28-punktowy plan pokojowy, który przewidywał niezwykle korzystne dla Rosji ustępstwa Ukrainy, np. w kwestii Krymu, był szeroko krytykowany w debacie publicznej.
W „Odysei wyborczej” korespondent Maciej Rusiński ocenia, że propozycje amerykańskie nie powinny być dla nikogo zaskoczeniem, bo administracja realizuje od lutego to, co Trump zapowiadał jeszcze przed objęciem prezydentury.
To próba doprowadzenia Rosji i Ukrainy, ale też, co ważne, a co często umyka w różnych dyskusjach, Europy by wzięły na siebie większy ciężar w tych negocjacjach




