Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił wydania Wołodymyra Żurawlowa stronie niemieckiej

W piątek sędzia Dariusz Łubowski nie wyraził zgody na wydanie Niemcom Wołodymyra Żurawlowa podejrzewanego w tamtym kraju o wysadzenie Nord Stream i zwolnił go z tymczasowego aresztowania.
Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił wydania Wołodymyra Żurawlowa stronie niemieckiej

Sąd Okręgowy w Warszawie/fot. Jakub Pilarek

Szekspir pod gwiazdami

W nocy z 25 na 26 września 2022 roku doszło do serii eksplozji na gazociągach Nord Stream 1 i 2 na Morzu Bałtyckim. W wyniku zniszczeń wstrzymano przesył gazu z Rosji do Niemiec. Śledztwa w Szwecji i Danii zakończyły się bez wskazania sprawców, natomiast niemiecka prokuratura nadal prowadzi postępowanie, podejrzewając grupę obywateli Ukrainy o udział w sabotażu.

https://wnet.fm/2025/10/16/nieszablonowe-orzeczenia-sedziego-ktory-bedzie-decydowal-o-wydaniu-wolodymyra-z/

W sprawie tej na podstawie ENA zatrzymany został przez polską policję obywatel Ukrainy Wołodymyr Żurawlow. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany.

W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie nie wyraził zgody na wydanie Wołydymyra Żurawlowa stronie niemieckiej.

Szekspir pod gwiazdami

Po pierwsze, panie Żurawlow, jest pan wolny

– tymi słowami zwrócił się do Ukraińca sędzia Łubowski na sali sądowej.

Jak podkreślił, przedmiotem postępowania ws. Ukraińca nie jest ustalenie, czy ścigany dopuścił się zarzucanego mu przez stronę niemiecką czynu, a jedynie, czy czyn takowy może stanowić podstawę do wykonania europejskiego nakazu aresztowania.

Sąd polski nie dysponuje w sprawie niniejszej żadnymi dowodami źródłowymi, albowiem strona niemiecka w ramach europejskiego nakazu aresztowania przesłała jedynie bardzo ogólne, formalnie wymagane w takim postępowaniu informacje dotyczące czynu. Ten niemiecki nakaz aresztowania jest formalnie, poprawnie sporządzony, ale wbrew informacjom podawanym w niektórych mediach, te dokumenty czy te informacje przesłane przez stronę niemiecką dotyczące samego czynu zmieścić można na jednej stronie papieru A4

Szekspir pod gwiazdami

– opisał wniosek Niemców Dariusz Łubowski.

Sędzia o wojnie sprawiedliwej. Dywersja na wrogu nie może być przestępstwem

Sędzia uznał, że niezależnie od tego, kto dokonał wysadzenia w powietrze gazociągów Nord Stream 1 i 2, to o ile działał w ramach sprawiedliwej wojny obronnej na rzecz Ukrainy, nie popełnił przestępstwa. Przedstawił przy tym obszerny wykład, czym jest wojna sprawiedliwa, w kontekście sytuacji na Ukrainie.

Łubowski podkreślił, że „krwawa i ludobójcza” napaść Rosji na Ukrainę trwa nie od 2022 r., ale od roku 2014.

Sięgnąć należy do rudymentów, do fundamentów prawa międzynarodowego i prawa wojny. Przypomnieć trzeba prawną koncepcję wojny sprawiedliwej, wypracowanej przez największe umysły europejskie na przestrzeni wieków. Do cywilizacji europejskiej teorię tę wprowadził Arystoteles, który uznał wojnę za ostateczność, a jej prowadzenie dopuszczalne tylko w celu obrony ojczyzny i przywrócenia pokoju. Z kolei Cyceron stwierdził, że wojna sprawiedliwa to taka, która toczona jest w słusznej sprawie lub w obronie własnej. Koncepcje te kontynuują w późniejszych wiekach, rozwijają św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu, a także Paweł Włodkowic, który w czasie soboru w Konstancji w odniesieniu do sprawiedliwych akcji obronnych, przed trwającymi kilkaset lat ustawicznymi napaściami niemieckiego Zakonu Krzyżaków na Polskę, wskazał na dopuszczalność takich działań zbrojnych, obronnych wszelkimi dostępnymi metodami, połączonymi z niszczeniem dóbr, a nawet ze śmiercią wrogów

Szekspir pod gwiazdami

– rozwinął sędzia.

Podkreślił, że za wojnę sprawiedliwą, bellum iustum, uznać należy wojnę, która ma doprowadzić ostatecznie do zwycięstwa dobra.

Wówczas jednak musi być prowadzona tylko w celu pokonania zła i nie być nastawiona na podboje. Winna mieć na celu odzyskanie bezprawnie utraconej własności, terytorium lub obrony ojczyzny. Być prowadzona z chęci osiągnięcia pokoju i nie może być prowadzona z nienawiści, żądzy zemsty, ani chciwości, a jedynie z miłości do ojczyzny, sprawiedliwości i wierności wobec swojego państwa. Wszystkie te warunki niewątpliwie spełnia Ukraina w walce z rosyjską agresją i ludobójstwem

– ocenił prawnik.

Szekspir pod gwiazdami

Zdaniem Dariusza Łubowskiego ukraińscy żołnierze i wszyscy działający w ramach Sił Zbrojnych Ukrainy, a także na zlecenie sił specjalnych nie mogą być uznawani za terrorystów czy sabotażystów.

Akcje na infrastrukturze krytycznej agresora nie są sabotażem, a działaniem militarnym o charakterze dywersji, które w żadnym razie przestępstwami być nie mogą

– podkreślił sędzia.

https://wnet.fm/2025/10/14/mec-paprocki-nie-ma-podstaw-by-wydac-wolodymyra-z-niemcom/

Szekspir pod gwiazdami

Upolitycznienie niemieckiego sądownictwa

Dariusz Łubowski przytoczył także argumentację obrony dotyczącą upolitycznionia niemieckiego sądownictwa, która to okoliczność stawia pod znakiem zapytania gwarancję sprawiedliwego procesu dla Wołodymyra Żurawlowa.

Jako przykład całkowitego upolitycznienia niemieckiego sądownictwa, obrona wskazała, że sędziowie są mianowani i awansowani w Niemczech przez polityków. Obsadzenie sądów niemieckich, a w tym przede wszystkim sądów federalnych, następuje działaczami partyjnymi i w końcu brak u sędziów niemieckich immunitetu materialnego. I ta ostatnia okoliczność zdaniem obrony jest najistotniejsza, albowiem w Niemczech sędziowie są karani na kary pozbawienia wolności za swoje wyroki

– zrelacjonował sędzia linię obrony mec. Tymoteusza Paprockiego.

Wskazał przy tym przykład konkretnej sprawy, mianowicie skazania sędziego Kristiana Detmara za przekroczenie uprawnień poprzez wydanie wyroku znoszącego obowiązek noszenia masek w trakcie epidemii COVID-19 w dwóch szkołach w Weimarze. Sędzia został skazany na karę dwóch lat pozbawienia wolności z zawieszeniem jej wykonania.

Szekspir pod gwiazdami

Obrona podniosła także kwestię głębokiej infiltracji niemieckich polityków, od których z kolei całkowicie mają być zależni sędziowie. I skorumpowania przez Rosję niemieckich elit politycznych, na czele z byłym kanclerzem Gerhardem Schröderem. Ta infiltracja i korupcja, zdaniem obrony, mogłaby doprowadzić do wydania ściganego z Niemiec do Rosji, skąd, jak z kolei podniósł ścigany, żywy by nie wrócił. W rzeczy samej sprawa ta ma niezwykle emocjonalny kontekst polityczny

– dodał sędzia.

Niemiecki kodeks karny i wody międzynarodowe

Łubowski poddał też w wątpliwość, czy w sprawie ma w ogóle zastosowanie niemieckie prawo karne.

Wysadzenie rurociągów Nord Stream 1 i 2 nie miało miejsca na terytorium Niemiec, ani na ich wodach terytorialnych, a z dala od Niemiec, w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm, i co najistotniejsze, na wodach międzynarodowych. W sprawie należy przeto dokonać oceny tego zdarzenia w świetle prawa międzynarodowego, które powinno mieć prymat nad prawem niemieckim. Należy powołać się tutaj na dokument zwany podręcznikiem z San Remo, dotyczący prawa mającego zastosowanie do konfliktów zbrojnych na morzu, który jest w prawie międzynarodowym miarodajny dla wykładni kwestii wojny na morzu

Szekspir pod gwiazdami

– wyjaśnił sędzia.

Stosujac te zapisy Dariusz Łubowski doszedł do wniosku, że zniszczenie rosyjskich rurociągów i pozbawienie wroga miliardów euro wypłacanych przez Niemcy za pompowany nimi gaz miało głęboki sens militarny, bo osłabiło potencjał zbrojny Rosji. W tym kontekście prawnik ocenił też, że można powiedzieć, że państwo niemieckie współfinansowało zbrodniczą napaść Rosji na Ukrainę.

Niemcy usiłują ścigać Włodymyra Żurawlowa za zniszczenie rosyjskiej własności. Należy zadać przy tym retoryczne pytanie. Czy Ukraina niszcząc choćby w tej chwili krytyczną infrastrukturę Rosji powinna najpierw sprawdzać strukturę własnościową celów i wybierać tylko takie cele, których nawet mniejszościowym udziałowcem nie są Niemcy, bo w przeciwnym razie żołnierze ukraińscy i dowódcy ukraińscy będą ścigani przez władze niemieckie? Są to pytania retoryczne

– stwierdził.

Szekspir pod gwiazdami

Zdaniem sędziego jest również wątpliwe, czy w przypadku do czynu, który mógł popełnić Wołodymyr Żurawlow, ma zastosowanie – niezależnie do uwag co do podkręcznika z San Remo – niemiecki kodeks karny. Łubowski pokreślił, że ustawa ta umożliwia ściganie przez Niemców czynów popełnionych na terytoriach państw obcych, a nie na morzach i oceanach na całym świecie, będących wodami międzynarodowymi.

Powtórę, państwo niemieckie nie ma jurysdykcji do ścigania jakiejkolwiek osoby fizycznej za spowodowanie eksplozji rurociągów Nord Stream 1 i 2 i nie miało podstaw do użycia prawa Unii Europejskiej, wydając europejski nakaz aresztowania. Z tych wszystkich przyczyn sąd orzekł jak w części dyspozytywnej. To orzeczenie nie jest prawomocne. Może być zaskarżone do Sądu Apelacyjnego w Warszawie w formie zażalenia, które może być wywiedzione za pośrednictwem Sądu Okręgowego w Warszawie, w terminie trzech dni od dnia dzisiejszego. To wszystko. Zamykam posiedzenie. Proszę opuścić salę rozpraw

– zakończył sędzia Dariusz Łubowski.

jbp/

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Piotr Gliński: W Warszawie funkcjonuje „brudna wspólnota”
Piotr Gliński: W Warszawie funkcjonuje „brudna wspólnota”
Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.
Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.
Między deklaracją a rzeczywistością. Sprawa Lwowa, nazwiska, liczby i pytania bez wygodnych odpowiedzi. Czy w Gdańsku będzie o tym mowa???
Między deklaracją a rzeczywistością. Sprawa Lwowa, nazwiska, liczby i pytania bez wygodnych odpowiedzi. Czy w Gdańsku będzie o tym mowa???