Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

„O rolnikach (i nie tylko) decyduje się bez rolników”. Dzisiaj kluczowe decyzje ws. Mercosur

Dziś w Brukseli zapada decyzja, która może zniszczyć europejskie rolnictwo. Rolnicy ostrzegają: umowa UE–Mercosur to nierówna konkurencja i realne zagrożenie dla lokalnych gospodarstw.
„O rolnikach (i nie tylko) decyduje się bez rolników”. Dzisiaj kluczowe decyzje ws. Mercosur

Protest polskich rolników ws. umowy UE-Mercosur, fot. x.com/@EwaZajaczkowska

9 stycznia 2026 w Brukseli odbędzie się kluczowe głosowanie w sprawie umowy handlowej między Unię Europejską a blokiem państw Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paraguay, Uruguay). Jeśli większość państw opowie się „za”, przewodnicząca Ursula von der Leyen uzyska zielone światło, by doprowadzić do podpisania umowy, którą negocjowano blisko 25 lat. Porozumienie obejmuje szerokie zniesienie ceł i większy dostęp towarów rolnych obu stron, ale budzi kontrowersje zarówno w UE, jak i w krajach Mercosur.

Wiele krajów, w tym Polska, Francja, Węgry i Irlandia, zapowiedziało sprzeciw wobec umowy, jednak ich blokada może nie wystarczyć, by powstrzymać porozumienie. Włochy oraz Niemcy mają kluczowe znaczenie w uzyskaniu większości kwalifikowanej przy zatwierdzaniu umowy.

Przeciwko porozumieniu działają także rolnicy w całej Europie — z protestami w Warszawie, Paryżu czy Grecji.

Posłuchaj całej rozmowy w Poranku Radia Wnet:

Rolnicy i ich przedstawiciele od lat ostrzegają, że umowa UE-Mercosur zagraża lokalnym producentom żywności, którzy nie są w stanie konkurować cenowo z tanią żywnością z Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju. Sprawę w Poranku Radia Wnet komentował Tomasz Obszański, Doradca Społeczny Prezydenta RP.

To jest nierówna walka z tanią żywnością z Brazylii i Argentyny. Rolnicy protestują, bo jeśli ta umowa wejdzie, ich produkty zostaną zepchnięte z rynku

– mówi Tomasz Obszański, doradca prezydenta i przedstawiciel Solidarności Rolników Indywidualnych.

Rolnicy mówili „nie” Mercosur od początku negocjacji i tego stanowiska bronią także podczas dzisiejszego protestu w Warszawie.

Protest w stolicy i reakcje europejskie

W stolicy rolnicy z całej Polski zgromadzili się, by zaprotestować przeciwko umowie. Manifestacja rozpoczęła się na Placu Defilad i przeszła pod Sejm oraz pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, gdzie protestujący domagają się rozmów z władzami.

Nie może być tak, że o rolnikach mówi się bez rolników i za rolników podejmuje decyzje, które później pozbawiają ich możliwości sprzedaży własnych produktów

– podkreśla Obszański.

Podobne protesty odbywają się także w innych krajach UE – we Francji rolnicy traktorami blokowali drogi w Paryżu, a w Grecji tysiące rolników protestuje na głównych trasach, twardo sprzeciwiając się porozumieniu.

Dlaczego rolnicy sprzeciwiają się porozumieniu?

Obszański wskazuje kilka głównych obaw:

  • Nierówna konkurencja – towary z Mercosuru mogą napływać do UE po dużo niższych cenach, co zmusza europejskich rolników do obniżenia cen własnych produktów lub wycofania się z rynku.

  • Upadek produkcji wieprzowiny i innych sektorów – polski rynek wieprzowiny zmaga się z problemami, a napływ tanich produktów z Mercosuru dodatkowo pogłębiłby trudności.

  • Brak dialogu politycznego – według Obsz[a]ńskiego władze krajowe i unijne nie prowadzą wystarczających rozmów z rolnikami w celu ochrony lokalnych producentów.

  • Jeśli premier Donald Tusk twierdzi, że zrobił wszystko, to niech stanie twarzą w twarz i jasno to powie rolnikom –

    – mówi.

    Polska polityka wobec Mercosur

    Polska oficjalnie sprzeciwia się umowie, domagając się dodatkowych klauzul ochronnych dla rolników i większego budżetu Wspólnej Polityki Rolnej, który miałby wspierać producentów dotkniętych skutkami umowy.

    Polska musi się chronić. Musimy dbać o to, by nasze rolnictwo się rozwijało, a nie zwijało

    – podkreśla.

    UE i Mercosur: waga umowy

    Porozumienie UE-Mercosur ma potencjał stać się jednym z największych handlowych traktatów na świecie — obejmując rynek prawie 720 milionów ludzi i znosząc cła na większość towarów handlowych między blokami.

    Zwolennicy umowy argumentują, że zwiększy ona eksport europejskich produktów i inwestycje, a także może zapewnić nowe możliwości dla firm w UE. Przeciwnicy obawiają się jednak, że realna ochrona rynku rolnego jest niewystarczająca i że rolnicy staną w obliczu nieuczciwej konkurencji.

    Co dalej?

    Dzisiejsze głosowanie może być przełomowe. Jeśli umowa zostanie formalnie zatwierdzona przez państwa członkowskie, kolejnym krokiem będzie podpisanie dokumentu i późniejsza ratyfikacja. Mimo oporu Francji, Polski i innych państw, większość kwalifikowana może zostać osiągnięta dzięki wsparciu krajów takich jak Niemcy, Hiszpania czy Włochy.

    Rolnicy zapowiadają, że dopóki umowa nie zostanie wycofana lub gruntownie zmieniona, będą kontynuować protesty i domagać się uwzględnienia ich interesów w unijnych procesach decyzyjnych.

    /ad

    Przeczytaj więcej

    Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
    Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
    Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
    Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
    Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje
    Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje