Szpitale zwyczajnie po cichu, ponieważ boją się pewnych konsekwencji, le przesuwają pacjentów, odmawiają im pewnych przyjęć, szczególnie planowych, nie włączają do programów lekowych, bo wiedzą, że już mają te poprzednie programy lekowe niezapłacone. Nie wiedzą, jak będzie wyglądała ich finansowa płynność tych kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. Dlatego jest to koło zamknięte i dryfujemy jako Polska Ochrona Zdrowia w bardzo złym kierunku.
mówi Katarzyna Sójka w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk. Krytykuje rządowy projekt reformy Funduszu Medycznego. Jak stwierdza, Ministerstwo Zdrowia od dwóch lat nie podejmuje żadnych realnych działań na rzecz poprawy sytuacji:
Pani minister Leszczyna niejednokrotnie mówiła, że wszystko jest winą PiS-u, ale tego, co PiS zrobił źle w jej oczach, tak naprawdę nie naprawiła.
/awk




