Wystawa ks. Urbanowicza przyciąga kolorami i głębią wyrazu. Nie bez powodu nosi tytuł „Urbanowicz… Malując światłem”. Pejzaże to najmocniejsza strona artysty. Powraca w nich do swojej rodzinnej Suwalszczyzny, gdzie spędził swoje dzieciństwo. – Uniwersum Urbanowicza to krajobrazy i postaci, które w szczególny sposób odznaczyły się w jego duszy. Jego domeną jest umiejscowienie i odnalezienie się: w świecie, w wierze, w życiu i sytuacjach granicznych, w miłości i namiętności, w tym, co przemijające, i w tym, co poza ziemskim horyzontem. Z rzeczywistością konfrontuje się poprzez satyrę, rysując swoistą współczesną „Monachomachię” – mówi ks. Marek Wittbrot SAC, współbrat ks. Urbanowicza z Paryża.
Znaczną część swojej twórczości ks. Urbanowicz poświęca tematom religijnym. Reaguje na ważne wydarzenia w Kościele, beatyfikacje, kanonizacje, ważne święta. Na szczególną uwagę zasługuje portret ks. Jerzego Popiełuszko czy obraz płonącej katedry Notre Dame. Wiara spleciona ze sztuką tworzy most, który łączy brzegi dwóch światów. Dlatego artysta nosi w sobie niepokonywalne rozdarcie. Jeszcze większe chyba wtedy, gdy tym artystą jest ksiądz. Wrażliwość połączona z wiarą i zmieszana z wewnętrznym cierpieniem wystrzela wówczas tak oryginalną ekspresją wyrazu, która porusza, krzyczy, inspiruje, pomaga pójść w głąb – mówił podczas otwarcia wystawy ks. prof. Mirosław Mejzner SAC, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Ołtarzewie.
Ks. Witold Urbanowicz SAC jest wszechstronnym artystą: maluje, rzeźbi, projektuje witraże, zajmuje się grafiką i fotografią, realizuje reportaże filmowe. Po święceniach kapłańskich w 1972 r. wyjechał do pracy we Francji. W Paryżu, w Domu Księży Pallotynów, działał w Éditions du Dialogue, gdzie był odpowiedzialny za stronę edytorską wydawnictwa. Ten okres odegrał kluczową rolę w jego drugiej, równoległej do kapłańskiej, drodze życiowej – twórczości artystycznej. W latach 80. XX w. zrealizował prace dla kościołów we Francji, od 1997 r. prezentował swoją twórczość na wystawach indywidualnych w Polsce i we Francji.
Ks. Urbanowicz znakomicie czuje naturę materiału i potrafi doskonale dobrać formę do treści, by przekazać najgłębsze prawdy duchowe. Nazwałabym go nawet „eko-artystą”. Wykorzystuje opakowania po czekoladkach czy lekarstwach, które zmienia w malarskie arcydzieła – mówi Monika Florek-Mostowska, wiceprezes Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl, prowadząca spotkanie.



