Rozbawił, zasmucił mnie tweet posłanki Żukowskiej, która wczoraj z taką wielką dezynwolturą, zadowoleniem z siebie kazała uciekać do budy PiS-owi, Konfederacji i Partii Razem przy i napisała, że Lewica jest dziedziczką rewolucji francuskiej i rewolucji październikowej. I tak sobie pomyślałem, czy w związku z tym pani posłanka Żukowska utożsamia się z dziedzictwem sowieckich łagrów, czyli obozów koncentracyjnych, bo to trzeba zawsze przypominać, że łagry były obozami koncentracyjnymi, czy utożsamia się z dziedzictwem polskiej operacji NKWD z 1937 roku. To była naturalna, historyczna konsekwencja rewolucji październikowej z katowniami ubeckimi w powojennej Polsce, i wieloma innymi przykrymi, tragicznymi historii z polskich dziejów. […] Ta łatwość głupich skojarzeń w przypadku partii, która po dłuższym czasie. odzyskuje znów wpływ na władzę, jest wielka
mówi publicysta Krzysztof Wołodźko w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim.




