Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Ustawa o cyberbezpieczeństwie dobije polskich przedsiębiorców? „Miliardowe koszty”

Konfederacja ostrzega przed ustawą o cyberbezpieczeństwie. Poseł Bartłomiej Pejo mówi w Radiu Wnet o miliardowych kosztach wymiany sprzętu i uderzeniu w polskich przedsiębiorców.
Ustawa o cyberbezpieczeństwie dobije polskich przedsiębiorców? „Miliardowe koszty”

Biurokracja kolejny raz uderza w przedsiębiorców, fot. x.com/Grok

Posłuchaj całej rozmowy:

Równolegle do prac nad ustawą wdrażającą DSA, rząd proceduje kolejne przepisy – tym razem pod hasłem cyberbezpieczeństwa. Zdaniem posła Konfederacji to właśnie ta ustawa może najmocniej uderzyć w polskich przedsiębiorców, szczególnie małe i średnie firmy.

Przedsiębiorcy to sól naszej ziemi. A ta ustawa uderza właśnie w nich – od mediów po rolników. Może wygenerować miliardowe straty gospodarcze

– mówi poseł Konfederacji.

„Podmiot kluczowy” i „ważny”, czyli każdy? Niejasne definicje, realne ryzyko

Projekt wprowadza rozróżnienie między „podmiotami kluczowymi” i „podmiotami ważnymi” w zakresie cyberbezpieczeństwa. Problem w tym, że – jak wskazuje Pejo – definicje są bardzo szerokie i nieprecyzyjne.

Nie mamy dobrze zdefiniowanego ani podmiotu kluczowego, ani podmiotu ważnego. Według wielu ekspertów może to być ogólnopolskie radio, stacja telewizyjna, ale też np. gospodarstwo z nowoczesnym systemem nawadniania

– wylicza.

https://wnet.fm/2025/11/27/dsa-w-polsce-posel-konfederacji-jeden-urzednik-bedzie-mogl-skasowac-twoj-post/

Jeśli dany podmiot zostanie zakwalifikowany do jednej z tych kategorii, będzie musiał w perspektywie kilku lat wymienić cały sprzęt informatyczny uznany za „wysokiego ryzyka”.

Sprzęt „wysokiego ryzyka” wskaże minister

Kluczowa decyzja nie będzie należała do rynku, ale do administracji.

To minister cyfryzacji ma stwierdzać, który sprzęt jest wysokiego ryzyka, a który nie

 – podkreśla Pejo.

W praktyce oznacza to, że po upływie 4 lub 7 lat (w zależności od kategorii) firmy będą zmuszone wymienić znaczną część urządzeń – często w pełni sprawnych.

To może dotknąć niemal wszystkich: od energetyki, przez telekomunikację, po rolnictwo. Sprzęt nawadniający też może być uznany za element kluczowej infrastruktury

– ostrzega poseł.

Jego zdaniem to nie jest realne wzmocnienie cyberbezpieczeństwa, lecz kosztowna wymiana sprzętu wymuszona decyzją urzędników.

https://wnet.fm/2025/11/26/dlaczego-krs-nie-jest-nielegalna-vademecum-w-punktach-dla-opornych/

Wątek chiński: cyberbezpieczeństwo czy wojna handlowa?

Pejo zwraca uwagę, że ogromna część używanego dziś sprzętu pochodzi z Chin.

Większość sprzętu, którego używamy – jako osoby prywatne i firmy – to sprzęt pochodzenia chińskiego

– przypomina.

W tym kontekście nowe przepisy interpretuje jako element szerszej wojny handlowej.

My w praktyce wchodzimy w światową wojnę handlową, uderzając w chińskie technologie, a jednocześnie przyjmujemy delegacje z Chin, rozmawiamy o współpracy gospodarczej. To się nijak nie składa w spójną strategię

– ocenia.

Polityk podkreśla, że prawdziwe zagrożenia cybernetyczne wynikają często z błędów ludzkich, a nie z samego pochodzenia sprzętu.

To przede wszystkim brak szkoleń, brak świadomości, gdzie czyhają zagrożenia. Sprzęt bywa problemem, ale nie może być tak, że urzędnik będzie decydował, co wolno kupić, a czego nie

– dodaje.

https://wnet.fm/2025/11/26/te-rzady-wykoncza-telewizje-publiczna-ostra-diagnoza-agnieszki-romaszewskiej/

NIS2, toolbox i „gold plating”

Ustawa ma wdrożyć unijną dyrektywę NIS2 oraz tzw. toolbox 5G. Zdaniem posła rząd idzie jednak dużo dalej, niż wymagają tego przepisy europejskie.

To implementacja NIS2 i toolboxa, ale połączona w jeden pakiet i nadregulowana. Znowu mamy gold plating – Unia czegoś wymaga, a polski rząd dokłada jeszcze swoje i robi to ostrzej

 – komentuje.

Według posła Konfederacji to nie pierwszy raz, kiedy Warszawa próbuje być „świętsza od papieża”.

Unia nie jest w tej sprawie tak radykalna, jak nasi rządzący. To polska wersja ma uderzać najmocniej w firmy

– mówi.

„Rząd chce to przepchnąć w kilka tygodni”

Pejo przypomina, że prace nad ustawą trwają już około sześciu lat, ale teraz rząd chce ją przyjąć w ekspresowym tempie.

Przez lata projekt był wstrzymywany ze względów politycznych, a teraz nagle mamy go przegłosować w ciągu dwóch–trzech tygodni

 – wskazuje.

Konfederacja zapowiada zgłaszanie poprawek i szeroką dyskusję na forum komisji.

Organizacje pracodawców, izby branżowe, firmy – wszyscy mają tu jeszcze dużo do powiedzenia. Będę walczył o ograniczenie najbardziej szkodliwych zapisów

 – zapowiada poseł.

Na razie jednak rządząca większość deklaruje pełne poparcie dla projektu.

Premier Tusk mówi wprost, że wszystko, co wychodzi z rządu, ma być akceptowane w 100 proc. przez posłów koalicji. To pokazuje, z jaką logiką będziemy mieli do czynienia w tej debacie

 – podsumowuje Bartłomiej Pejo.

/ad

Przeczytaj więcej

Zbrodnia Wołyńska. IPN odkrył szczątki Polaków w Hucie Pieniackiej!
Zbrodnia Wołyńska. IPN odkrył szczątki Polaków w Hucie Pieniackiej!
Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”
Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”
Pilarek: Wrzosek odjechał peron. Skieruję wniosek o ściganie dyscyplinarne
Pilarek: Wrzosek odjechał peron. Skieruję wniosek o ściganie dyscyplinarne