Przedstawiciele Otwartych Klatek mówią: „bardzo się cieszymy z tego sukcesu, jesteśmy bardzo zadowoleni, ale nie ustajemy w naszej dalszej bance z walką z przedmiotowym traktowaniem zwierząt i będziemy walczyli do ostatniej chwili, do chwili, gdy ostatnia ubojnia zwierząt zostanie zlikwidowana”. Czyli tak naprawdę to na tym się nie zakończy, że w tej chwili zwierzęta futerkowe są przedmiotem ataku. Za chwilę staną się nim wszystkie zwierzęta gospodarskie.
przestrzega Daniel Chmielewski, komentując podpisanie przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o zakazie hodowli zwierząt na futra. Ocenia, że hodowcy zostali „postawieni pod ścianą”, a zapisany w ustawie okres przejściowy jest „mniejszym złem”. Jak podkreśla, warunki hodowli zwierząt futerkowych w Polsce spełniają najwyższe możliwe standardy.
Jeżeli ktoś zauważy jakiekolwiek nieprawidłowości na hodowlach, niech to zgłosi do naszego Związku, zamiast stygmatyzować całą branżę
apelu gość „Odysei Wyborczej”.




