Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

„Służby są sparaliżowane po czystkach nowej władzy. Rosjanie robią, co chcą”

Według Woyciechowskiego głębokie czystki w ABW i SKW po zmianie rządu doprowadziły do paraliżu operacyjnego, który Rosja wykorzystuje, eskalując działania dywersyjne.
„Służby są sparaliżowane po czystkach nowej władzy. Rosjanie robią, co chcą”

Jednostki specjalne podczas akcji „Horyzont”, fot. x.com/@MSWiA_GOV_PL

Ekspert ds. służb specjalnych Piotr Woyciechowski ostro ocenia stan polskich służb po zmianie władzy. Mówi o „paraliżu” po czystkach kadrowych, grzechu założycielskim III RP w obszarze bezpieczeństwa oraz o dywersantach, którzy na terytorium Polski „robią, co chcą, jak chcą i gdzie chcą”.

Posłuchaj całej rozmowy:

„Po owocach ich poznacie”. Służby po 13 grudnia

Woyciechowski twierdzi, że pierwsze miesiące po przejęciu władzy przez obecną koalicję przyniosły głębokie osłabienie polskich służb specjalnych – zwłaszcza kontrwywiadu.

Po owocach ich poznacie. Pierwsze miesiące po przejęciu władzy przez koalicję 13 grudnia służby zostały zdemolowane – może nie do spodu, ale bardzo głęboko

– ocenia.

Jak podkreśla, naturalna wymiana na szczytach kierownictwa przerodziła się w rozległe czystki:

Oprócz tej naturalnej karuzeli personalnej na szczytach władz poszczególnych służb […] rozliczenia poszły niestety bardzo głęboko. SKW i ABW zostały poddane czystkom personalnym, audytom, ściganiu, zawiadomieniom do prokuratury. To powoduje na wiele miesięcy paraliż tych służb.

Według Woyciechowskiego zwalniano ludzi wyłącznie z powodów politycznych:

Pozbywano się ludzi tylko dlatego, że kojarzono ich, nawet pośrednio, z poprzednią władzą, jak na przykład Michała Wojnowskiego, jednego z lepszych analityków ABW od spraw wschodnich.

https://wnet.fm/2025/12/02/zamiast-reparacji-jalmuzna-ostre-slowa-budzisza-o-polityce-tuska-wobec-niemiec/

Grzech założycielski: UOP na fundamentach SB

Woyciechowski przypomina, że obecne problemy polskich służb specjalnych mają swoje źródło nie tylko w bieżącej polityce, ale w początkach III RP. W swojej książce „Służby specjalne” – jak mówi – opisuje „grzech założycielski” systemu.

Mierzymy się z grzechem założycielskim służb specjalnych. Tą zwrotnicę przestawiono w roku 1990, poprzez zbudowanie Urzędu Ochrony Państwa na fundamentach Służby Bezpieczeństwa – w wymiarze kadrowym, instytucjonalnym, logistycznym, operacyjnym, archiwalnym – oraz zachowanie w niezmienionym stanie wojskowej bezpieki.

Brak radykalnych działań na początku transformacji – dekomunizacji, lustracji i desowietyzacji – skutkuje, jego zdaniem, dzisiejszym „zamieszaniem pojęciowym” i trwałością starych układów.

Woyciechowski przypomina, że likwidacja UOP i powołanie ABW i AW w 2002 r. były dziełem środowisk postkomunistycznych:

Rok 2002 to likwidacja Urzędu Ochrony Państwa i powołanie na podstawie jednej ustawy ABW i Agencji Wywiadu przez postkomunistów. Głównym autorem był Zbigniew Siemiątkowski, ostatni szef UOP i pierwszy szef AW.

https://wnet.fm/2025/12/02/mariusz-blaszczak-koalicja-z-grzegorzem-braunem-bylaby-jedna-wielka-kompromitacja/

„Nie jesteśmy suwerenni w modelowaniu własnych służb”

Ekspert przywołuje swoją rozmowę z jednym z byłych szefów służb z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy. Pytał go, dlaczego – mimo pełni władzy – nie przeprowadzono głębokiej reformy służb.

Mieliście wszystko: stabilną większość parlamentarną, stabilny rząd, prezydenta, ministra koordynatora. Nie ma lepszych warunków do całkowitej przebudowy służb. Co się stało? – relacjonuje.

Jak mówi, usłyszał odpowiedź o „czynnikach pozakrajowych”. Woyciechowski wiąże to z szerszym kontekstem międzynarodowym i przywołuje analizy Jana Parysa oraz Zbigniewa Siemiątkowskiego:

Amerykanie przy transformacji byli przeciwni likwidacji aparatu komunistycznego. Chcieli go przewerbować instytucjonalnie, wierząc, że będzie wygodnym instrumentem penetracji Rosji.

Na tej podstawie formułuje mocną tezę:

Polacy i państwo polskie nie są suwerenni – jak się okazuje – w modelowaniu własnych służb specjalnych. To głównie dotyczy, moim zdaniem, służb wywiadowczych.

Dywersanci w Polsce: „To jest kompromitacja służb”

Od dyskusji o historii i strukturze służb Woyciechowski przechodzi do aktualnych wydarzeń – sabotażu na liniach kolejowych i działalności rosyjskich dywersantów na terenie Polski. Ocena jest jednoznaczna:

Rosjanie, w tej drabinie eskalacyjnej, którą podnoszą, wchodzą coraz wyżej i pokazują nam jedno: robią na naszym terenie, co chcą, jak chcą i gdzie chcą.

Jego zdaniem sukcesem służb nie jest złapanie sprawców „po fakcie”, lecz uniemożliwienie im działania:

Miarą sukcesu służb specjalnych są działania wyprzedzające, identyfikujące zagrożenie, zapobieganie czemuś, a nie działanie ex post factum. Samo dopuszczenie do działalności grupy dywersyjnej, podłożenia ładunków i wyjazdu z kraju jest dla służb porażką, kompromitacją.

Zauważa jednocześnie, że identyfikacja sprawców po czasie – choć technicznie cenna – z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa oznacza przegrany pojedynek.

https://wnet.fm/2025/12/01/grzegorz-braun-wyprzedzi-slabnaca-konfederacje-sommer-o-prawicy-budzecie-i-ksiazce-o-niewolnictwie-slowian/

„Dziurawa” granica i ryzyko infiltracji

Woyciechowski dużo uwagi poświęca także konsekwencjom masowego napływu uchodźców z Ukrainy po 2022 roku. Jego zdaniem zabrakło pełnej kontroli i pogłębionej weryfikacji części przyjeżdżających.

Zdecydowano się na wolną amerykankę, otworzono granice. Polskie społeczeństwo „zassało” tych uchodźców, a państwo polskie dopiero przy nadawaniu numeru PESEL wdrożyło poważniejszą procedurę identyfikacji.

Ekspert wskazuje na szczególnie wrażliwe grupy:

My nie wiemy, skąd ci ludzie tak naprawdę pochodzą, czy mają rodziny w Rosji, czy pracowali wcześniej w Rosji. Widać statystycznie, że obywatele Ukrainy oraz Białorusi to grupa podwyższonego ryzyka, jeżeli chodzi o werbunek i działania szpiegowskie oraz dywersyjne.

Woyciechowski sugeruje, że należałoby rozważyć przywrócenie systemu wizowego na granicy z Ukrainą, przynajmniej czasowo, w imię bezpieczeństwa państwa:

Nasze bezpieczeństwo jest ważniejsze niż bezpieczeństwo państwa sąsiadującego

– podkreśla.

/ad

Przeczytaj więcej

Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje