Prezydent Donald Trump wraca do dobrze znanego z pierwszej kadencji motywu: Europa ma wreszcie wziąć odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Prof. Romuald Szeremietiew zwraca uwagę, że w tej układance Polska jest dla Amerykanów naturalnym punktem oparcia – ale Niemcy już ustawiają się w kolejce, by tę rolę przejąć.
Prezydent Trump chce wyraźnie skłonić przywódców Europy Zachodniej, żeby wzięli się trochę za siebie i stworzyli zwartą siłę obronną, która nie pozwoli na to, co Rosja robi sobie w Europie od pewnego czasu. To jest stały motyw, który Trump podnosił już w pierwszej kadencji, kiedy mówił państwom europejskim, że w zasadzie „na gapę” jadą wehikułem bezpieczeństwa stworzonym przez Stany Zjednoczone
– mówi.
Zdaniem byłego wiceministra obrony, USA nie chcą już w pojedynkę dźwigać odpowiedzialności za powojenny ład. Chcą go współdzielić – ale na własnych warunkach.





