Operacja była konsekwencją wcześniejszego przełamania przez statek morskiej blokady objętych sankcjami tankowców. Jednostka, pierwotnie nosząca nazwę Bella-1, zdołała uniknąć kontroli i odrzuciła próby wejścia na pokład podejmowane przez Straż Wybrzeża Stanów Zjednoczonych. W odpowiedzi w akcję zaangażowano zarówno straż przybrzeżną, jak i amerykańskie siły zbrojne.
Według rozmówców agencji, w rejonie prowadzonych działań znajdowały się również rosyjskie jednostki wojskowe, w tym okręt podwodny. To element, który – jak podkreślają analitycy – może dodatkowo podnieść rangę całej operacji i zaostrzyć napięcia na linii Waszyngton–Moskwa.
Tankowiec, który obecnie nosi nazwę Marinera i pływa pod rosyjską banderą, jest kolejną jednostką objętą działaniami USA w ramach presji wywieranej na Wenezuelę od początku kampanii administracji prezydenta Donald Trump. Amerykańskie władze konsekwentnie egzekwują morską blokadę tankowców powiązanych z Caracas i objętych sankcjami.
Równolegle amerykańska straż przybrzeżna przechwyciła inny tankowiec powiązany z Wenezuelą na wodach Ameryki Łacińskiej. Jak podkreślają urzędnicy, działania te są elementem szerszej strategii wymuszania sankcji i kontroli handlu ropą, który pozostaje kluczowym źródłem dochodów reżimu w Caracas.



