Jak podaje Vatican News, Eucharystia na bejruckim wybrzeżu była ostatnim punktem wizyty Leona XIV w Libanie. We Mszy św. uczestniczyło ok. 150 tys. wiernych. Papież wezwał, by każdy „wykonał swoją część zadania”, a wszyscy połączyli siły, by kraj mógł odzyskać dawną świetność. „Libanie, powstań! Bądź domem sprawiedliwości i braterstwa, proroctwem dla całego Bliskiego Wschodu” – apelował.
Papież mówił, że wdzięczność i uwielbienie łatwo ustępują miejsca rezygnacji i narzekaniu, gdy codzienność przygniata ubóstwo, kryzys polityczny i gospodarczy, przemoc oraz „rozbudzone dawne lęki”. Wspomniał wybuch w porcie w Bejrucie i rany, które wciąż znaczą historię kraju. Zaznaczył, że Słowo Boże zachęca, aby „w środku nocy” dostrzegać małe światełka nadziei i podejmować wspólne zaangażowanie na rzecz tej ziemi.
https://wnet.fm/2025/12/01/maryja-niosla-boga-papiez-niesie-pokoj-biskup-tarabay-o-znaczeniu-wizyty-leona-xiv-w-libanie/
Nadzieja w Bogu
Nawiązując do Ewangelii, Leon XIV mówił o „małej nadziei” Królestwa Bożego, która obiecuje odrodzenie wtedy, gdy wszystko wydaje się umierać. To właśnie „mali” – ludzie bez wielkich roszczeń – potrafią dostrzec ukryte ślady Boga w trudnej historii. Papież zachęcił, by widzieć „małe pączki i gałązki” – znaki życia: prostą wiarę zakorzenioną w rodzinach, pracę szkół chrześcijańskich, parafii, zgromadzeń i ruchów, zaangażowanie duchownych mimo trudności oraz świeckich, którzy niosą pomoc potrzebującym i Ewangelię w społeczeństwie.



