Tomasz Zdzikot przekonywał, że w Polsce zbyt często analizuje się własne błędy w polityce wobec Ukrainy, pomijając pytanie o cele i interesy samego Kijowa.
– Warto odwrócić to pytanie. Jaka jest polityka zachodnia Ukrainy? To jest suwerenny kraj. Wybrali inną konstelację geopolityczną, niezwiązaną z Polską. Jeśli mimo milionów obywateli Ukrainy mieszkających u nas, mimo naszego wsparcia i bardzo ciepłego nastawienia wybierają czerwono-czarny sztandar, to chyba nie coś jest nie tak z nami, tylko z nimi – mówił.
Były wiceminister obrony zwracał uwagę, że Polska przez lata okazywała Ukrainie wyjątkową solidarność, przyjmując miliony uchodźców i wspierając ukraińską gospodarkę. Tym bardziej niepokojące jest jego zdaniem to, że decyzje podejmowane w Kijowie coraz częściej ignorują polską wrażliwość historyczną.
„Rozbroiliśmy własną armię, żeby pomóc Ukrainie”
Do kwestii pomocy wojskowej wrócił gen. Jarosław Gromadziński, który w pierwszych miesiącach wojny uczestniczył w organizowaniu wsparcia dla Ukrainy.






