

Muszą odebrać AfD trochę głosów, więc mówią z bardzo poważną miną, jak to bardzo ważne jest, aby Niemcy utrzymywały doskonałe stosunki z Rosją. Bo przecież my chcemy handlować, handlować, handlować

– ironizuje.

https://wnet.fm/2026/01/09/niemcy-kolonizuja-polske-prof-grzegorz-kucharczyk-przestrzega/

Sprzeczności szczególnie mocno widać w niemieckiej polityce energetycznej. Kanclerz, mówiąc o konieczności budowy elektrowni gazowych, jednocześnie przyznaje, że transformacja energetyczna stała się najdroższą w Europie. Bogatko komentuje to bez ogródek:

On jest za, a nawet przeciw. To jest doktryna doktora Wałęsy i on tą doktryną posługuje się na co dzień

– komentował.

Efekty tych decyzji odczuwalne są bezpośrednio przez obywateli. Przerwy w dostawach prądu, problemy z ogrzewaniem i realny strach przed zimą przestają być abstrakcją.

Tydzień temu w Berlinie wysiadło centralne ogrzewanie, ludzie kłapali szczękami z zimna. U nas w Zgorzelcu też mieliśmy wyłączone ogrzewanie przy minus siedmiu stopniach

– relacjonuje korespondent Radia Wnet.

Na tym tle niemieckie reakcje na politykę Donald Trump mają – zdaniem Bogatki – charakter niemal obsesyjny. Pozytywne opinie o byłym prezydencie USA należą do rzadkości.

Znalazłem pozytywny artykuł o Trumpie, w którym przedstawia się go jako osobę niespełna rozumu. To była jedyna pozytywna rzecz

– mówi z przekąsem.

Niepokój budzą także planowane regulacje dotyczące reklamy politycznej w internecie. Bogatko ostrzega, że pod hasłem ochrony demokracji i walki z dezinformacją może dojść do realnego ograniczania wolności słowa.

Żyjemy w lewicowym państwie, w którym wolność słowa jest pisana z małej litery. Chodzi o to, żeby ograniczyć tych, którzy myślą inaczej

– ocenia.

Projekt nowych przepisów przeszedł już przez niemiecki rząd i trafi teraz do Bundestagu, a jego skutki – jak zaznacza Bogatko – mogą znacząco wpłynąć na kształt debaty publicznej w Niemczech.

/fa

Przeczytaj więcej

Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje