Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Nieszablonowe orzeczenia sędziego, który będzie decydował o wydaniu Wołodymyra Ż.

Warszawski sąd będzie decydował w piątek o godz. 11, czy wydać Niemcom zatrzymanego na podstawia ENA Wołodymyra Ż. Referent sprawy sędzia Dariusz Łubowski w przeszłości orzekał już nieszablonowo.
Nieszablonowe orzeczenia sędziego, który będzie decydował o wydaniu Wołodymyra Ż.

Sąd Okręgowy w Warszawie/ fot. Jakub Pilarek

W nocy z 25 na 26 września 2022 roku doszło do serii eksplozji na gazociągach Nord Stream 1 i 2 na Morzu Bałtyckim. W wyniku zniszczeń wstrzymano przesył gazu z Rosji do Niemiec. Śledztwa w Szwecji i Danii zakończyły się bez wskazania sprawców, natomiast niemiecka prokuratura nadal prowadzi dochodzenie, podejrzewając grupę obywateli Ukrainy o udział w sabotażu.

Pod koniec września w Polsce na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania zatrzymano Wołodymyra Ż., obywatela Ukrainy, którego Niemcy chcą postawić przed sądem za zniszczenie infrastruktury. Sprawa budziła szereg kontrowersji. W czynnościach zatrzymania wzięły udział niemieckie służby. Wątpliwości budził też fakt, że Wołodymyr Ż. oficjalnie mieszkał w Polsce i nie ukrywał się, stąd decyzję o zatrzymaniu część komentatorów interpretowała jako dziwaczną woltę organów ścigania.

https://wnet.fm/2022/10/04/wojciech-jakobik-kryzys-energetyczny-przeksztalca-sie-w-kryzys-gospodarczy/

Wróg publiczny na Białorusi

Sprawa trafiła do referatu kierownika Sekcji Postępowania Międzynarodowego do spraw z zakresu prawa karnego ze stosunków międzynarodowych Dariusza Łubowskiego. Jest to tzw. stary sędzia z dużym doświadczeniem, więc jego decyzja nie będzie podważana na gruncie formalnym przez prokuraturę kierowaną przez Waldemara Żurka. O sędzim Łubowskim bywało już głośno z uwagi na jego orzeczenia.

W 2022 roku wydał wyrok o niedopuszczalności ekstradycji opozycyjnego blogera białoruskiego Sciapana Puciły. Działanie Polaka zostało uznane przez stronę białoruską za „wzniecanie nienawiści na tle narodowościowym i społecznym”. Wówczas jednak – inaczej niż w sprawie Wołodymyra Ż. – prokuratura stała na stanowisku niedopuszczalności ekstracycji.

Holendrzy mogli zabić dziecko

Dwa lata wcześniej sędzia odmówił wydania rodziców dziecka z autyzmem do Holandii na podstawie ENA. Para uciekla z tego kraju w obawie przed utratą syna. Kreśląc ryzyko powrotu chłopca do Holandii, sędzia napisał:

Nie wymaga nawet żadnej specjalistycznej wiedzy psychologicznej czy medycznej stwierdzenie, że każde dziecko a w szczególności dziecko autystyczne wymaga przede wszystkim miłości rodzicielskiej, spokoju i poczucia bezpieczeństwa, które zapewnić mu mogą rodzice a w szczególności matka przebywając wspólnie w domowym zaciszu. Tego rodzaju postępowanie ocenić należy jako skrajne nieludzkie i barbarzyńskie. W konsekwencji uznać należało, że w sprawie niniejszej istnieje poważna, realna i bezpośrednia obawa naruszenia przez władze holenderskie praw człowieka przysługujących małżonkom d. H. i ich dziecku M., a konkretnie art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Obywatela.

Co więcej, Dariusz Łubowski ocenił też, że w Holandii autystyczne dziecko „po ukończeniu 12. roku życia może zostać pozbawione życia przez lekarzy bez zgody, a nawet bez wiedzy swoich rodziców”.

Linia obrony

Przykłady te dowodzą, że bez wątpienia sędzia w swoim orzekaniu nie kieruje się suchym formalizmem. To może dawać nadzieje Wołodymyrowi Ż.

Na antenie Radia Wnet obrońca Ukraińca mec. Tymoteusz Paprocki podkreślał, że w aktach sprawy „znajduje się jedynie formularz europejskiego nakazu aresztowania”.

Nie ma żadnych materiałów dowodowych ze strony niemieckiej. (…) Większość informacji, które pojawiają się w mediach, to jedynie doniesienia oparte na przeciekach

– mówił adwokat.

https://wnet.fm/2025/10/14/mec-paprocki-nie-ma-podstaw-by-wydac-wolodymyra-z-niemcom/

Piątek może, acz nie musi być rozstrzygający

Ta okoliczność może z kolei sprawić, że w piątek sąd nie podejmie finalnej decyzji, a przedłuży areszt, jeżeli będzie chciał kontynuować postęowanie dowodowe w sprawie. Może np. zwrócić się o dodatkowe materiały od strony niemieckiej.

Na sali sądowej, na której wg informacji medialnych ma się znaleźć sam Wołodymyr Ż., jego obrońca będzie starał się udowodnić, że całe postępowanie nie ma racji bytu.

Gazprom finansuje agresję na Ukrainie, a Nord Stream był jednym z jej źródeł. Trzeba zapytać, ile złej woli trzeba, by ścigać Ukraińców na podstawie poszlak i braku dowodów

– tak mówił prawnik w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim.

Gdyby jednak SSO Dariusz Łubowski zdecydował się na przekazanie Wołodymyra Ż. Niemcom, na orzeczenie to Ukraińcowi przysługiwać będzie zażalenie, które powinien złożyć w ciągu 3 dni. Sprawa trafi wówczas do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

jbp/

Przeczytaj więcej

Lumina Metals i gorączka złota pod Nową Solą. Prof. Pieńkowski ostrzega przed „folderem reklamowym”
Lumina Metals i gorączka złota pod Nową Solą. Prof. Pieńkowski ostrzega przed „folderem reklamowym”
Czarnek: Afera Szpitala Południowego nie polega na wadach systemu. To złodziejstwo i oszustwo
Czarnek: Afera Szpitala Południowego nie polega na wadach systemu. To złodziejstwo i oszustwo
W Szpitalu Południowym był prywatny detoks dla polityków? „Przyjeżdżali odtruć się po alkoholu”
W Szpitalu Południowym był prywatny detoks dla polityków? „Przyjeżdżali odtruć się po alkoholu”