Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

„Rozbroiliśmy własną armię dla Ukrainy”. Gen. Gromadziński: dziś Kijów odwraca się od Polski

Decyzja władz Ukrainy o uhonorowaniu jednostki wojskowej nazwą nawiązującą do UPA wywołała w Polsce polityczną burzę. W „Klubie Przyjaciół Metali Ziem Rzadkich” padły mocne słowa o Wołodymyrze Zełenskim, Orderze Orła Białego i przyszłości relacji polsko-ukraińskich.
„Rozbroiliśmy własną armię dla Ukrainy”. Gen. Gromadziński: dziś Kijów odwraca się od Polski

Wołodymyr Zełenski, fot. flickr.com/President Of Ukraine

Tomasz Zdzikot przekonywał, że w Polsce zbyt często analizuje się własne błędy w polityce wobec Ukrainy, pomijając pytanie o cele i interesy samego Kijowa.

– Warto odwrócić to pytanie. Jaka jest polityka zachodnia Ukrainy? To jest suwerenny kraj. Wybrali inną konstelację geopolityczną, niezwiązaną z Polską. Jeśli mimo milionów obywateli Ukrainy mieszkających u nas, mimo naszego wsparcia i bardzo ciepłego nastawienia wybierają czerwono-czarny sztandar, to chyba nie coś jest nie tak z nami, tylko z nimi – mówił.

Były wiceminister obrony zwracał uwagę, że Polska przez lata okazywała Ukrainie wyjątkową solidarność, przyjmując miliony uchodźców i wspierając ukraińską gospodarkę. Tym bardziej niepokojące jest jego zdaniem to, że decyzje podejmowane w Kijowie coraz częściej ignorują polską wrażliwość historyczną.

„Rozbroiliśmy własną armię, żeby pomóc Ukrainie”

Do kwestii pomocy wojskowej wrócił gen. Jarosław Gromadziński, który w pierwszych miesiącach wojny uczestniczył w organizowaniu wsparcia dla Ukrainy.

Przypomniał, że Polska była jednym z pierwszych państw przekazujących ciężki sprzęt wojskowy.

– Ukraina przetrwała dzięki Polsce. To my przekazaliśmy pierwsze czołgi, bojowe wozy piechoty, artylerię i amunicję. To Polska stanęła wtedy, gdy wielu na Zachodzie jeszcze się wahało. Rozbroiliśmy własne jednostki wojskowe, żeby Ukraińcy mogli walczyć – podkreślał.

Generał przypomniał również, że przez Polskę przechodziła zdecydowana większość zachodniej pomocy wojskowej kierowanej na Ukrainę.

– Dziewięćdziesiąt procent zaopatrzenia natowskiego dla Ukrainy przechodziło przez Polskę. Tego nie da się nie zauważyć. Jeżeli dziś ten fakt nie jest doceniany, to nie jest przypadek. To jest działanie świadome – ocenił.

UPA wraca do polityki

W opinii uczestników programu decyzja o nadaniu patronatu związanego z UPA nie była przypadkowa.

– Nie widzę potrzeby gloryfikacji UPA przez nadawanie imienia jednostce wojskowej w sytuacji, w jakiej Ukraina znajduje się dzisiaj. To było planowe działanie nastawione na wywołanie antagonizmów polsko-ukraińskich – mówił gen. Gromadziński.

Adamski: Zełenski popełnił błąd, ale decyzja nie powinna zapaść od razu
Adamski: Zełenski popełnił błąd, ale decyzja nie powinna zapaść od razu

– Jeśli już uruchomiono instrument w postaci możliwości odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, to nie n…

Z kolei Szczepan Ruman ocenił, że decyzja mogła być elementem szerszej gry politycznej prowadzonej przez Wołodymyra Zełenskiego.

– Przychylam się do tych ekspertów, którzy mówią, że było to świadome zagranie również z punktu widzenia sytuacji międzynarodowej. Zełenski może po prostu nie chcieć Polski przy stole przyszłych negocjacji. Wygodnie jest sprowokować konflikt, a później powiedzieć, że Polacy nie są zapraszani, bo przecież się pokłóciliśmy – stwierdził.

Order Orła Białego pod znakiem zapytania

Powracającym tematem była także kwestia przyznanego Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Zdzikot zwracał uwagę, że społeczne nastroje wobec Ukrainy wyraźnie się zmieniają.

– Badania pokazują, że większość Polaków opowiada się za odebraniem Orderu Orła Białego. To niezwykle symboliczna kwestia, ale symbole mają znaczenie. Widać też, że nastawienie Polaków do Ukrainy bardzo szybko ewoluuje w kierunku dla niej niekorzystnym – mówił.

Jednocześnie podkreślał, że ostateczna decyzja należy do prezydenta Karola Nawrockiego, który jako były prezes IPN doskonale zna historyczny kontekst całej sprawy.

Ludobójstwo na Wołyniu. Aż 90-95 proc. Polaków wciąż leży w dołach śmierci
Ludobójstwo na Wołyniu. Aż 90-95 proc. Polaków wciąż leży w dołach śmierci

– Pięćdziesiąt pięć tysięcy naszych rodaków wciąż nie doczekało się chrześcijańskiego pochówku – alarmuje dr Leon Popek …

„Koniec strefy ulgowej”

W debacie wielokrotnie wracał postulat bardziej pragmatycznego podejścia do relacji z Ukrainą.

– Skoro doprowadziliście do takiej sytuacji, to dziś rozmawiamy pragmatycznie i robimy biznes. Koniec strefy ulgowej. Zacznijmy traktować Ukrainę jak każde inne państwo i ukraińskie firmy tak samo jak firmy z innych krajów – przekonywał gen. Gromadziński.

Ruman dodawał, że nie chodzi o karanie zwykłych Ukraińców mieszkających w Polsce, lecz o odejście od wyjątkowego traktowania.

– Dla Polski jest dobrze, że ci ludzie tutaj są. Pracują, płacą podatki, wydają pieniądze i przyczyniają się do wzrostu gospodarczego. Nie powinni jednak mieć przywilejów większych niż obywatele Polski – zaznaczył.

SAFE i miliardy bez strategii

Drugą osią dyskusji była polityka bezpieczeństwa oraz wykorzystanie środków z programu SAFE. Gen. Gromadziński sceptycznie oceniał sposób komunikowania kolejnych wielomiliardowych wydatków na obronność.

– W trzy dni podpisaliśmy umowy i aneksy warte około 122 miliardy złotych. Moje pytanie brzmi: co konkretnie osiągnęliśmy? Jakie zdolności wojskowe dzięki temu powstaną? Samo wydanie pieniędzy jeszcze niczego nie rozwiązuje – mówił.

Porównał sytuację do budowy domu finansowanej kredytem. – Kiedy bierze się kredyt hipoteczny, nie zaczyna się budowy od kupowania dywaników do łazienki. Najpierw trzeba wiedzieć, co chcemy zbudować – argumentował.

Polska potrzebuje priorytetów

Tomasz Zdzikot wskazywał, że problem dotyczy nie tylko wojska, ale całego państwa.

– Nie potrafimy definiować priorytetów. Tworzymy wielkie dokumenty liczące po kilkaset stron, które mówią o wszystkim. Chciałbym zobaczyć strategię na kilkanaście stron, która jasno odpowiada na pytanie, jakie trzy lub pięć rzeczy chcemy osiągnąć – podkreślał.

Jego zdaniem podobny problem występuje zarówno w polityce bezpieczeństwa, jak i cyfryzacji czy energetyce.

Wojna może potrwać jeszcze lata

Szczepan Ruman przestrzegał także przed nadmiernym optymizmem dotyczącym rychłego zakończenia wojny.

– Putin może czekać jeszcze rok, dwa, a nawet trzy lata. Rosja już nie takie rzeczy wytrzymywała. Ukraina nie ma tego komfortu. Jeżeli skończą się pieniądze z Zachodu, to utrzymanie armii stanie się ogromnym problemem – ocenił.

Jego zdaniem wciąż realny pozostaje scenariusz, w którym konflikt zakończy się w sposób niekorzystny zarówno dla Ukrainy, jak i dla strategicznych interesów Polski.

Przeczytaj więcej

Adamski: Zełenski popełnił błąd, ale decyzja nie powinna zapaść od razu
Adamski: Zełenski popełnił błąd, ale decyzja nie powinna zapaść od razu
Piotr Semka: Sikorski pisze jakby był nastolatkiem
Piotr Semka: Sikorski pisze jakby był nastolatkiem
Ludobójstwo na Wołyniu. Aż 90-95 proc. Polaków wciąż leży w dołach śmierci
Ludobójstwo na Wołyniu. Aż 90-95 proc. Polaków wciąż leży w dołach śmierci